grzesiopolak.com
Vive la France! (Część I)
Paryż! Grzesio rozpłaszczał nos na szybie okna samolotu, wypatrując wieży Eiffla. Lądowali w styczniu o piątej rano, więc oprócz morza światełek nie zobaczył nic. Jego syn Jacek obojętnie gapił się…