5kolek.pl
Małgorzata Kozaczuk: Od początku była szabla
Była szansa na nieco więcej w turnieju indywidualnym. Jest zadowolenie z takiego debiutu olimpijskiego czy raczej niedosyt, bo ćwierćfinał był blisko? Wiadomo – niedosyt pozostał, ponieważ aspiracje były na medal, bo droga ułożyła mi się pomyślnie. Po wygranej z Chinką wiedziałam, że może być fajnie, ale niestety przespałam początek walki z Tunezyjką. Potem była gonitwa. …