“byłeś dla mnie moim ziomkiem, miałem cię za mego brata, dzisiaj złapcie się za ręce i możecie wypierdalać”
— bedoes - 05:05
“byłeś dla mnie moim ziomkiem, miałem cię za mego brata, dzisiaj złapcie się za ręce i możecie wypierdalać”
— bedoes - 05:05
“Na ulicach mijałem zakochane pary. Na ławkach w parku grupy przyjaciół. Na boiskach i skateparkach ludzi z pasją. Sam usiadłem na trawniku, i myślałem gdzie mam iść, skoro nigdzie nie pasuję.”
— empiryk
Nikt nie chciał na to patrzeć, najlepiej to się trzymaj z dala.
Tylko bądź przy mnie, chcę cię przy sobie dwa razy częściej.
Jak będziesz, nie zwiększę dawki więcej. Jakbym miał drgawki związane z odstawieniem.
Jakbym znowu zapłacił za marne szczęście.
Jakbym cię zaaplikował, ale dalej jesteś dla mnie.
Będziesz, nawet jak się wypierdolę, nawet jak nie zejdę.
Nawet jak mnie nie chcesz, nie chcesz wiedzieć, o czym myślę jak na ciebie patrzę.
Jak już weszłaś to nie wyjdziesz, jesteś jak wenflon, tylko odpuśćmy igłę.
Chodź, chcę podawać cię dożylnie, nie chcę generyków, nie chcę innej.
Będziesz moim Venescinem, dla ciebie przedawkuję Heparynę.
- Tonciu "Heparyna"
“Jestem takim typem człowieka którego albo pokochasz albo znienawidzisz.”
— (via animowaaa)
Jesteś taka ładna ostatnio, z nową dziarą, w dresach, w T-shircie z marihuaną, z blizną pod czaszką, stylówa pato, chciałbym Cię namalować jak walisz wiadro.