Avatar

Little_secret

@sweggyblr-blog

Avatar
reblogged

We’re Faking It (PL) | rozdział 1

Image

LAUREN

“Dobrze pamiętam gdy pierwszy raz spotkałam Camz. Dopiero co skończyłam śpiewać ’‘Ain’t Got You” Alicii Keys. Wpadłyśmy na siebie za kulisami i niemal natychmiast zostałyśmy najlepszymi przyjaciółkami. Pomachała mi - od razu jej odmachałam. Podeszła do mnie i powiedziała,że lubi moją koszulkę - zaśmiałam się - i tak zostałyśmy przyjaciółkami.“ - opowiedziałam dziennikarce.

’'Wow, a co z tobą Camila? Jak to było z twojej strony?”

“A więc tak.. byłam za kulisami czekając cierpliwie na moją kolej gdy usłyszałam jej głos. Obróciłam się i.. stała tam. Śpiewała naprawdę dobrze. Nie spodziewałam się tego. Gdy pierwszy raz ją zobaczyłam pomyślałam, że nie będzie  problemem ale szybko zmieniłam zdanie - "Cholera.. nie dość że potrafi śpiewać to jest jeszcze śliczna!” Camila uśmiechnęła się.

Dziennikarka spojrzał na telefon - “Następne pytanie, Lauren opowiedz nam swoimi słowami.. co Camila dla ciebie znaczy?”

Westchnęłam - “Gdzie by tu zacząć?” powiedziałam stukając się palcem po podbródku.

“Camila… jest moją bratnią duszą. Jestem w 100% tego pewna. Dopełniamy się. Nie mogę wyobrazić sobie życia bez niej” odpowiedziałam szczerze.

Camila uśmiechnęła się głupkowato.

Dziennikarka zapytał - “Co ty na to Camila?”

“Nic dodać nic ująć” odpowiedziała i uśmiechnęła się do mnie

“Ahh te Camren feels” dziennikarka skomentował.

Nachyliłam się i przytuliłam Camilę - pragnąc, żeby ten moment trwał wiecznie. Camila jest moją najlepszą przyjaciółką, siostrą, partnerem w zbrodni - ogromnie się cieszę, że tak szybko się do siebie zbliżyłyśmy w przeciągu tylko roku.

Odsunęłyśmy się od siebie gdy dziennikarka zadała nam kolejne pytanie - o które ZAWSZE jesteśmy pytane niezależnie od tego jak wiele razy udzieliłyśmy już przeczącej odpowiedzi.

“Wasi fani naprawdę chcą wiedzieć.. a więc czy Camren to coś więcej niż tylko przyjaźń?” - zapytała i przysunęła mikrofon w naszą stronę.

Dziewczyny wpatrywały się w nas oczekująco.

Westchnęłam. Zanim zdążyłam cokolwiek powiedzieć Camila wtrąciła się i odpowiedziała - “Nie. Jesteśmy tylko przyjaciółmi.” szturchając mnie przy tym lekko w ramię.

Przytaknęłam.

Dziennikarka zwróciła się w stronę Ally - “A więc Ally..”

Reszta wywiadu poszła gładko.

Gdy dotarłyśmy do hotelu w naszym pokoju (moim i Camilii) czekał na nas Simon Cowell. Spojrzałam na Camilę pytająco. Dziewczyna tylko wzruszyła ramionami - oznajmiając, że tak jak ja nie miała pojęcia o co chodzi.

Po krótkiej ciszy Simon powiedział “Okej..przejdę do sedna sprawy”

Otworzył drzwi naszego pokoju i zachęcił nas do wejścia.

Weszłyśmy i usiadłyśmy na łóżku - Simon usiadł na łóżku Camilii. Zdezorientowany wstał nagle - “Co do..?” podniósł pluszowego jednorożca i zmarszczył czoło “Aaa.. to tylko jednorożec” - zaśmiał się i przesunął zabawkę na bok.

Wraz z Camilą próbowałyśmy nie pęknąć ze śmiechu - przygryzłam dolną wargę podczas gdy Camila ukryła twarz w moich włosach.

“Okej dziewczyny, a więc chyba jesteście świadome problemu który spowodował, że zespół zaczął tracić wielu fanów. Tym problemem jest wasza dwójka.” - zaczął mówić, ale szybko mu przerwałam.

“My? Co masz na myśli?” - zapytałam zaniepokojona.

Jego słowa zaskoczyły Camilę.

“Nie chodzi o to. Fani was kochają - kochają wszystkie dziewczyny ale.. jak to powiedzieć..” - westchnął - “Wasza kariera zależy od Camren i …”

Przerwałam mu - “Już powiedziałyśmy dziennikarzom, że nic nas nie łączy. Nie powinno być żadnych proble..”

“Właśnie na tym polega problem! Fani pragną Camren i waszego ’'związku”. Dlatego też wasza dwójka musi zacząć.. ze sobą chodzić albo chociaż udawać, że tak jest! To jedyne wyjście, żeby odzyskać fanów, a może i nawet zwiększyć ich liczbę. Wytwórnia się zgodziła - myślą że to bardzo dobry pomysł’’

“CO?” krzyknęłyśmy.

“To prawda. To jedyne wyjście..” Simon zaczął tłumaczyć.

“Ale Simon.. może jesteś tego nieświadomy ale oboje - ja i Camila - mamy już kogoś i…” powiedziałam, Camila uczepiła się mojego ramienia.

“Tak. Lauren. Camila. Rozumiem. Ale dobro większości jest ważniejsze. Czasami musicie się poświęcić nawet jeśli uważacie, że nie jest to dobry pomysł.” powiedział uśmiechając się lekko.

