w trasie

Did we thank Ben? - shot ff BRIT AWARDS 2014

autorka: raspberry-ladybug
parling: Larry
inspiracja: gify i video  z gali BRIT AWARDS 2014
benner: Mika - majkejla666 - jesteś najlepsza! Co bym bez Ciebie zrobiła? Naprawdę podoba mi sie ta zamazana łazienka w tle.  
UWAGA: Te ff to tylko i wyłącznie wytwór mojej wyobraźni, nic z tych zdarzeń (prawdopodobnie) nie miało miejsca w rzeczywistości.

Harry wydostał się w końcu z głównej sali i odnalazłszy boczny korytarz, ruszył szybkim krokiem. Rozgorączkowany ściskał w dłoni telefon i rozglądał sie rozpaczliwie szukając drzwi z napisem “toilet”. Powoli tracił nadzieję, kiedy zza jednych drzwi wyłonił się ubrany na czarno kelner. Harry dopadł do niego i ignorując zdziwione spojrzenie, mówiące “nie powinien tu pan być”, zapytał krótko:

- Gdzie jest toaleta dla pracowników… - spojrzał na srebrną plakietkę przypiętą do piersi chłopaka - Ben?

Keep reading

"Tell me you love me" Prompt #3

Anonim powiedział(a): Proszę prompta :) Larry,pobocznie Gryles. 1D istnieje. Louis kocha Harry’ego, a Harry kocha Louis’a ale żaden z nich o tym nie wie. Harry jest z Nick’iem który jest gotowy zrobić wszystko dla Harry’ego bo tak go kocha. Louis cierpi widząc ich codziennie, przytulających się i całujących (Nick przyjechał na parę dni w trasę chłopców) Reszta chłopaków wie, co Lou czuje do Styles’a. I proszę o happy end dla Larry’ego. Mam nadzieję, że zrozumiesz co napisałam xxx

Pairing: Larry, Gryles

Autorka: feelthestyles

Ilość słów: ok. 1k

Keep reading

Young & Beautiful - Rozdział XVI

Opis: Louis, ku swojemu przerażeniu, uczęszcza do elitarnego uniwersytetu, gdzie imię Zayn Malik coś oznacza, Niall Horan nie przestaje gadać, wszędzie stoją fortepiany, a Harry Styles, jedyny syn uzależnionego od narkotyków, psychicznie chorego, byłego rockmana, ma perfekcyjny uśmiech i pozbawione emocji oczy.

Autorka: Claire

Zgoda na tłumaczenie: Oczywiście jest!

Link do oryginału: Kliknij tutaj

Keep reading

Wanna Be Loved - Rozdział trzydziesty drugi

Od Autorki: Na Boga, nareszcie koniec! Nawet nie wiem, co powiedzieć, bo żadne słowa nie zrekompensują tak długiej przerwy. Zapewne niektórzy z Was będą rozczarowani, ponieważ nie opisywałam wakacji Liama w Australii. Miałam taki zamiar, lecz po dłuższym namyśle stwierdziłam, że dam sobie z tym spokój, ponieważ nie ma potrzeby tego pisać, a wszystko, co zamierzałam umieścić w rozdziale z Australią, mogę opisać w kilku akapitach. Nie wiem, po co to tłumaczę, ale wiem, że niektórzy z was czekali na ten moment wakacji, więc za to przepraszam! Jeśli wypatrzycie jakieś błędy, piszcie śmiało, a od razu je poprawię.

Rozdział chciałabym dedykować przede wszystkim drogiemu Kubie. Wczoraj napisałeś, że nie trafiłam z rozdziałem w dzień twoich urodzin, ale pomimo tego życzę ci wszystkiego najlepszego! :) Dedykuję go także każdemu, kto już może odetchnąć od szkoły i nauki oraz cieszyć się wspaniałą, letnią pogodą. 

Miłego czytania!

Keep reading

Fall Into Your Gravity | Rozdział 8

© zdjęcie z nagłówka

Autorka: zarah5 [oryginał]

Od tłumacza: Półtorej miesiąca, ale lepiej późno niż wcale, prawda? Tym razem rozdział betowany przez kochanego Cwaniaka :)

Przeczytaj na AO3 →

~

                Utknęli w vanie, gdzieś pomiędzy jednym miastem, a drugim. Wszystkie miejsca zlewają się w jedno w sposób, którego Harry nie uważał za możliwy, kiedy czysta ekscytacja podróżowania po Stanach albo Europie była niemal przytłaczająca, gdy nie zdawał sobie sprawy, że rzadko będzie widział coś więcej niż lotniska i widok zza okna samochodu połączony z wnętrzem studiów czy miejsc, w których koncertował.

