sportowefascynacje.wordpress.com
Zamki, krowy i traktory, czyli w oczekiwaniu na Mont Ventoux i L’Alpe d’Huez
Uwielbiam płaskie etapy Tour de France. Cisza, spokój, nic się nie dzieje. Ktoś ucieka przez dwieście kilometrów, peleton dogania go na dwa kilometry przed metą, a etap wygrywa dobry sprinter. Czas…