evamordall.pl
ANOREKSJA ZAWLADNELA MOJ UMYSL I CIALO - Przez życie z uśmiechem
5 (100%) 4 vote[s] DZIŚ JEST MÓJ PIERWSZY RAZ W ŻYCIU, W KTÓRYM OPOWIEM O TYM JAK ZACHOROWALAM NA ANOREKSJE. NASTĘPNIE NA BULIMIE. TO JAK TO PRZECHODZIŁAM NIKT NIE WIE TYLKO JA… DZIŚ ZEBRAŁAM SIĘ NA ODWAGĘ PO OBEJRZENIU PEWNEGO PROGRAMU. POCZUŁAM, ŻE CZAS O TYM POWIEDZIEĆ RAZ, A PORZĄDNIE- WSZYSTKIM Gdy byłam młodziutka, miałam jakoś 12 lat zachorowalam na anoreksje. Jeszcze w najgorszym momencie życia czyli w okresie dojrzewania. Trwało to ok. 3 lat. I nie na darmo mówi się, że ANOREKSJA TO CHOROBA DUSZY I CIAŁA. Lecz przedewszystkim duszy. Choroba w rzeczywistości nie uleczalna. Taka poprostu na całe życie. U mnie nie dość, że dalej siedzi we mnie to zostawiła po sobie ślad na całe życie na moim ciele… Jak to się zaczęło? Jak młoda dziewczynka byłam gruba, a nawet można powiedzieć, że bardzo. Do tego nosiłam okulary ze szkłami jak ,denka od jaboli’ w paskudnych czerwonych oprawkach. I co najgorsze dalej prawie nic nie widziałam. Do tego dochodziło to, że byłam z biednego domu wychowywana przez samotna mamę. A co to ma do rzeczy? Niestety to była podstawa bym była nekana w szkole. Była przemoc od rówieśników słowna jak i fizyczna. Nauczyciele, a zwłaszcza pani wychowawczyni też zle mnie traktowali. Moja klasa to były dzieciaki z dosyć zamożnych rodzin. Rodzice nie szczedzili na prezentach i innych rzeczach dla nauczycieli jak i dla szkoły. Ja wychodząc rano do szkoły musiałam pić krople żołądkowe gdyż miałam straszne bóle z nerwów. I potrafiłam przed pójściem do szkoły z parę razy odwiedzić Wc gdyż miałam zawsze rozwolnienie. To był strach przed wyzwiskami od grubasow, benkartow, sierot i okularnikow. I te wieczne karteczki podrzucane mi od ,kolegów/ koleżanek’ z klasy z grozbami, że po lekcjach mi wpiernicza. I bili. Grupa zawsze się zbierała i czekała na mnie by pokazać, że jestem zerem, które do ich klasy nie pasuje. MOMENT, W KTÓRYM MIAŁO ZMIENIĆ SIĘ MOJE ŻYCIE W KATASTROFĘ CZYLI BYŁA NIĄ ANOREKSJA Mojej mamy koleżanka przyszła do nas i przyniosła mi spodnie jeansowe. Były nowe, firmowe i modne. Ucieszyłam się, że w końcu pójdę do szkoły to choć z ciuchów nie będą się nasmiewac. Poczułam chwilę szczęścia i nadziei, że lepiej zaczną mnie traktować. Spodnie były duze coś xxl lecz niestety nawet po próbie wciągnięcia brzucha nie udało mi się ich zapiac. Dobilo mnie to strasznie. Pamiętam jak dziś ten dzień. I wtedy powiedziałam: MAMO BĘDĘ SIĘ ODCHUDZAĆ! ZERO SŁODYCZY I CHIPSÓW! Mama nawet się ucieszyła bo bycie tak grubym nie wróży zdrowia. A jeść to ja lubiłam i to bardzo. Zwłaszcza słodyczy i chrupek o nazwie FLIPSY, które popijalam zawsze litrem mleka 3,2 %. Zaczęło się niewinnie. Zaczęłam ćwiczyć i ograniczylam słodycze. Mama mi chude mleko itp. kupowała. Po jakimś czasie zwazylam się i było o 2 kg mniej. A zaznaczę wtedy miałam jakoś 165 i wazylam 75 kg. To ważne w dalszej części artykułu. Ucieszylam się i jeszcze bardziej zmotywowalo