                Okej, to nie fair. To nie zawsze jest takie złe, nie, kiedy są w trasie. Tylko… Jeden tydzień z głowy, jeden przed nimi, a Harry jest zmęczony odpowiadaniem na pytania w stylu czy oczekuje, że jego płyta zajmie miejsce w top 5 i czego szuka w dziewczynie.

                Ogólnie jest zmęczony.

Keep reading

Patrick Stump z Fall Out Boy mówi o Grammy, One Direction i  innych rzeczach!

Wraz z niesamowitymi rzeczami które robi Pepsi, Patrick Stump z Fall Out Boy poświęcił trochę czasu i porozmawiał wyłącznie z HollywoodLife.com o rzeczach związanych z Grammy, o Blink-182, One Direction, Wiz Khalifie i o wielu innych rzeczach. Sprawdźcie poniżej!

Grammy tuż za rogiem. Jak myślisz, kto będzie największym wygranym tegorocznego rozdania?

PS – Tak, ciężko jest wskazać, ponieważ było kilka przełomowych nagrań  w tym roku! Myślę, że najwyraźniej Sam Smith będzie zwycięski. Jest faworytem krytyków, a także fanów. To rozdanie będzie bardzo interesujące do obejrzenia, ponieważ uważam, że to świetna płyta. Występ Hoziera prawdopodobnie także będzie ciekawy. Próbuję sobie przypomnieć kto jeszcze. Uważam, że mamy wiele wspaniałych hip-hopowych płyt, ale nie potrafię wymienić jednej, która się wyróżnia, ponieważ jest wiele innych genialnych, więc ciężko rozstrzygnąć. Ale będzie świetnie!

Jakie są Wasze odczucia odnośnie tego co dzieje się z Blink-182?

PS – Wiesz, myślę że historia jeszcze nie została zakończona i zobaczymy ciąg dalszy! Wiesz, jestem ciekawy jak to się rozstrzygnie, tak jak wszyscy inni wokoło!

Napisaliście piosenki dla One Direction, które do tej pory nie zostały wykorzystane i jak wyjaśniał Pete, być może były one zbyt dziwne. Co Twoim zdaniem uczyniło je dziwnymi, do tego stopnia, że nie zostały wydane i jak myślisz? Zostaną opublikowane w przyszłości?

PS – Cóż, nadal jesteśmy w kontakcie z tymi chłopakami, więc zobaczymy czy kiedyś będziemy mogli coś razem popisać. Myślę, że problemem było to, że One Direction są teraz w bardzo wyjątkowym miejscu i wierzę w nich jako w prawdziwych artystów, ponieważ kiedy spotykasz ich i rozmawiasz z nimi, widzisz że biorą odpowiedzialność i orientują się w tym co się dzieje. To jeden z najciężej pracujących młodych zespołów jakie spotkałem. Są oni niesamowicie inteligentni bez względu na to co myślą inni! Są po prostu ostrożni ze swoim dorobkiem, ponieważ chcą się pozbyć swojej łatki boy bandu i myślę, że bezsprzecznie są w stanie to osiągnąć. Byłbym zachwycony mogąc w tym pomóc, chciałbym kontynuować współpracę z nimi. Zobaczymy co się wydarzy i czy to wypali. Ale ja też jestem w zespole i musisz badać co sprawdza się dla twojego zespołu niezależnie czy jest Ci to znane!

Wiz Khalifa właśnie wydał remix piosenki FOB o tytule Uma Thurman. Czy możemy spodziewać się kolejnej kolaboracji między Wami tego lata?

PS – Mam na to nadzieję. Nie mogę tego przewidzieć i właściwie nigdy nie wiem co się może wydarzyć w trasie, ale chciałbym to zobaczyć i byłoby to świetną zabawą!

Nowy album American Beauty/ American Psycho wykorzystuje ideę samplowania, co jest częściej praktykowane w świecie hip-hopu niż rocka. Jak FOB wykorzystał sample aby zaakcentować ich przesłanie na tej płycie?

