zawsz

Marzenia się nie spełniają. A ci, którzy mówią, że się spełniają- kłamią. One się nigdy nie spełniają. Nigdy i nikomu. Zawsze czegoś brakuje. Czasem kilometrów, a czasem wyciągnięcia ręki. Szkoda tylko, że niektore rzeczy są ustalone z góry. Nie da się ich zmienić, a ciągłe próbowanie jest niestety stratą czasu. Trzeba próbować? Gówno prawda. Trzeba zająć się rzeczami, które są w naszym zasięgu, a nie marzyć o niemożliwym. Uświadomienie sobie tego boli. Ale to bardzo ważne. Lepiej chwilę pocierpieć, niż żyć w zakłamaniu. Czasem lepiej odpuścić, nawet gdy słychać gdzieś szept ambicji. Mimo ze prawie zawsze zwyciężałeś, mimo że prawie nigdy nie doznałeś smaku porażki, lepiej odpuścić. Mimo ze jesteś w czymś najlepszy. Mimo że poświęciłeś wszystko. Mimo że to było wszystkim. Trzeba wiedzieć, kiedy nadchodzi ten moment. Kiedyś ludzie zapytają Cię, jak to się stało. A Ty odpowiesz cichym głosem, że po prostu odpuściłeś. Kiedyś zapytają Cię, dlaczego. A Ty odpowiesz, że nie miałeś siły. Kiedyś powiedzą, że mogłeś osiągnąć wszystko. Osiągnąłeś. Mówią o Tobie. Nagle dostrzegają talent. Nagle widzą zmarnowany talent. Za późno. Przecież gdzieś w tej drodze do sukcesu postanowiłeś odpuścić.
jestem stary promo

niedługo (3tygodnieXD) mam urodzinki i robie promo z moim murzynem bo tak mi sie podoba i no musicie zreblogować ten post
mozecie nas obserwować (jak chcecie to bedzie nam milo jak nie chcecie to tez bedzie nam milo 3:) ) mnie i Atusia ofc
wybierzemy po 3super tumblr BOGÓW (czyli razem 6 bedzie, tak matematyka lvl hard)
no czas macie do stycznia 2020 roku JOKE
tak serio to macie czas do 20pazdziernika, a w moje urodzinki czyli 22 beda wyniki (jak nie pojde w melanż ofc )
no i ogolnie NIECH LOS ZAWSZE WAM SPRZYJA
a no i wygrane blogi dostana ode mnie ciastecko jak tylko beda chcialy .
besos

Brak mi tych początków gdzie mimo wszystko było sie obok. Nie było klotni o byle pierdole, a wspieranie sie i poznawanie każdego dnia na nowo.
Brak mi tych małych gestów jak trzymanie sie za rękę czy opieranie głowy o to kochane ramie gdy właściciel pije piwo.
Lub buziaka w czulko. Nie 50-tego z rzedu, który staje sie rutyną, a tego jednego mówiącego jest dobrze i będzie dobrze, jesteś moja, i jesteś bezpieczna.
Brak mi wspólnego oglądania zachodu słońca i gwiazd. Brak mi palenia wspólnie fajek na balonie i patrzenia sie w przestrzeń, cieszenia sie swoją obecnością.
Brak mi rozmów o niczym i o wszystkim. Rozmów nad ranem gdy leży sie przytulonym do siebie lub po ciężkim dniu gdy jedyne o czym się marzy to łóżko i wygadanie się.
Brak mi wiedzy, że zawsze moge się do ciebie zwrócić.
Brak mi rutyny w której jednocześnie wszystko jest tak dobrze znane, a jednak nowe. Nie chce słuchać tego samego w kółko i kółko jak by było wyuczone na pamieć.
Chce słuchać tego samego i wiedzieć, że jest to szczere, a nie powtarzane po raz setny po to by stało się prawdą.
Brak mi małych rzeczy, małych a jednak tak dużych.
Brak mi wzmacniania tego uczucia i zdobywania mnie każdego dnia. Może nawet co pare dni, ale by to uczucie nie było zostawione od tak bym sama je rozpalała bez podpałki.
Brak mi szczerego uśmiechu i miłości w oczach, i tego, że moge sie odwdzięczyć czymś wiecej niz zmęczeniem i nadzieją, że to utrzymam.
Nie da się, ponieważ gdy ktoś stara się za dwóch bo to tak jak by żył mimo wszystko sam.
Brak mi twojej obecności.
Brak mi ciebie.
—  30.09.

anonymous asked:

Bawisz się mną, moimi uczuciami. Nie odzywasz się przez miesiąc, po czym nosisz mnie na rękach, przytulasz mnie i patrzysz jak dawniej.Mieszasz mi w głowie.Chciałabym być dla Ciebie tak ważna, jak ty jesteś dla mnie, ale wiem, że zawsze wybierzesz ją

Napisz mi anonimowo co chciałbyś/chciałabyś komuś powiedzieć ale nie możesz/boisz się

cierpie-nie  asked:

184 cm czystego "zła" z ogromnym poczuciem humoru, przepiękne zjarane piwne oczy i najpiękniejszy uśmiech na świecie, cholernie kochany i cierpliwy, zawsze poprawiał mi humor i wciąż jest w moim serduchu. jak tu za takim kimś idealnym nie tęsknić? :(

też zadaje sobie to samo pytanie..

Mam wrażenie, że nie jestem dla nikogo tą “najważniejszą”. Nawet gdy ludzie mówią, że jestem dla nich ważna i że znaczę dla nich naprawdę dużo, to wiem, że gdzieś tam jest ktoś, kto jest ponad mną. Ktoś, kogo by wybrali zamiast mnie. I to boli…


…cholernie boli.