evamordall.pl
JESTEM BEZDOMNA I JAK WALCZE O NORMALNY DOM - Przez życie z uśmiechem
5.0 03 JESTEM BEZDOMNA Tak jak już wspomniałam jestem w pewnym sensie osobą bezdomna. Mieszkam w miejscu gdzie tak naprawdę nie mam ja czy inni co tu mieszkają prawa być. Druga sprawa tu niema warunków dla człowieka a tym bardziej chorego. No, ale niestety taki kraj…. więc kogo to obchodzi. Bo napewno nie Polski rząd;-( Mieszkam tu ja i pare osób jeszcze. Są to pomieszczenia stare po biurach. Nie ma tu wody, prądu, ogrzewania. Mieszkamy tu 4 rok. W tym trzy zimy, dwie bez pieca. Poprzednie zimy spalismy pod 3-4 koldrami. W pomieszczeniu było o.k -10 stopni. Ja w końcu powiedziałam dość. Nie będę zamarzac. Tym bardziej że w tamtym roku pogorszyl się znacznie mój stan zdrowia. Kazalam chłopakowi, z którym mieszkam na jednym pokoju zrobić dziure w ścianie na zewnątrz. Kupiłam piec z płytą grzejna. I ta zima była w miarę. Tylko bardzo rzadko było ciepło. Bo jak wiał wiatr nie dało się palić. I na dodatek dymem smierdzielismy strasznie. Bo tak kopcil piec. Komin za niski. Nie było możliwości przedłużenia także wiatr jak wiał to wdmuchiwal wszystko spowrotem. Jaka ja byłam szczęśliwa, że w końcu ciepło mamy choć raz na parę dni. Reszta tu zamieszkałych niestety to olala i dalej marzna. ZIMNO, BRAK WODY, PRĄDU- TAKIE ŻYCIE OFERUJE NAM RZĄD Jeżeli chodzi o wodę na gotowanie czy mycie się, pranie itp. nosimy z ulicy obok wczesniej z centrum miasta w butlach po 5 litrów. Mamy też beczkę gdzie zbiera się deszczowka. Ta woda też się często przydaje. Piore wszystko w rękach. Nawet pościel. Jeżeli chodzi o gotowanie to mamy 2 butle turystyczne po 2 kg z palnikami. No i kwestia też ważna- czyli prąd. Niemamy tu normalnego światła. Używamy świec oraz latarek. Do telefonów mamy power banki po 20 000 tys i ladujemy je w mops. Radio itp. mamy w smartfonach. Mnie tam nie przykro, że np. TV nie ma. Gdyż nie lubię. Wolę książki czytać. Ogólnie jeżeli chodzi o nasz pokój-mieszkanie to jest umeblowane. Jest podzielony na czesci czyli na miejsce do spania, do gotowania itd. Z drugiego obok pokoju zrobiliśmy sobie graciarnie. Także jestem dumna z tego, że potrafiłam tak ogarnąć taką sytuacje i mieszkać w miare porządnie. Głównym motywatorem działania byłam i jestem ja. Nie chwale się tylko uważam, że mam prawo to podkreślić. Z sumując to tak mam zrobione, że nawet pozwala mi to na chodowle myszek. Da się żyć, ale niestety jesteśmy tu atakowani przez gowniarzy. Szyby wybijaja. Były włamania i podpalenia nas. I niestety warunki pogarszają znacznie mój stan zdrowia. Żyje w ciągłym strachu tu. Boję się na dłużej zostawić to. Bo po powrocie mogła bym nic tu nie za stać. BEZDOMNA? CHORA? A KOGO TO OBCHODZI? JUŻ NAPEWNO NIE NASZ KOCHANY RZĄD Teraz kwestia dostać mieszkanie!!! Och…to jest ku**a wyczyn w Polsce! Jestem na liście na mieszkanie komunalne na 46 miejscu. Co miesiąc do wzięcia jest 5 mieszkań. Składa się podanie o to które Cię zainteresuje. No to składam plus zaświadczenia od lekarzy, że z moimi chorobami muszę mieć normalne warunki. Opieka pisze list wspomagajacy mnie. Nic to nie daje. Jest odmownie gdyż dali komuś kto bardziej potrzebował. Np.Rom, czy Matka z dzieckiem która mieszkała u rodziców lub wynajmowala gdzieś chate (czyli mogła jeszcze poczekać). W ogóle piszę o mieszkania o.k 30 m…. Niestety, ale w ustawie jest, że to dla wieloosobowej rodziny, a na 1 osobę jest liczone 8 m2. To zwierząt w klatkach broni się trzymać, a ludzi to można. Wyobrażałam sobie te 8 m….. łóżko, meble, gdzie gotować, myć się….. masakra! Zaobserwowalam, że z roku na rok bezdomnych masowo przybywa Tzn. 5 lat temu u nas lista osób na mieszkanie socjalne miała raptem 15 miejsc. W tej chwili osiąga prawie 50!!! A na komunalne 5 lat temu było nie całe 100 miejsc teraz jest grubo ponad 200!!! I co roku przybywa. Więc niestety, ale musze liczyć na szczęście. W tym kraju jest masowa eksmisja. Ludzie tego nie widzą. Zapatrzeni w 500 plus. Nie widzą ciemnej strony rządu, który jest obecnie. Ogromne opłaty za mieszkania. Marne pensje i renty jak i emerytury. Gdzie człowiek musi wybierać; leki, czy jeść czy opłaty zrobić. Lecz Rząd skupia się na przekupstwie. Nue na pomocy najbardziej potrzebujących. No, ale ja się nie poddaje. Jestem bezdomna już 4ata. I będę miała tą chatę. Już z moją przyjaciółką z Mops kombinujemy inny sposób prócz zaświadczeń o chorobach. Lecz nie piszę tego bo wolę nie zapeszac. Lecz wiem, że się uda!!! To na dziś tyle, ale do tego jeszcze wszystkiego wróce. A teraz trzeba odpocząć po tym skwarze dzisiejszym. Dla mnie za gorąco. ZALRASZAM NA INNE BLOGI: Psychologia i pomoc Wedkarstwo z pasja Hobby Zdj. tytułowe wzięte z internetu Podobne