PS – Tak, masz całkowitą rację, wydaje się, że jest to rzecz której muzycy rockowi nie robią i ludzie myślą, że należy ona do hip-hopu i nikogo innego! Jest w tym zabawna rzecz ponieważ czuję, że każdy gatunek muzyki z tym obcował w pewien sposób, ale w muzyce rockowej wciąż jest to tabu, co jest niemądre. Myślę, że rock musi wejść do nowego tysiąclecia i musimy to zrozumieć. Na czele Amoeba Records stoi koleś, który rozdaje naklejki, które mówią o tym, że perkusje elektroniczne nie maja duszy i to jest prawdą, ale osoba, która programowała ją ma. To, ze muzyka w tych czasach coraz bardziej skłania się ku elektronice i skomputeryzowanym rzeczom nie oznacza, że ktoś nie włożył duszy i sztuki w tworzenie czegoś. Myślę, że rock powinien się z tym oswoić. Wiesz, muzycy rockowi są otwarci na to, ale jest zbiorowy starch, że gitary więcej nie będą używane. Nie obawiajcie się, gitary wciąż będą w użyciu, wciąż będziemy grać bardzo głośno na gitarach! (śmiech)

Prompt | Zayniam - Przyłapani (+18)

anonim: Hmm, a co powiesz na stworzenie jakiegoś prompta z trójkątem? Zayn&Liam&Niall byłoby cudownym połączeniem :3

od autorki: Dobra, w propozycji nie jest jednoznacznie napisane, że ma być +18, ale domyślam się, że o to chodziło. Jeśli nie o to chodziło, to źle o mnie świadczy ;P Do ostatniej chwili nie miałam pomysłu na tego prompta, a koniec końców wyszły pełne 4 strony. Także tego… Miłego czytania. Do zobaczenia w piekle ;)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

      - Dobra, chłopcy, wszystko ustalone. Harry i Louis, apartament numer 3 – jeden z członków ekipy rzuca kartę magnetyczną szatynowi, który łapie ją sprawnie. – Niall, Zayn, Liam, apartament numer 5 – klucz zostaje przekazany w ręce tego ostatniego. – Wy możecie już iść, ktoś z obsługi zabierze wasze rzeczy na górę – cała piątka bierze tylko swoje podręczne bagaże i dziękując mężczyźnie, kierują się do windy, która zawozi ich na ostatnie piętro hotelu.

Keep reading

I'm just gonna follow your heart - walentynkowy shot

Tytuł: I’m just gonna follow your heart (Będę podążać za Twoim sercem)

Pairing: Larry, Ziam, Nemma  (Niall+ Gemma)

Inspiracja: Niewinna rozmowa na gg, piosenka Cider Sky - Love Is A Drum

Akcja: 14.02.2014

Opis: Trzy pary, sześć zakochanych serc, trzy tajemnice, szóstka przyjaciół, trzy bitwy, jedna wojna i w tym On Święty Walenty; czyli Walentynki w 1D.

Od Autorki: Pisane wspólnie z najwspanialszą Moniką

Banner: Świetna, genialna itsgettingheavier

——————-

W powietrzu unosił się zapach miłości, wystawy sklepowe zdominował czerwony kolor i wydawać by się mogło, że tego dnia wszyscy unoszą się kilka centymetrów nad ziemią. Jednak nic bardziej mylnego. Czternasty luty zwany powszechnie walentynkami, dla bardziej wtajemniczonych dzień chorych psychicznie, nie dla wszystkich był najlepszym dniem w roku. Zdarzały się osoby, które na widok serduszek, amorków i płatków róż miały odruch wymiotny i chciały uciec jak najdalej od wszystkich zakochanych, celebrujących tego dnia swoją miłość. Byli też tacy, którzy skrycie marzyli o wielkiej, romantycznej historii ze sobą w roli głównej, ale nie byli na tyle odważni by odnaleźć swoją bratnią duszę. I oczywiście nie możemy zapomnieć  o osobach, dla których ten dzień jest najwspanialszym w roku i od miesięcy obmyślają czym zaskoczyć swoją drugą połowę. Nie zależnie, w której grupie osób człowiek się znajdował, Święty Walenty wkraczał w naszą przestrzeń, i chcąc nie chcąc każdy tego dnia kierował swoje myśli ku walentynkom. Tak było też w jednym z nowojorskich apartamentowców, w którym pięć osób oczekiwało od tego dnia czegoś zupełnie odmiennego. Dla tych pięciu chłopaków ten dzień miał wyglądać zupełnie inaczej, ale to w końcu czternasty luty, a miłość nie bez powodu przez wielu uważana jest za chorobę psychiczną.

