glombiowski.com
Tygodnik #40 - Homo Viator
Ostatnio budzę się nie wiedząc, gdzie jestem. To nieprzyjemne uczucie. Kilka sekund bliskich paniki. Otwieram oczy w hotelowych pokojach, na nierozłożonej kanapie, w autobusowym fotelu o piątej rano, szturchnięty życzliwie przez M., z którym spędziłem nieco czasu w Rumunii. Przez sekundę, dwie, trzy mój wzrok błądzi zagubiony, nie potrafiąc znaleźć punktu zaczepienia, a w samym …