goodkid.pl
Manic Monday #9: pożegnań czas
Dziwny to był weekend, w którym nie grały najważniejsze ligi, a "jedynie" reprezentacje (swoją "natywną" pierwszą ligę pomijam, z wiadomych względów). Już dawno z nich wyrosłem, i nie to, że ich nie śledzę. Wręcz przeciwnie. Różnica jest taka, że oprócz polskiej reprezentacji, mało która drużyna potrafi mi dostarczyć emocji w takich rozgrywkach. Uwielbiam Holendrów, ubóstwiam wręcz...