Keep reading

Runaway Lovers

Autor: http://bradfordbuttfuck.tumblr.com

Zgoda: Jest! I omg, autorka tego shota odpisała mi po polsku, jaka cudowna, prawda? :)

Od tłumacza: NIE WIERZE! Normalnie szok, że to dodaje. Miałam dodać to z jakieś ¾ godziny temu, ale mój laptop ześwirował i się nie udało. Pierwotna data dodania tego shota to była niedziela, ale się nie udało, ponieważ mam mega problemy w domu i nie mogę się skupić na tłumaczeniu + małe problemy zdrowotne. Tak bardzo się cieszę, że możecie przeczytać tego shota. + przepraszam za błędy, ale nie kontaktuje po sylwestrze.

Chciałabym podziękować tutaj kilku osobom, bez których ten shot by nie powstał. Na początek moja Kasia, która przetłumaczyła ponad połowę shota ((KOCHAM CIĘ!)), @daughteroflarry, @demczi, @darkparadise0, @niallrxck, @KECZUPIX_, Karolinie i wielu, wielu innym, których nazw twittera nie pamietam już :(

Nie wiem kiedy będzie następny, inny shot, ponieważ od następnego wtorku nie będę siedzieć na laptopie. Jeśli znajdę czas na weekend (wątpie, mam lalke do przeczytania :() to dodam coś jeszcze.

Im więcej komentarzy, reblogowania czy klikania “lubię” tym większa szansa, że dodamy coś szybciej!

MIŁEGO CZYTANIA! :) /clauds

Keep reading

From Eight Until Late, I Think About You - Rozdział 3.

Tytuł: From Eight Until Late, I Think About You. LINK DO ORYGINAŁU

Opis: Po odkryciu, że współlokator Harry’ego ma kanał na Youtube, sam postanawia utworzyć swoje, na którym będzie wstawiał cotygodniowe wyzwania. Zawiera znajomość z Louisem, popularnym youtuberem w Londynie, która rozpoczyna się w komentarzach pod filmikami, później zmienia się na smsy, skype’a i zbyt częste mówienie o sobie nawzajem w nagraniach. Zakochują się w sobie, ale zbyt zdenerwowani tym, że mogą coś spieprzyć, odkładają spotkanie twarzą w twarz jak najdłużej potrafią.

Pairing: Larry

Od tłumaczki: No to proszę, przed czasem, co było do przewidzenia, bo nie lubię jak mam przetłumaczony rozdział, a go nie wstawiam xd No w każdym razie liczę na jakieś opinie czy coś :) xx

***

Pierwszą rzeczą, jaką robi Harry po przebudzeniu w Wigilię to napisanie wiadomości do Louisa.

WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO !!!!!!!

Po tym wpisuje jeszcze mnóstwo emotikon związanych z imprezą, kilka uśmiechów i świecące serduszka, a następnie odkłada telefon, aby pomóc mamie i Gemmie w kuchni. Wraca po trzech godzinach, pachnąc indykiem i jabłkami, aby zastać trzy krótkie wiadomości od Louisa i dziesiątki migawek różnych prezentów jego młodszych sióstr, a także jedno krótkie video, kiedy najmłodsza rozdziera prezent z wielkim zapałem i ukazuje piękną nową kamerę.

Wymieniają się wiadomościami i filmikami do końca dnia, kiedy zmierzch zapada za oknami i oboje muszą zacząć przygotowywać się do Wigilii z ich rodzinami. Godzinę przed kolacją, Harry zamyka się w łazience z laptopem i tworzy nagranie na żywo. Gada bezmyślnie przez kilka minut o byciu w domu i przygotowywaniu się do świąt, słysząc przyćmione dźwięki muzyki Gemmy, która przepływa przez ściany.

- W każdym razie, w piątek jadę na Majorkę i nie będę mieć internetu, więc nie wstawię żadnego nagrania w przyszłym tygodniu. Na pewno jesteście zasmuceni, ale – wzrusza ramionami i posyła w stronę kamery nieśmiały uśmiech. – Co mogę zrobić? Uważajcie to za mój prezent dla was – nie będziecie musieli słuchać mnie przez cały tydzień.

