sawkablog.pl
Problemy Polaków za granicą - Sawka
Uwierzcie mi, że otoczeni Brytyjczykami natychmiast można zauważyć wśród nich Polaka – nie tylko po słowiańskiej urodzie i po rzucanych przekleństwach po polsku. Poniżej lista nietypowych problemów naszych rodaków za granicą. (UWAGA! Wpis z przymrużeniem oka) Wpis na podstawie obserwacji własnych, portalu Polish Express oraz grupy na Facebooku „Polacy w Glasgow”. Taksówki Widziałam codziennie po 3 posty pytające o przywóz i odwóz ludzi z lotniska (i innych miejsc, chociaż rzadziej). Bardzo podziwiam odwagę Polaków, chcących wsiąść do samochodu obcej osoby, która może ich wywieźć niewiadomo gdzie i to raczej bez żadnych konsekwencji, gdyż chętny sam mu się wpakował do samochodu (z tego powodu ani razu nie użyłam Ubera – nie mają licencjonowanych kierowców ani prawo mnie też nie chroni w takim wypadku). Podejrzewam, że Polacy byli przerażeni perspektywą rozmowy po angielsku z taksówkarzem. A czasami nawet po hinduangielsku (bo taksówkarze różnej maści są). Na obronę wszystkich tu zebranych wyznam, że po 3 latach posługiwania się angielskim dzień w dzień, po 8h, miałam ogromne problemy ze zrozumieniem taksówkarzy i moim marzeniem podczas przejazdu było, byśmy dojechali do celu w ciszy i spokoju. Przeprowadzki Sądzę, że jakby jakaś Polska firma przewozowo-przeprowadzkowa była dostępna na terenie UK to zbiłaby kokosy. Ludzie non stop szukali między …