sawkablog.pl
Jak sprawić, by poniedziałki były przyjemniejsze - Sawka
Gdy w poniedziałek rano chciałbyś prędzej umrzeć (albo pójść na „L4″ (teraz to już ZUS ZLA)) niż wstać do pracy to wiedz, że coś się dzieje! Poniżej przedstawię Ci moje sposoby na to, by poniedziałki były mniej bolesne, a nawet całkiem przyjemne. MAX PRZYJEMNOŚCI Pomyśl, co sprawia Ci najwięcej przyjemności… Pyszne jedzenie? Kino? Teatr? Granie w gry? Namiętne czytanie? Lub ukochana joga? Może poniedziałek jako cheat day i rest day (przerwa w diecie i dzień regeneracji) Dobra! Zaplanuj co najmniej jedną z tych rzeczy na poniedziałek. Tak, żebyś już w piątek wieczorem przebierał nogami na myśl, jaki będzie super poniedziałek z zaplanowaną przyjemnością na ten dzień. Dla mnie to jest: – super śniadanie (kawa, rogalik i kanapka z Costa Coffee), lunch (z pobliskiej pysznej knajpki) i obiad (z ulubionej restauracji, najczęściej zamówiony w dostawie do domu!), – granie w gry bez wyrzutów sumienia cały wieczór, – każdy ma swoje „guilty-pleasures” (przyjemności, które mogą zostać odebrane jako nieco dziwne przez znajomych, ale które dają Ci mnóstwo radości), w poniedziałek po pracy jest dla mnie na nie czas, tj.: czytanie babskich gazetek, oglądanie YouTube’a lub Twitcha, – żadnego sprzątania, w poniedziałki robię to co lubię! BEZ STRESU W PRACY Najbardziej stresującym momentem …