Nie miarą jest dawać mało, gdy ma sie dużo, a miarą gdy ma sie mało i daje sie wszystko co się ma. Może kiedyś zrozumie, że dałaś mu wszystko co miałaś, nawet serce. Może kiedyś przestanie mówić, że dawałaś mu za mało, że nie byłaś wystarczająco dobra wówczas, gdy dawałaś mu wszystko co miałaś i codziennie starałaś się być jeszcze lepsza dla niego, żeby go zadowolić, a on nie robił nic w tym kierunku. Może kiedyś zrozumie, zatęskni, ale czy wtedy nie będzie już za późno?
Moje myśli płaczą
“Posłuchaj mnie teraz uważnie, Kochanie. Mnie się już nie chce. Straciłam w swoim życiu już wystarczająco dużo czasu. Szukam stabilnej, bezpiecznej relacji. Pełnej zaufania. Wierz mi, że całkowicie oczywistym jest dla mnie fakt, że do stworzenia takiej potrzeba dwójki dorosłych osób. Dwójki szczerych, oddanych i lojalnych partnerów. Dojrzałych emocjonalnie. Biorących odpowiedzialność za drugą osobę i jej uczucia. Biorących odpowiedzialność za swoje czyny i słowa. Nie mam zamiaru być inna i jeśli będziesz na każdym kroku oskarżać mnie o złe zamiary, kłamstwa i manipulacje, to dajmy sobie spokój w tym momencie. Mnie się naprawdę już nie chce, wiesz? Straciłam już w swoim życiu naprawdę wystarczająco dużo czasu. Straciłam go na permanentne udowodnianie, że inna nie jest lepsza i nie warto póki co mnie wymieniać. Że jestem najpiękniejsza, najmądrzejsza, najlepsza w łóżku, najwygodniejsza do manipulowania i najłatwiejsza do oszukania. Już tańczyłam ten żałosny, zapętlony taniec. Już stawałam na głowie, chodziłam na szczudłach i żonglowałam w stroju klauna, krzycząc przez łzy „Wybierz mnie! Wybierz mnie!”. Już nie mam zamiaru. Już wiem, że zasługuję na zdrową, piękną, pełną prawdy relację. Więc jeśli widzisz we mnie zło, jeśli szukasz podstępu, jeśli jesteś absolutnie pewny, że rozbieram się dla Ciebie do nagiej duszy po to, by Cię perfidnie oszukać – w porządku. Tylko wiedz, że w takim razie zakładam na duszę grubą kurtkę i wychodzę. Bo szukam spokoju. I w tym momencie wiem, że Ty mi go nigdy nie dasz.”
— Marta Kostrzyńska; fragment czegoś, co powstaje
“Ja się nie boję, że umrę, w sumie mi to zwisa, bo już kilka razy w życiu umarłem. Jestem jednak przerażony tym, co się dzieje z ludźmi i ich umysłami. Tym, jak potrafią generalizować, wrzucać wszystkich do jednego wora, nie mając świadomości, że też mogą być do niego wrzuceni. Ludziom brakuje empatii, umiejętności postawienia się w sytuacji drugiego człowieka.”
— Tomasz Lipnicki
Wiem, że trudno jest Ci wyobrazić sobie taki dzień, w którym poczujesz się naprawdę szczęśliwy. Nie będziesz płakał każdej nocy. Czuł się taki pusty, bezsilny. Czemu inni potrafili ruszyć dalej, a Ty czujesz jakbyś od dłuższego czasu stał w miejscu, a czas leci tak szybko, że przestałeś go liczyć? Czemu nic się tu nigdy nie zmieni? Czemu nie masz już siły walczyć? Czemu chcesz po prostu zniknąć...? Wiem jak to jest..
