misjonarzeafryki.org
KUALA JURU – ŚMIERĆ PEWNEJ WSI | Misjonarze Afryki
Oznaki śmierci wiszą tu ciężko w powietrzu. Wszędzie fetor zgnilizny i zwątpienia. Rzeka, zadławiona trującymi ściekami przemysłu, umiera... i nikt się tym nie przejmuje. Ryby w rzece, zatrute plwocinami postępu, umierają... i nikt się tym nie przejmuje. Ptaki, które żywią się rybami z rzeki, zatrute odchodami postępu, umierają... i nikt się tym nie przejmuje. Wieś, niegdyś dumna, bo przez całe wieki z rzeki czerpała bogactwo, umiera... i nikt się tym nie przejmuje. Ponieważ służymy złotemu cielcowi, któremu na imię ROZWÓJ. Jemu nasi arcykapłani składają w ofierze nasze obyczaje, naszą kulturę, naszą tradycję, nasze środowisko... i nikt się tym nie przejmuje. Szczurołap Postęp gra na piszczałce melodię, której nazwa: "Rozwój". Ślepo biegniemy za nim! Ślepo biegniemy ku zagładzie!