mnie to do intensywniejszych ćwiczeń jak i do ograniczenia kalorii. Bardzo dużo czytałam wtedy na te tematy by wiedzieć jak ćwiczyć i co jeść. NAWET NIE ZAUWAŻYŁAM KIEDY TO NIEWINNE ZRZUCENIE NADWAGI PRZERODZIŁO SIĘ W OBSESJE I CHOROBĘ ZWANA ANOREKSJA Minął już rok, a ja się dalej odchudzalam. Wazylam już 60 kg jakoś. Czyli można by powiedzieć, że super. Idealna waga. Ciało miałam umięśnione. Pomimo, że byłam jeszcze dzieckiem- nastolatką. Lecz moje życie już nie było życiem nastolatki tylko ciągła walką z sobą i kilogramami. Bo patrząc w lustro dalej widziałam faldy tłuszczu. Waga i metr towarzyszyły mi na każdym kroku. Wstawalam o 3- 4 rano gdyż 2 – 3 godziny zajmowały mi ranne ćwiczenia. To było 1000 z czasem 2000 brzuszkow. Nie zliczona ilość pompek, przysiadow i innych podobnych ćwiczeń. Nawet wpadłam na pomysł i kupiłam wpierw 2 butle 5 litrowe wody mineralnej, a potem dokupilam jeszcze 2. Po co? Gdyż robily mi za hantle. I jak robiłam np. przysiady to w każdej ręce miałam po butli. Potem już po dwie. To jeszcze nie koniec ćwiczeń. Po powrocie ze szkoły znów 2 – 3 godzinne ćwiczenia te same. W weekendy to samo plus basen dwie godziny i bieganie po parku. A CO Z JEDZENIEM I DIETA? I ty była już całkiem tragedia. Wyobraźcie sobie te moje intensywne i wielogodzinne ćwiczenia. Ile ja energi zuzywalam. Lecz kalorie co raz bardziej ograniczalam. Człowiek dziennie powinien zjadać ok. 2000 kalorii. Ja jadłam 1000, potem 800, potem 500 i w końcu 200 kcal. Głównie faszerowalam się jabkami, otrebami i mlekiem 0% z dodatkiem wody!!! W roku 2004 miałam już ponad 170 wzrostu, a wazylam 40 kg. Ledwo stałam na nogach. Nawet gdy było dość ciepło chodziłam w bluzie bo cały czas było mi potwornie zimno. Na twarzy byłam jak małpka. Miałam całą buzie w takim gęstym białym meszku. Jedynie co w miarę wyglądało to brzuch bo była kosteczka jak u kulturystki. Choć zaczęła zanikac bo organizm zaczął trawić mięśnie. Co chwila robiło mi się czarno przed oczami. Czułam strach i nie pokój. Moja mama była załamana. Nie umiała mi pomóc. Nawet szkolny psycholog ze mną rozmawiał próbując mi uświadomić, że to nic innego jak anoreksja. Była opcja szpitala dla anorektyczek. Bo stan był mój tragiczny. A mi wciąż wydawało się, że jestem za gruba. Non stop liczyłam kalorie choć praktycznie nic nie jadłam. Więc co ja liczyłam? Chyba te trociny z tą wodą co co dzień jadłam. Aż 2 razy dziennie. ANOREKCJA PROWADZĄCA DO BULIMI Opcja szpitala nawet mnie wystraszyła i próbowałam na siłę coś tam jeść. Powodowało to bóle brzucha bo flaki wraz z żołądkiem były w szoku. Lecz to co zjadałamto było dalej nic. Dam przykład z 200 przeszłam na 800 kalorii. Niby nic, ale zawsze coś. Lecz niestety poczucie winy, że tyle zjadłam powodowała iż na siłę pchalam palce do gardła. I tym zmuszalam się do wymiotowania. Lecz to jeszcze nic. Zaczęłam pić herbatki na przeczyszczenie z senesem. I nie 1 dziennie jak zalecano. Tylko zaparzalam cała paczkę na raz (20 saszetek) i