sawkablog.pl
Te uczucie, gdy stosujesz zasady z książki zanim ją przeczytasz - "Getting Things Done, czyli sztuka bezstresowej efektywności", D. Allen - Sawka
Ciężko recenzować książkę, tak znaną, że jej zasady ktoś prędzej czy później poznał od znajomego. Ale damy radę, zapraszam na recenzję „… sztuki bezstresowej efektywności”. Gdy pracowałam w Wielkiej Brytanii ani razu nie usłyszałam o tej książce, natomiast po powrocie do Polski już w 2 tygodniu nowej pracy ktoś mi ją polecał i tak średnio co miesiąc do dzisiaj. Długo się broniłam przed nią, ale jak zazwyczaj, przekonało mnie proste podejście do sprawy: skoro tyle osób ją poleca, to coś musi w tym być. Ale czy rzeczywiście coś było w „Getting Things Done…”? Jaki problem ma pomóc rozwiązać? Jeden z najbardziej znanych poradników na świecie ma nauczyć nas jak bezstresowo, efektywnie i niejako podświadomie planować i wykonywać zadania oraz projekty. Jako rasowy prokrastynator myślałam, że sięgam w końcu po receptę na moją największą bolączkę! Czy jest ciekawa? Czy jest przystępna w odbiorze/czytaniu? Przy sięganiu po „Getting Things Done…” nie ma tak, że trzeba wybitnie się skupiać przy lekturze lub zmuszać do czytania. Jest jednym z bardziej przystępnych poradników. Język, w którym została napisana jest łatwy w odbiorze, często są przytaczane przykłady z życia wzięte i autor zbytnio nie filozofuje nad swoją metodą, tylko przedstawia praktyczne wskazówki oraz jak je zastosować …