jedzbawsie.pl
Biforek w Bangkoku | jedź, BAW SIĘ!
Wieczór, który w zamyśle miał być pełen wrażeń, zaczęliśmy dość niepozornie, ale za to odświętnie. Koło godziny 19:00, odstrzeleni jak małpy na święto cyrku, wspięliśmy się po wąskich schodkach do zlokalizowanej nieopodal naszego hotelu knajpy z sushi. Restauracja była niewyględna, ale Ci, którzy trochę jeżdżą po świecie wiedzą, że im mniej blichtru, tym przeważnie lepsze jedzenie (i większa szansa na trzydniową sraczkę). I tym razem zasada się sprawdziła. Zajął się nami sam właściciel, z lekka przerażony faktem, że jesteśmy jedynymi nie-skośnymi klientami w całym przybytku. Poza nami knajpa była pełna Japończyków, którzy przyglądali się nam z surowym zaciekawieniem, z jakim