Keep reading

Nieoczekiwany prezent - One shot

Tytuł: Nieoczekiwany prezent

Autorka: Bumblledi

Paring: Larry Stylinson

Liczba słów: 10 680

Banner: Ania :)

Fabuła: Idą święta, które Louis musi spędzić z Eleonor, zamiast ze swoim chłopakiem, który od jakiegoś czasu skarży się na złe samopoczucie. Ich drogi rozchodzą tuż przed Wigilią, a gdy w noc, przed Bożym Narodzeniem Harry trafia do szpitala diagnoza, którą słyszy sprawia, że grunt spod jego nóg usuwa się, przynosząc ze sobą nieoczekiwany prezent. Jest przekonany, że to koniec i nic nie będzie już takie, jak kiedyś.

Od Autorki: Jestem bardzo podekscytowana tym tekstem i zadowolona z efektu. To mój pierwszy mpreg i mam nadzieję, że nie zawaliłam tego i będzie się Wam podobać. Dlatego proszę - dajcie znać, co myślicie o tym, to dla mnie ważne. Nie przedłużając, miłego czytania! :) xx

~~~

Przestąpili próg gabinetu i bez większego skrępowania zajęli miejsca na kanapie oraz fotelu, ustawionym tuż obok dużego biurka z grubego drewna. Przebywali tu wystarczającą ilość razy, by czuć się pewnie i wiedzieć, że to jest w porządku. Wciąż jednak nie pozbyli się tego dziwnego dreszczu, który przechodził ich za każdym razem, gdy przekraczali próg tego miejsca doskonale wiedząc, że coś jest na rzeczy.
Nie lubili tych wizyt, ale będąc w zespole, do tego tak znanym wiedzieli, że takie spotkania są nieuniknione, ale pomimo tej wiedzy i próby przygotowania się na nią to wciąż pozostawało na nich niewygodne.

- Wszystko w porządku, Harry? – zapytał Louis, gdy ręka chłopaka powędrowała na brzuch, a na twarzy pojawił się grymas.

Byli sami, czekając aż zarząd skończy rozmawiać i będzie mógł się z nimi spotkać. Nie byli tym zaskoczeni; takie sytuacje często się zdarzały, pomimo umówionej godziny oni i tak zaczynali później.

- Tak. – odparł słabo chłopak, przemykając przy tym  powieki i uśmiechając się blado – Mój brzuch po prostu trochę boli. Chyba przesadziłem ostatnio z ostrymi rzeczami.

Tak, to była prawda. Smaki chłopaka ostatnio nieco się zmieniły i wręcz uwielbiał ostre rzeczy, które pochłaniał każdego dnia w wielkiej ilości, ani razu się przy tym nie krzywiąc. To było nowe i nieco dziwne dla pozostałej czwórki, Harry zawsze był tym, który unikał ostrych rzeczy, jak tylko mógł twierdząc, że ich nienawidzi. Teraz jednak jadł je z uśmiechem na ustach, co wprawiało w zdziwienie i podziw pozostałych chłopców sprawiając, że patrzyli na niego wielkimi oczyma. 

- Nawet nie trochę, stary. – przytaknął Zayn, klepiąc chłopaka po ramieniu – Ostatnio przebiłeś nawet mnie, a to ja jestem tym, który lubi ostre rzeczy.

Pozostali zachichotali, wciąż jednak patrząc na chłopaka ze zmartwieniem.

- Na pewno wszystko jest w porządku? – zapytał ponownie szatyn, obejmując Harry`ego i całując jego policzek.

Keep reading

Prompt; Larry - A billion years away from you (I'm on my way)

anonim: w internecie pojawiły sie te zdjęcia z głupimi komentarzami, że Harry wygląda jakby był w ciąży i ogólnie, że jest gruby i Louis żartuje sobie z tego. Harry czuje się przez to grubo i nieatrakcyjnie. Pewnego razu Lou słyszy, że Haz płacze w łazience, wtedy ten wyznaje mu, że boi się, że już się Lou nie podoba. Louis przeprasza go w słodki sposób i mówi, że były to tylko głupie żarty.

od autorki: jestem taka słaba sory 

*** 

Jeden raz to przypadek…

– Hazz, Harry, kochanie! – krzyczy Louis z salonu do swojego chłopaka, który przygotowuje obiad w kuchni. – Chodź i zobacz, co znalazłem!

Keep reading

Love? Ha, very funny.

NagłówekMeg  ♥ 

Tytuł: “Love? Ha, very funny”

Parring: Ziam Mayne, Larry Stylinson (wzmianki)

Ilość słów: 2633

Pisane przy Linkin Park - The Catalyst

Ostrzeżenia: miłość pomiędzy dwoma mężczyznami, fluff (chociaż, czy ja wiem, czy to słodkie jest)

Opis: Jak dobrze znasz swoją drugą połówkę? Zayn i Liam, najgorętsze małżeństwo roku, zostaje sprawdzone. 

marehullam: Przysięgam, że tumblr wczoraj robił mnie w chuja, dodałabym to o 19 (wczoraj), ale nieee. Więc moje wkurwienie wynosi poziom hard.

Przypominam o 2 rozdziale Impossible

Keep reading

Thought The Song Was Sung - Część 1.

Zaraz wrzucę masterposta, ale banner zrobię, jak będę miała czas. Przepraszam, jeśli jest nieco dziwnie przetłumaczone, ale naprawdę się spieszę, bo muszę się uczyć.

No i… niezręcznie…

Napiszcie, co sądzicie :)

Keep reading

Shy Eyes

Znalezione naprawdę na szybko, słodkie aż do bólu, przepełnione tłukącymi sercami, zarumienionymi policzkami i przygryzaniem warg.

I błękitnymi oczami.

-

To nie tak, że Harry nigdy nie rozmawiał z Louisem. Czasami rozmawiają, kiedy na przykład Louis podaje mu jego latte i rumieni się, kiedy Harry się do niego uśmiecha.

Keep reading

Prompt-Tylko nas kochaj


Anonim: Hej:) Przyjmiesz mpreg? Jeśli się zgodzisz to poproszę Larry'ego:) Harry i Lou są razem, jednak coraz częściej się kłócą i po poważnej awanturze Lou postanawia odejść od Hazzy. Po jakimś czasie Tommo odkrywa, że jest w ciąży. Nie wie co powinien zrobić i mówi o tym chłopakom z nadzieją, że coś mu poradzą. Liam przypadkiem mówi o tym Harry'emu, który postanawia spotkać się z Louisem i porozmawiać na ten temat, i poproszę jakieś słodkie zakończenie z happy endem:)

Od autorki: Anonimku mam nadzieję, że się spodoba, daj znać jak wrażenia po przeczytaniu:) 

