zawsz

#7313

Nienawidzę siebie. Zawsze znajdzie się ktoś kto przypomni mi o moich kompleksach w najmniej odpowiednim momencie. Obojętnie ile razy bym usłyszała, że jestem ładna i szczupła. Nie uwierzę w to. Nie wierzę nikomu.

Może kiedyś... właśnie teraz

Tytuł: Może kiedyś… właśnie teraz

Opis:Niektórzy chcą żyć idealnie, inni chcą stworzyć najbardziej romantyczną historię wszechczasów, kolejni chcą komedii romantycznej, ja zadowoliłbym się ambitną, melodramatyczną, świąteczną historią miłosną.

Banner: Mini

Od Autorki: Przed wami świąteczny tekst, mały prezent z okazji mikołajek.  Mam nadzieję, że przypadnie wam do gustu, miłego czytania:)


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Nieznajomi w nocy… wymieniając spojrzenia,

Rozmyślając w nocy,

Jakie były szanse, byśmy dzielili miłość

Zanim noc się skończy.

W przedświąteczne dni, wszystkie drogi prowadzą do jednego, najważniejszego miejsca – do domu. Gdziekolwiek człowiek się znajduje, myśli uciekają tylko tam, do tych starych, tak dobrze znanych murów, do pokoi, które widziały najważniejsze momenty naszego życia, do tych skrzypiących schodków, których zawsze starało się uniknąć, ale to nigdy się nie udawało. Nawet znajdując się w najpiękniejszym miejscu na świecie, w świątecznym czasie myśli się o swoim mieście, w którym nie sposób się zgubić, o ulicach którymi przechodziło się setki razy, o mijanych domach i ludziach którzy mieszkają w nich do dziś, o starej ławce znajdującej się pod tym ogromnym drzewem w parku, gdzie zawsze słychać śmiech dzieci.  Święta zmuszają do przemyśleń o dniu wczorajszym i jutrzejszym, o tym co minęło i dopiero nadejdzie, o ludziach którzy odeszli i o tych którzy niedługo pojawią się na świecie, o nas samych, o tym kim byliśmy i kim jesteśmy teraz. Myślami uciekamy do domu, do miejsca w którym samotność nie istniała, a kubek z parującą herbatą był lekarstwem na wszystkie smutki…

Keep reading

anonymous asked:

A jakby wrócili?

Kiedyś taka starsza kobieta mi powiedziała, “kto raz odejdzie, będzie zawsze odchodził”. Jakoś w to nie wierzyłem ale… chyba sam się o tym najlepiej przekonałem że tak jest

#7334

6.12 dzień cieszenia sie z prezentów i nie tylko. Ja nienawidzę tego święta. Zawsze musze coś zrobić źle i pózniej na tym cierpieć ale tak porządnie :( chciałabym to zmienić ale nie potrafię.

anonymous asked:

A moim zdaniem depresji nie da sie wyleczyć,ona zawsze będzie wracać.

No to się zabij kurwa, później się dziwisz że tak z tb jest zle, jak nie potrafisz nawet dopuścic do siebie dobrych myśli a co dopiero zacząć z tym walczyć 😪

Mam wrażenie, że nie jestem dla nikogo tą “najważniejszą”. Nawet gdy ludzie mówią, że jestem dla nich ważna i że znaczę dla nich naprawdę dużo, to wiem, że gdzieś tam jest ktoś, kto jest ponad mną. Ktoś, kogo by wybrali zamiast mnie. I to boli…


…cholernie boli.

—  @pikaczu473