jedzbawsie.pl
Model Show, czyli birmańskie prawie-go-go | jedź, BAW SIĘ!
W hotelu zastaliśmy naszych leniwych towarzyszy, którzy nie wykazali specjalnej ochoty na dalsze eskapady (wcześniej spotkaliśmy ich na mieście, ale nie wydawali się zachwyceni). Ja również nie paliłem się do wyjścia, ale dwa wypite browary przełączyły mnie w stan zabawa, więc złapaliśmy się z B. za ręce i, nawaleni jak guźce, uciekliśmy w młodą noc. Po krótkiej wizycie w jeszcze jednym centrum handlowym (ja cały czas szukałem swojego złotego Graala pod postacią tanich likierów BOLSa, na które oczywiście natykaliśmy się wcześniej w kraju, ale nie znaleźliśmy ani jednego, kiedy już faktycznie chciałem je kupić), skierowaliśmy nasze kroki w stronę Chinatown