~~~

Louis siedział w salonie i nerwowo uderzał palcami. Słyszał Harry’ego, który podśpiewywał pod nosem jakąś melodię, która zaczęła okropnie go drażnić, zresztą ostatnio każda rzecz, którą zrobił loczek działała mu na nerwy. Kiedy Louis myślał o ich trzyletnim związku widział piękne lata pełne miłości i czułości, jednak nie dotyczyło to ostatnich kilku miesięcy. Obecnie to co działo się między nimi można było nazwać stanem wyjątkowym lub wzmożonego ryzyka. Tomlinson przez większość czasu czuł się tak, jak gdyby mógł rzucić się na Harry’ego i go zabić. Ich niewinne sprzeczki zaczęły przeradzać się w nieustanne kłótnie, i trwające nawet tygodniami ciche dni. Nawet chłopcy z zespołu mieli tego dosyć. Napięta atmosfera odbijała się na całej grupie. Usłyszał kroki Stylesa i odwrócił się w stronę schodów, po których zbiegał Harry z torbą podróżną na ramieniu. Wiedział, że jeżeli chłopak postanowił odwiedzić LA to on i tak nie odwiedzie go od tego pomysłu, ale i tak zdecydował się spróbować.

Keep reading

Five Times Harry Asked Louis To Marry Him | Tłumaczenie PL

Tytuł: Five Times Harry Asked Louis To Marry Him
Pairing: Larry Stylinson
Autorka: BooBearx
Wyrazy: 3225
Opis: Pięć razy, gdy Harry prosi Louisa o rękę. Cztery razy na żarty i raz naprawdę.
Banner: Mini
Zgoda: Jest  

NUMER JEDEN: PODCZAS TRASY

- I moim ulubionym tweetem było…“Harry, proszę oświadcz się Louisowi” - wrzasnął Zayn do mikrofonu, a niewielki uśmiech wstąpił na jego usta, gdy to ogłaszał. Ekran błyszczał w tle z ikoną Twittera. Fani (w szczególności Larry Shippers) histerycznie wiwatowali i namawiali ich z wrzaskami“Zrób to! Zrób to! Zrób to!”

