Avatar

Gubię się...

@smutna-istotka-blog

Tłumiąc w sobie emocje i zatajajac przed sobą to,co nas boli w końcu zamykamy się przed światem i już trudno jest się nam otworzyć. 
Avatar
Nie, nie wierzę w to że wszyscy odchodzą. Nie wierzę też w to że coś się musi skończyć. Bo czym w takim razie jest życie? Czym są uczucia, czym jest Miłość? Czemu nie możemy po prostu wierzyć, wierzyć w szalone rzeczy, w ludzi… w uczucia, bez strachu że to wszystko się tak po prostu skończy. Bo ja wierzę, że są, rzeczy, uczucia, lub cokolwiek innego… które trwają wiecznie. Może jestem szalonym kimś, może jestem też popierdolony, pewnie mam coś z głową nie tak (czasami mi się wydaje że nie pasuję do tego miejsca), ale chcę przeżyć te lata które zostały mi przypisane tak jak ja o tym zapragnę. Wiem, życie bywa okropne, potrafi zniszczyć człowieka jednym czynem, zaś by móc osiągnąć coś w życiu my musimy się poświęcać, walczyć, cierpieć… ale nie mam zamiaru przestać wierzyć, marzyć.. w piękno dusz ludzi, w to że coś trwa wiecznie.. bo jeśli zwierzęta potrafią kochać na zawsze, to my ludzie, tym bardziej powinniśmy kochać… 
Avatar

Przepraszam mamo

Wybacz mamo, że nie jestem taką córką jaką chciałabyś mieć, że nie chodzę wiecznie uśmiechnięta, nie umiemy się dogadać, cały czas się kłócimy, że nie zawsze Ci pomagam, że mam złe oceny, że czasami mam ochotę od Ciebie uciec. Mimo wszystko bardzo Cię kocham, próbuję być idealna, ale po prostu nie potrafię..

Avatar
Avatar
jeny777

Wreszcie zrozumiałem, co to znaczy ból. Ból to wcale nie znaczy dostać lanie, aż się mdleje. Ani nie znaczy rozciąć sobie stopę odłamkiem szkła tak, że lekarz musi ją zszywać. Ból zaczyna się dopiero wtedy, kiedy boli nas calutkie serce i zdaje się nam, że zaraz przez to umrzemy, i na dodatek nie możemy nikomu zdradzić naszego sekretu. Ból sprawia, że nie chce nam się ruszać ani ręką, ani nogą ani nawet przekręcić głowy na poduszce.