radeko.wordpress.com
Któregoś dnia spóźnił się na autobus do Dwernika
…albo te dni, w których spał dwie godziny, aby tego lutowego świtu wsiąść do auta i pojechać samemu w góry. Tego dnia jechał pustą, ośnieżoną Aleją Piłsudskiego na południe i już gdzieś w oko…