naszaemigracja.pl
Z Queenstown do Te Anau
Rano obudził nas deszcz oraz pukanie w szybę strażnika DOC’U. Okazało się, że nie uiściliśmy należnej opłaty za nocleg. Pan był na tyle miły, że wytłumaczył nam „świeżakom” system działania ich kempingów. A zatem: zawsze przy każdym wjeździe na kemping, jest skrzyneczka, do której wrzuca się odliczone pieniążki wraz z numerem rejestracyjnym samochodu. Podpowiedział nam …