Pamiętaj, że po każdej burzy wschodzi słońce. Kiedyś obudzisz się wcześnie rano, popatrzysz przez okno. Zobaczysz jaki świat jest piękny. Wyobrazisz sobie ile jest pięknych miejsc, których nigdy byś nie zobaczył. Spójrzysz na swojego zwierzaka, i uświadomisz sobie, że umarłby z tęsknoty do Ciebie. Potem popatrzysz na swoją mamę. Jakby poradziła sobie kobieta, która dała Ci życie z jego końcem? Zobaczysz się z przyjaciółmi. Poczujesz się im potrzebny. Potem pomyślisz o swojej pasji. Coś co sprawia, że poczujesz się wolny od całego zła na tym świecie.
Nie rozumiem dlaczego dla ludzi w tych czasach pocałunek na pierwszej randce lub seks, albo na jednej z pierwszych randek jest okej. Ja, żeby oddać się tak drugiej osobie muszę ją dobrze poznać. Najpierw rozebrać z milczenia i największych lęków, a dopiero później z ubrań. Moim zdaniem nie ma nic lepszego niż pocałunek, który jest wyczekany i magiczny. Rozmawiasz z kimś kilka tygodni dzień w dzień, coraz częściej myślisz o tej osoba i chcesz, żeby była twoja, ale nie chcesz się spieszyć, żeby zbudować trwałe uczucie. Gdy spotykasz się z tą osobą coraz częściej myślisz o pocałunku i w końcu po tak długim czasie, gdy w końcu jest ten moment pocałunku to jest takie magiczne, czekałeś na to tyle, że twoje motyle w brzuchu chcą eksplodować. Gdy masz coś od razu to wszystko traci swoją magię i swoje piękno, a później zastanawiają się dlaczego nie mogą znaleźć nikogo odpowiedniego. Smutne, nikt już nie docenia tego co naprawdę piękne.
“Jej trzeba ciągle przypominać kim jest i ile jest warta. Inaczej przepadnie gdzieś w labiryncie swojego umysłu, wierząc, że nikt jej już nie potrzebuje. Zamknie się przed światem gdzieś we własnym wnętrzu i znowu trzeba będzie ją stamtąd wyciągać wszystkimi siłami miłości.”
— Aleksandra Steć
“Dlaczego nie wychodzi wam w związkach? Ta odpowiedź jest prosta. Ale się nie spodoba. Oczekujecie, że będą cały czas fajerwerki? Nie. Nie będzie. W większości przypadków tylko w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia i to jak ktoś strzeli. Że dreszcze emocji jak on z ciebie zdejmie kieckę? Po 10 latach prędzej dreszcze jak będziesz miała grypę. Że u ciebie i Zdziśka jest inaczej? No to gratulacje. Małżeństwo przez wieki było po to, aby pojawiły się dzieci. I aby zapewnić tym dzieciom utrzymanie. Związek/małżeństwo miało na celu głównie interesy. Małżeństwa się ustawiało. Potem małżeństwo zostało przekształcone w związek z miłości, a później miała być nie tylko miłość, ale i epicki seks. Nie dla prokreacji, ale dla rozrywki i budowania bliskości. Tylko, że teraz ludzie nie wiedzą, co to jest ta miłość. Słowo kocham jest odmieniane przez wszystkie przypadki. Kocham cię, bo zobaczyłem kawałek twojej gołej du.y na Instagramie. Kocham karkówkę. Kocham mamę. Kocham swojego psa. Mężczyźni bardzo często obiecują „miłość”, aby dostać seks. Kobiety bardzo często oferują seks, aby dostać to, co według nich jest miłością. Ludzie coraz częściej zawiązują związki, karmiąc się złudzeniami na swój temat. Jedna i druga strona udaje kogoś, kim nie jest, aby tylko wypaść lepiej w oczach tej drugiej osoby. Kobieta i mężczyzna nie są ze sobą, ale ze swoimi wyobrażeniami. Nikt nawet najpiękniejsza dupa nie da ci więcej niż ma. Nikt nawet największy kozak na Bentleyu nie naprawi twojego życia, ani twoich urojonych oczekiwań. Rodzice