Avatar

Bez tytułu

@tomniezabije

Wyszłam na zewnątrz odetchnąć świeżym powietrzem. Blask gwiazd rozjaśniał ciemną noc. Wpatrywałam się w każdą z nich , jakby któraś miała dać mi jakąś odpowiedź. Lekki wiatr delikatnie rozwiewał moje włosy , zamknęłam oczy, chciałam aby wywiał z głowy wszystko przez co nie mogłam zasnąć - bezskutecznie. Wróciłam do środka , położyłam się na kwiecistej pościeli, którą niedługo potem zalałam łzami.

"(...) 
Zdarzają się takie
chwile, kiedy w
"brakuje mi Ciebie"
znajdziesz znacznie 
więcej uczuć i emocji
niż w najgorliwszych
wyznaniach miłości."

Piotr Szesir, Jesteś mi sztormem czy latarnią?

"Postaraj się skupić na czymś innym. Zacznij marzyć. Nie utoń, trzymając się kurczowo emocji, które omyłkowo nazywamy miłością."

Yideum Kim, Histeria

Chciała bym wiedzieć jak reagować na niektóre sytuacje. Przeważnie jak nie wiem co robić w danej sytuacji wychodzi na to że nic nie mówię zgadzając się na wszystko.

“Jedno widziało w drugim odbicie swego własnego błagalnego, zranionego spojrzenia i brało je za wyraz pragnienia i pełni. Byli jak ptaszęta ze złamanymi skrzydłami i myśleli, że wzlecą, gdy się połączą. Ludzie, którzy czują się "wybrakowani” w środku, nigdy nie zostaną uzdrowieni przez złączenie się z inną pustą wewnętrznie osobą. Dwa ptaki ze złamanymi nigdy nie wzlecą, choćby nie wiem jak sobie pomagały. W końcu muszą się od siebie oderwać, by oddzielnie poskładać swoje poranione skrzydła i pozwolić im się zrosnąć.“

“Brak mi twojej dłoni w moich rękach, twojego głosu w moich uszach, twoich warg na moich ustach, twojego uśmiechu w moich oczach. Czasami mam wrażenie, że wszystko wokół wariuje z tęsknoty i nawet mojej podłodze brak przez ciebie piątej klepki.”

Avatar

Jest mi smutno. Znowu... Chyba codziennie jest. Mam tyle nie wypowiedzianych słów w głowie. Ale po co je mówić? Co one mogą zmienić? Nic. Jestem tak czasem skomplikowana, że sama nie rozumiem siebie. Tego jak działam i co robię.

29.07.2020 00:06

Eh, czuję się samotny.

Niby otaczam się ludźmi, widzę, że jednak ktoś mnie nadal kocha, ale na koniec dnia kładę się do łóżka z myślą, że zawsze zostaje sam a wszelkie kontakty i tak prędzej czy później rozpłyną się kiedy ja wciąż będę desperacko próbował znaleźć kogoś. Osoby która mnie zrozumie, ale jak skoro nie rozumiem samego siebie? Nie wiem czego chcę, nie wiem kim jestem i dokąd zmierzam. A przez to, że moje podejście do życia zmienia się średnio trzy razy na minutę nawet nie wiem co ja czuje, ani co chciałbym czuć. Boli mnie fakt braku bliskości, braku wsparcia choć pozornie jest go tyle wokół, i chociaż minęły już cztery lata odkąd tu jestem nic, a nic się nie zmieniło. Tylko wszędzie głosy. „Jesteś już dorosły powinieneś dojrzeć”. Ale ja kurwa nie chce dojrzeć, ja chce chwili ukojenia, chwili szczęścia i poczucie się błogo jak przed czterema laty. Eh chcę trochę spokoju, trochę miłości i współczucia, a choć pomyślisz że szukam atencji na siłę, odpowiem, że... tak szukam. Bo nigdy jej kurwa w życiu nie miałem

To już rok a nie zmieniło się nic

Avatar

Niektórzy ludzie rodzą się wrażliwsi niż inni. Są niczym delikatne owoce - łatwiej ich zranić, częściej płaczą, a smutek towarzyszy im od najmłodszych lat.

~Regina Brett:"Bóg nigdy nie mruga. 50 lekcji na trudniejsze chwile w życiu"

Avatar

"Pragnąłem wracać do miejsc, które się nie zmieniają. Żeby wszystko czekało na mnie jak zastygłe. Chciałem powracać do własnych uczuć, tak jak powraca się do pierwszej miłości. Nigdy się to nie udawało, ale zawsze próbowałem".

~Andrzej Stasiuk: "Dziennik pisany później"

wyskoczyłabym z okna mojego mieszkania

lecz trochę mi szkoda

umrzeć w tym podłym mieście

mimo że każdy tu wierzy w Boga

pojechałabym gdzieś daleko

do lepszego miejsca na Ziemi

żyła daleko od ludzi

gdzieś gdzie świat harmonią się mieni

może gdybym tam się znalazła

nie chciałabym już umierać

odszukałabym dobro zaraz

już nigdy więcej nie chciała uciekać