rzeczywiscie.pl
Przeżyliśmy. To była długa noc.
Po każdej takiej podróży mówię sobie: nigdy więcej. Jednak później znów wyruszamy, mając nadzieję, że ktoś zabierze takich starych autostopowiczów, jak my. Zawsze zabierają. Ale co roku gorsi. Zatrzymaliśmy się pod motelem, na tyłach stacji benzynowej, za jakimiś krzakami, które oddzielały nas od drogi pośrodku niczego. Obok nas zamknięta na noc stacja, motel przypominający barak…