tego wszystkiego nie tłumaczą. Sami zresztą coraz częściej tkwią w spierdolonych relacjach. W szkołach nie ma zajęć jak rozmawiać bez gniewu z partnerem, jak go szanować mimo, że się nie zgadzamy, jak nie być wredną suką w związku albo jak nie być kawałem palanta. Wchodzimy na świat bezbronni, skrzwieni, uczymy się na błędach bądź co gorsza nie uczymy w ogóle. Dzisiejsze związki mają więc w sobie od początku podskórne, bezczelne, skrywane poczucie tymczasowości. Żyjemy w czasach, w których ludzie opuszczają związki albo szukają kogoś na boku nie dlatego, że są nieszczęśliwi, a dlatego, że mogliby być szczęśliwi bardziej. Jak to kiedyś powiedziała psychoterapeutka Esther Perel: “Kiedyś monogamia oznaczała jedną osobę na całe życie. Teraz monogamia oznacza jedną osobę na raz”. Kiedyś usłyszałem: „Miłość to spacer, małżeństwo to marsz”. W upale. Z plecakiem. Pod górę. Ze skurczonymi jajami. ” Obecnie ludzie nie lubią się wysilać nawet na fitnessie (chyba, ze w styczniu, a to i tak przez moment). Na dodatek ludzie w związkach zwracają uwagę głównie na złe rzeczy I bardzo trudno jest to stłumić. Bo po pewnym czasie przyjmuje się, że normalnym jest, że ktoś upierze, ugotuje, ogarnie ubezpieczenia, załatwi lekarza dla dzieci, pójdzie do tego lekarza, etc. To jest normalne. To jest standard. Problem pojawia się tylko wtedy, kiedy ten standard zostanie naruszony. I wtedy jest darcie ryja. Czyli nie doceniamy kogoś za robienie dobrych rzeczy, bo przyjmujemy to za naturalne, a opierdalamy za najdrobniejszą pomyłkę. I już kończąc to przynudzanie. Kiedy ktoś mnie pyta jak wyobrażam sobie modelowy związek odpowiadam, że nie ma modelowych związków. Jest twój. I ty i twój partner macie się w nim czuć dobrze. Którzy są ze sobą, bo chcą być. Bo razem jest im lepiej niż osobno. Ale bycie to jest decyzja w głowie. A nie szukanie cały czas lepszej opcji.”
— Piotr C. pokolenieikea.com
Czas.
“Popatrz na gwiazdy i poszukaj mojej twarzy. Chcę być Ci najbliższą, nawet jeśli jestem tak bardzo daleko”
-⛄
“A teraz… teraz to sobie myślę, że najważniejsze, żeby człowiek miał w życiu kogoś takiego, przy kim nie musi otwierać ust, jeżeli nie chce. Kogoś takiego, komu nawet nie musi niczego tłumaczyć, bo ten ktoś po prostu wie. Rozumie. I niczemu się nie dziwi.”
— Marta Kisiel “Oczy uroczne”
b
Jestem pewnie staroświecka i chciałabym wziąć ślub tylko raz. Żadnych zdrad, żadnych rozwodów, po prostu ja i on, aż do końca, aż po sam grób...
“„Kocham cię" to obietnica (…). Powinna oznaczać: wybieram cię ponad wszystko. Pragnę ciebie bardziej. Bezwzględnie cię potrzebuję. Nie mogę bez ciebie żyć. Zrobię wszystko, by nasze drogi nigdy się nie rozeszły. Ale on tego nie zrobił. I nie zrobi.”
— Victoria Aveyard – Wojenna burza
“Większość ludzi powinniśmy zapisywać ołówkiem w naszym życiu. Tylko niektórzy zasługują na długopis.”
— life
ja nie marzę o ciągłym seksie i nie myślę o tobie jak o zabawce, ja marzę o budzeniu się przy tobie rano, gdy masz roztargane włosy, marzę o trzymaniu twojej dłoni podczas czekania na autobus, marzę o uśmiechaniu się do telefonu na widok twoich wiadomości, marzę o wspólnych śniadaniach, marzę o oglądaniu netflixa do wschodu słońca, a następnie spania do południa, marzę o wspólnej nauce i wspólnych imprezach, marzę o nas i co najważniejsze - marzę o twojej miłości do mnie, marzę o t o b i e









