podrozzycia.net
PODRÓŻ ŻYCIA » Liban - w krainie cedru » Dzień 2. Bejrut
Podążamy do bramek kontroli granicznej. Kolejek zero. Karteczki imigracyjne wypełniliśmy jeszcze w samolocie. Podchodzę do pana celnika, uśmiecha się miło, bierze karteczkę, paszport, kartkuje go (podejrzewam, że sprawdza czy nie ma pieczątek z Izraela), wbija pieczątkę na karteczce i w paszporcie, chowa karteczkę i...