yetiograch.pl
Przygody Ziębisława, czyli jak dorobiliśmy się ptasiego lokatora?
Zaczęło się od zwyczajnego powrotu do domu. Skończyło się na barykadowaniu sypialni. Wszystko z powodu jednej małej, biednej zięby. Ochrzczonej Ziębisław. Bo nawet tymczasowy lokator musi mieć imię. Pragnę się w wami podzielić jego i naszą historią. Piątek, piąteczek, ziębunio. To był w miarę normalny piątek. Wracamy sobie z moją kochaną Anią razem na spokojnie do domu, … Czytaj dalej Przygody Ziębisława, czyli jak dorobiliśmy się ptasiego lokatora?