jedzbawsie.pl
Uczciwe zwiedzanie Bangkoku | jedź, BAW SIĘ!
Następny dzionek udowodnił nam, że nawet w Bangkoku żyją jeszcze ludzie zarabiający na turystach, ale nieusiłujący przekręcić ich na każdym kroku. Poważnie! Zaczęło się od tego, że opuściliśmy śniadanie (bo zaspaliśmy, a to dopiero) i w niejakim pośpiechu przemierzaliśmy hotelowe lobby, celem jak najszybszego napchania ryja w pobliskim 7-eleven. Tuż przy wyjściu, ale jeszcze w budynku (co ważne – zwykli naciągacze są zazwyczaj wyganiani przez obsługę lepszych hoteli) zaczepił nas nienagannie ubrany Pan, który w krótkich słowach przedstawił się, wręczył nam wizytówkę oraz zaoferował swoje usługi jako kierowca. Początkowo sceptycznie nastawioną grupę przekonała niezła cena za usługę – dżentelmen zaproponował