Oh nie, pomyślał Harry, Tumblr będzie miał świetny, pierdolony dzień z tym, będzie co najmniej dwadzieścia gifów uwieczniających ten moment z różnych punktów widzenia i od różnych fanów, łapiących widok poprzez aparaty i telefony. Niall i Liam śmiali się i dołączyli do krzyków, podczas gdy Louis i Harry po prostu spoglądali na siebie, uśmiechając się.

Tak, byli w związku i tak, Eleanor była brodą, ale fani nie domyślali się tego. Tylko chłopcy i ich rodziny wiedzieli. Po kilku sekundach Louis wypuścił z siebie śmiech i Harry wziął to jako znak by zająć się publicznością.

- Ale nie mam pierścionka! Jeśli miałbym to zrobić, musiałabym wykonać to tradycyjnie, klasycznie i stylowo! - Harry uniósł ręce w powietrze, udając zmieszanego i wzburzonego z braku poparcia i kompletnie ignorując bezdźwięczne “Harry Styles” Louisa na końcu, gdy powiedział “stylowo”, zawsze rozśmieszając swojego chłopaka.

To wtedy zauważył dziewczynę z długimi, opadającymi blond włosami w pierwszym rzędzie, bawiącą się palcami. Harry obserwował ją z łagodnym zainteresowaniem, gdy podniosła wzrok i spotkała jego oczy, nadstawiła swoje ramię i wyrzuciła dłoń w jego stronę. Ścisnęła rękę w pięść, zapobiegając upadku czegokolwiek trzymała. Harry pochylił się i podał rękę dziewczynie, która uścisnęła ją i pozostawiła na jego dłoni srebrną obrączkę. Chłopak uśmiechnął się, gdy uświadomił sobie, co to był za przedmiot i podziękował dziewczynie, odnotowując w głowie, aby nie zapomnieć o zaobserwowaniu jej na twitterze. Zapisał jej nazwę na kartce, którą trzymała w górze przez większość koncertu.

Harry wyprostował się i zrobił krok bliżej Louisa; światła ściemniały w idealnym momencie i usłyszał słodką, romantyczną melodię pochodzącą z lewej strony sceny; odwrócił się i zobaczył Nialla trzymającego gitarę i brzdękającego melodyjkę ze zmieszanym spojrzeniem na twarzy, a kiedy zauważyła, że Harry na niego patrzy, wzruszył ramionami i kiwnął głową w stronę Louisa jakby chciał powiedzieć „cóż, zrób to w takim razie”. Harry przegryzł wargi i odwrócił się twarzą do ukochanego, który był lekko zarumieniony. Harry uśmiechnął się biorąc rękę Louisa zwisającą po jego boku. Zgarnął mały, opalony palec i obniżył się na kolano. Rumieniec Louisa powiększył się i aby zrobić nastrój spojrzał na widownię, po czym udał mdlenie lądując w ramiona rozbawionego Zayna.

Odzyskując równowagę Louis spojrzał w dół na loczka klęczącego na podłodze, który czekał aż chłopak poświęci mu całą uwagę. Spojrzeli sobie głęboko w oczy, sprawiając, żeby był tak prawdziwy jak tylko to możliwe i wtedy Harry zaczął mówić.

- Louis William Tomlinson, miałeś mnie od momentu kiedy zobaczyłem Cię w łazience na przesłuchaniu do X Factora, z twoimi oszałamiającymi, niebieskimi oczami, czarującą charyzmą i cudownym uśmiechem, który posłałeś mi kiedy się poznaliśmy. Od tamtej pory, dorastałem z coraz większa miłością do ciebie i z każdym mijającym dniem, opiekowałem się tobą, gdy byłeś chory i zrzędliwy i gdy sprawiłeś, że karmiłem cię łyżką, aż po czas gdy byłeś najzdrowszy, żywy i wesoły, ja wygrzewałem się w twoim towarzystwie i nie chcę nigdy odchodzić, dlatego chciałem spytać czy sprawisz mi ten zaszczyt i wyjdziesz za mnie… proszę?

