coczytamalita.wordpress.com
Wybacz mi, Leonardzie.
Tak właściwie, to czytam teraz „Księgi Jakubowe”: idzie to powolutku, bo księgi zaiste objętością powalają, a ciężko je wozić ze sobą w tramwaju. Zresztą, nieraz już było tak, że jedną rzecz czytam…