taki aż gesty wywar piłam. Robilam tak 2 razy dziennie. Jak nie miałam za co kupić ich. To kradlam z marketu bo MUSIAŁAM JE MIEĆ. MOŻE TO CO OPOWIEM WAM TERAZ BĘDZIE OBRZYDLIWE LECZ POPROSTU PRAWDZIWE. I TEŻ OPISZĘ WAM JAK TA ANOREKSJA POŁĄCZONA Z BULIMIA DOPROWADZIŁA DO ZNISZCZENIA MOJEGO UMYSŁU I CIAŁA. Tego nikt nie wiedział prócz mnie i mojej mamy. Choć ona i tak nie wiedziała do końca. Prócz tych wszystkich dolegliwości w. w herbatki spowodowały, że przestałam chodzić do szkoły. Sralam pod siebie. Non stop taki śluz ze mnie wodnisty wylatywal. Tylko troszkę zabarwiony na brązowa. Więc jak miałam iść? Jak to działo się paredziescia razy dziennie. Wiem trudne by sobie to wyobrazić, że jak to możliwe. Zapewniam, że jak najbardziej. Ukrywalam te herbatki przed mamą. Często zużyte saszetki chowalam gdzieś w pokoju. W pewnym momencie stracilam kontrolę. Nje byłam w stanie ich na bieżącą wyrzucać. Zaczęły plesniec, a w pokoju był przez to okropny fetor. Lecz nawet łatwo mi to szło bo mama 8- 10 godz. w pracy, a potem flaszka i do domu… Więc nie zbyt zwracała uwagę, że śmierdzi, że co chwila biegam do toalety. Mój stan był w pewnym momencie wręcz krytyczny gdy spadło do 37 kg. Tu już ja sama byłam przerażona tymi uwalonymi gaciami (nie byłam w stanie zdążyć do wc) i wszystkim co się ze mną działo. Więc zaprzestalam pić te herbaty. I zaczęłam chodzić do szkoły. To już był etap gimnazjum. Wybrałam szkołę na wsi. Choć nue był to mój rejon. Miałam szkołę przecznice dalej. Lecz panicznie bałam się iść do szkoły z moją klasą z podstawówki. W tej nowej szkole w pewnym momencie wpadłam w nie zbyt dobre towarzystwo. Tzn. zakumplowalam się z dziewczyną, która była rok starsza, ale że puściła ,kibla’ była w mojej klasie. Wagarowiczka, starsi chłopcy itd. to ją interesowalo. I szczęściu dziękuję, że ją poznałam. Sprowadziła mnie może na złą drogę lecz uratowała życie. Zaczęłam z nią wagarowac, pić alkohol i szwedac się z chłopakami na popijawy. W końcu w ogóle ja i ona przestalysmy chodzić do szkoły. Ta nasza przyjaźń zaczęła się jak miałam 14 lat. W wieku 15 lat wazylam już 50 kg. Gdzieś znikl koszmar. Nie było czasu na ćwiczenia, liczenie kalorii itd. Trzeba było kaca leczyć:-) Przestałam też wtedy nosić okulary. I tak nie było w nich prawie różnicy. Zaczęłam wtedy też kraść po sklepach fajne ciuchy. Bo musiałam przecież dobrze wyglądać. Znikła gruba okularnica w szmatach starych. Pojawila się za to pewna siebie dziewczyna, której bali się w szkole (póki jeszcze do niej chodziłam, a wsumie jeszcze zaliczyłam OHP bo mnie z wioski wyrzucili tam to się dopiero chlalo, bawiło i rozrabialo). TAK, ZAPEWNE UZNACIE TO ZA OKROPNOSC JAK MOGĘ SIĘ CIESZYĆ, ŻE RZUCILAM SZKOŁĘ, ZACZĘŁAM CHLAC I ROZRABIAC Lecz to mi dosłownie uratowało życie. Pewnie jak by nie to, to bym skończyła jak nie jedna anorektyczka: albo zmarła we śnie lub trafiła w krytycznym stanie do szpitala i by jeszcze przez jakiś czas dokarmiano mnie kroplowka, aż w końcu bym