bybunny.pl
Kocie oko w wersji pedicure - hybrydy - BYBUNNY
Efekt o którym chcę Wam opowiedzieć ma dość tajemniczą nazwę “kocie oko”. Dlaczego? Powodem jest wrażenie trójwymiarowej smugi światła, która może być kojarzona ze źrenicą naszego ulubionego futrzastego przyjaciela. Mam nadzieję, że to malowanie spodoba się Wam co najmniej tak samo jak mi i że wspólnie zamruczymy z zachwytu nad kolejnymi stylizacjami w stylu kociego oka. Kocie oko – magnetyzująca przygoda Styl kociego oka jest interesujący i dość nieregularny. Mimo wykorzystania jednego koloru lakieru daje wrażenie dziwnej, wybuchowej mieszanki barw, która mieni się w zależności od oświetlenia. Jak uzyskać taki efekty za pomocą jednej buteleczki lakieru? Odpowiedź jest dość prosta chodź raczej nieoczekiwana – trzeba pobawić się magnesem i opiłkami metalu. Nadal nie wiadomo o co chodzi? Już tłumaczę: lakiery z efektem kociego oka takie jak wykorzystany przeze mnie Cat Eye Semilac Red 611 zawierają w sobie niezliczoną ilość maleńkich drobinek metalu. Jak pamiętamy z lekcji fizyki (uff jak dobrze, że są one już za nami 😉 magnes oddziałuje na metal, a w tym przypadku siła magnetyzmu jest po naszej stronie i pomoże nam ułożyć opiłki zawarte w lakierze w piękną świetlistą smugę kociego oczka. Jedni uwielbiają koteczka na kolanach inni malowanie w kocie oko, jak jest z Wami? 🙂 Reszta materiałów Oprócz lakieru cat eye będziecie potrzebować również specjalnego magnesu oraz dobrej warstwy bazowej i TOPu. Standardowo jak to przy hybrydach nie obejdzie się bez lampy UV. Jeśli nie do końca lubicie same eksperymentować, to chętnie pomogę Wam osiągnąć wymarzony efekt. Do moich Klientek dojeżdżam na terenie Warszawy i okolic. Cena podobnego malowania nie odbiega wiele od klasycznej hybrydy, więcej informacji znajdziecie w cenniku. Zapraszam!