zawa...zawa...za..zawa......zawa

Otwieram butelke i puszczam stare klasyki. Coś mi przypomina o niej i o tym jak zostałem z niczym.
—  Małolat
Bo wiesz, chodzi o to, że ja zawsze chciałem, żebyś mi przeszkadzała. Że każdego wieczora kładąc się spać włączałem głos w telefonie, bo wiedziałem, że możesz w środku nocy napisać i będę chciał wtedy przy Tobie być. Że ja czekałem na to, abyś mi przeszkadzała, żebyś mnie potrzebowała i bez przerwy mi się narzucała.