odeszła… Gdyż w pewnym momencie zaawansowanej anoreksja czy bulimi organizm jest tak zniszczony, że nie ma szans by zaczął normalnie funkcjonować. Żołądek już nie ruszy. Miesnie zostały strawione i wiele innych. Także próbują jeszcze przytrzymać Cię przy życiu lecz często już nie ma żadnego ratunku. Czekasz tylko na śmierć. Ja byłam krok od takiego stadium. Więc naprawdę lepiej pić i kraść lecz jeszcze pożyc. Tak jeszcze a propos bardzo długo nie chciałam się przyznać sama przed sobą, że tak jestem chora,że tak to jest właśnie anoreksja. I już zawsze będziesz chora na to. Koszmar ten trwał długo. I niestety w pewnym stopniu nadal trwa. Anoreksja jest chorobą na całe życie głównie trawi umysł. Muszę się pilnować by za bardzo nie przytyć. Gdyż jak pojawia się to kilo dwa więcej włącza mi się czerwona lampka- MUSISZ SCHUDNĄĆ! JESTEŚ ZA GRUBA! I non stop licze kalorie. Przez tamten straszny okres w moim życiu znam tabelę kalorii na pamięć. Nie pozwalam sobie jeść więcej niż 1800- 2000 kalorii dziennie. Jeżeli zdarzy mi się, że przekrocze tą moja normę to mam straszne wyrzuty sumienia. I uczucie, że zaczynam bardzo tyc. Więc mój umysł w tej sprawie zawsze będzie chory. Anoreksja zawsze jest przy mnie. Pilnuje kiedy zrobię błąd bo wtedy bedzie mogła zaatakować ponownie. LECZ TO NIE WSZYSTKO JESZCZE- ANOREKSJA ODBIŁA SIĘ WYRAŹNIE NA MOIM CIELE Jak wspominałam na samym początku, że zachorowałam w najgorszym momencie życia. Czyli w okresie dojrzewania. I dało to taką zmianę, że coś stało się z hormonami u mnie. I dosłownie w ogóle mi nie urosły piersi. Nawet chudy facet ma większe. Tak, tak. Ja mam kawałeczek zwisajacej skórki cieniutkiej, a na niej sutek. Pytałam się lekarza, że jak to możliwe, że nawet połowy z rozmiaru A nie mam. I także to, ze dziwi mnie fakt, że w mojej rodzinie kobiety piersi mają nawet spore. SKUTKI ANOREKSJI Lekarz zacząl się dopytywac o mój okres dojrzewania. Na co chorowalam i jakie leki brałam. I ja mu odpowiedziałam w skrócie anoreksje i bulimie jak bardzo miałam silne te choroby jako nastolatka. Nie mówiłam, aż takich szczegółów jak tutaj dziś. Bo tak jak wspomniałam to mój pierwszy raz. I lekarz stwierdził, że to brak piersi to skutek tych chorób. Mówił, że często prócz tego dzieje się, że kobiety nie mogą mieć dzieci, że zaczyna im broda i was jak u mężczyzn rosnąć. W ogóle bardziej męski zarost występuje na ciele kobiety. Także miesiączka pierwsza bardzo późno występuje. Także od zawsze chodzę w stanikach z bardzo grubymi gąbkami. Lecz i tak między sitkiem, a gąbka jest przerwa, że pięść mogę wsadzić. A nosze rozmiary tych stanikow najmniejsze. Więc nie trudno sobie wyobrazić jak to musi wyglądać. SKĄD SIĘ BIERZE TO OBSESYJNE ODCHUDZANIE? Z podłości ludzi i z chorych wręcz wymagań świata. U mnie to bardzo widać. Byłam przez swój wygląd nie akceptowana. Do tego dochodziła sytuacja życiowa czyli pijaca samotna matka i bieda. Pech chciał, że trafiłam na dzieci zamożnych ludzi. Wszystko to nałożyło...