“Ale..” Camila powiedziała

“Przyszłość Fifth Harmony zależy od was. Zostawię was teraz, powiedzcie reszcie grupy. Muszę już iść.” - odpowiedział, zmierzając do drzwi.

“Simon..” -  Spróbowałam ponownie.

“Pamiętajcie, żeby być przekonujące. Kocham was. Miłej zabawy.” - powiedział szybko wychodząc przez drzwi.

Obróciłam się do Camilii.

“Lauren.. nie wiem czy jestem w stanie to zrobić.. Austin (ew) i ja jesteśmy ze sobą od miesiąca i.. nie jestem lesbijką!” - wyjąkała, jej oczy zaczęły napełniać się łzami.

“Wiem Camz, sama nie mam pojęcia jak powiem to Luis'owi (ew 2.0) czy też mojej rodzinie. Nie chcę tego mówić ale… to jedyne rozwiązanie jakie mamy. Musimy to zrobić dla dziewczyn. Nie możemy być samolubne.” -odpowiedziałam.

“Wiem.. ale jak?” Camila zapytała.

Wzruszyłam ramionami - “To po prostu gra. Przecież wiemy,że nic nas nie łączy.. nie powinnyśmy mieć problemu z naszą przyjaźnią.. ale jeśli chodzi o nasz ’'związek” to nie mam pojęcia".

Przytaknęła. Nastała cisza.

W następnej chwili gwałtownie uniosła głowę - uderzając mnie w podbródek.

“Auć!..” powiedziałam, masując bolące miejsce.

“Ups! Wybacza ale wpadłam na pewien pomysł! A więc tak.. powiemy im, że nasz ’'związek” jest fałszywy, opowiemy im wszystko. Nadal będziemy mogli się spotykać, ale w sekrecie tak, żeby..“ - Camila oznajmiła, próbując dobrać odpowiednie słowa.

’'Coś ala romans?” zmarszczyłam czoło.

“Tak, ale nie taki prawdziwy bo.. no wiesz..” Camila spojrzała na mnie z uśmiechem.

“To brzmi całkiem dobrze” odpowiedziałam uśmiechając się lekko. Nie byłam pewna czy pomysł spodoba się Luis'owi ale był wart próby.

“Okej. Napiszę do Austina” uśmiechnęła się

“A ja do Luis'a”

LAUREN:

“Musimy pogadać”

Od razu pożałowałam słów jakich użyłam. Dodałam szybko:

LAUREN:

“Nie martw się - po prostu musimy pogadać o paru sprawach - nie jesteś w tarapatach x”

Telefon zawibrował po chwili.

LUIS:

“Okej. Wystraszyłaś mnie przez chwilę.. widzimy się jutro! Odbiorę Cię o 8 x”

Uśmiechnęłam się i spojrzałam na Camz, która też się uśmiechała.

“Zobaczę się z nim jutro, a ty?”

“Ja też”

Zapadła niekomfortowa cisza. Nie wiedziałam co powiedzieć i unikałam kontaktu wzrokowego.

“Lauren.. nie chcę, żeby między nami coś się zepsuło, okej?” Camila powiedziała, uśmiechając się do mnie pocieszająco. Położyła jedną ze swoich dłoni na mojej i lekko ją ścisnęła.

Poczułam się trochę lepiej - jej dotyk zawsze działał na mnie uspokajająco.

Uśmiechnęłam się - “Jesteś moją najlepszą przyjaciółką Camz i to nigdy się nie zmieni”

Camila oplotła swoje ramiona wokół mojej talii. Oparłam podbródek na jej głowie - którą położyła na moim ramieniu - i oplotłam ramiona wokół jej szyi.

“Jak powiemy dziewczynom?” zapytałam

“Nie mam pojęcia.. myślę, że najlepiej będzie jeśli po prostu przejdziemy do sedna sprawy.” odpowiedziała.

“Ta..” zaczęłam mówić gdy otworzyły się drzwi.

“Powiedzieć nam co?” Zapytała Dinah.

“Byłaś tam cały czas?!” zapytałam unosząc brew.

“Pff nie,chciałabym.. chociaż wiedziałabym o czym mówicie..” odpowiedziała splatając ramiona.

Zapadła cisza.

“Więc o co chodzi?” Dinah zapytała

“Zaraz ci powiemy ale..”

Dinah usiadła na łóżku Camilii.

“Chodźmy gdzieś indziej” - powiedziałam unikając kontaktu wzrokowego.

Dinah przytaknęła i wyszła przez drzwi.

CAMILA  

Głowa zaczęła mnie boleć - musimy im powiedzieć, fanom, Światu… ale nie wiem jak.

Lauren spojrzała na mnie i uniosła delikatnie mój podbródek tak abym na nią spojrzała. Napotkałam piękne zielone oczy.

“Camz.. nie martw się.. też w tym jestem.. jeśli chcesz to ja im powiem” uśmiechnęła się do mnie.

Przytaknęłam.

Od czego tu zacząć.. hmm.. 

Po pierwsze fanfic jest tłumaczony - będę kontynuować jeśli znajdzie się ktoś kto naprawdę chciałby nadal czytać. 

Po drugie - moja skrzynka jest pusta.. weźcie coś napiszcie - komentarze, prompts - cokolwiek haha

Po trzecie - nie da się tłumaczyć wszystkiego dosłownie - dlatego też usunęłam parę zdań albo pozamieniałam pewne słowa.

-M.

Niesamowite