grzesiopolak.com
Listy do Polski 27: „Jak te bursztyny na niebie”
Moi drodzy! Jak wiecie z poprzedniej korespondencji, hulałem na wakacjach w miasteczku Corvara. Marzyłem o jakiejś pięknej Włoszce, którą znalazłem przysypaną lawiną na stokach Dolomitów. We śnie n…