Cały stadion był przez chwilę pogrążony w ciszy, zanim tłum zaczął dopingować, a reszta chłopaków udawała, że ściera fałszywe łzy z oczu. Kiedy raban uspokoił się, Louis ponownie spojrzał na widownię i spytał.

- Co powinienem powiedzieć? - Dziewczyny krzyczały „tak” na cały głos, tak jakby oni nie mogli ich usłyszeć i może to było powodem dlaczego Louis myślał, że uszkodził swój słuch.

Louis ponownie spojrzał w dół na Harry'ego, który szeroko się uśmiechał i Louis odpowiedział.

- Z przyjemnością cię poślubię, Harry Edwardzie Styles. - Wszyscy świętowali i klaskali, podczas gdy Harry podskoczył ze swojego miejsca na podłodze i podniósł niższego Louisa, obracając go dookoła i ciesząc się cicho do jego ucha, po czym postawił go na podłodze po zrobieniu pełnego obrotu o 360 stopni. Louis postawił nogi na podłodze i odwrócił się do widowni podskakując lekko w górę i w dół oraz klaszcząc w podekscytowaniu, podczas gdy Harry wyrzucił pięść w powietrze w radości.

Może to było jeszcze za wcześnie, ale dało to Louisowi posmak tego co nadchodziło…

~*~

NUMER DWA: WSZYSTKO ZACZĘŁO SIĘ OD KŁÓTNI

- Otóż nie musiałeś mnie kurwa ignorować, prawda? Mogłeś przynajmniej stanąć blisko mnie, ale oh nie! Poszedłeś z nią do innego, jebanego sklepu i zostawiłeś mnie samemu sobie! - Harry krzyczał na Louisa. Byli na zakupach i management, oczywiście, upierał się że Eleanor powlecze się z nimi. Ona wiedziała, że Harry i Louis byli w związku, ale to nie powstrzymało Harry'ego od uczucia ogromnej zazdrości, że dziewczyna może trzymać Louisa za rękę przez całą drogę.

Harry był w punkcie, w którym czuł, że to on jest tym wleczącym się z tyłu piątym kołem u wozu, gdy ciągnął się za „cudowną” parą, która oglądała wystawę przez okno, definicja spaceru z oglądaniem wystaw* chociaż mogli żwawo przejść obok, nawet jeśli to nie było to na co mogli sobie pozwolić; byli w boysbandzie na litość boską, sprzedawali płyty na każdym kontynencie i jeździli w trasy po całym świecie. Harry trzymał głowę spuszczoną w dół starając się nie patrzeć za dużo na parę dla swojego własnego dobra, ale trzymanie głowę spuszczoną oznaczało, że nie mógł zobaczyć Eleanor ciągnącą Louisa w róg sklepu, a Harry po prostu szedł przed siebie i znalazł się pośrodku zatłoczonej ulicy z napływającymi paparazzimi, śledzącymi każdy jego ruch. Fanta-kurwa-stycznie.

- Przepraszam, okej! Nie wiedziałem, że musisz trzymać mnie na smyczy czy stawiać granice gdzie nie mogę chodzić jak cholernemu pięcioletniemu dziecku! - odkrzyknął Louis. Jego głos był tak głośny jak Harry'ego, ich twarze znajdowały się blisko siebie i czuli jak oddechy łaskoczą ich skóry powodując gęsią skórkę rozpraszającą się po ciele. Oczy Louisa były duże i otwarte szeroko w złości, nie był przestraszony; wiedział, że Harry nigdy nie podniósłby na niego reki oraz wiedział, że nie mógłby zranić chłopaka.

Czerwony na twarzy Harry przeciwdziałał – Mogłeś chociaż powiedzieć mi gdzie zamierzacie pójść! Nie wiedziałem gdzie byliście, mogłeś zostać porwany i nigdy bym o tym nie wiedział! - Był zestresowany, a łzy zebrały się w jego oczach.

- Cóż, jeśli zostałbym napadnięty to myślisz, że miałbym czas aby ci to powiedzieć? NIE! Więc do cholery nie mów mi o mówieniu tobie gdzie jestem, mam kurwa 21 lat! Mogę sam się sobą zaopiekować! - Louis ominął go i przybliżył ich twarze bliżej siebie, gdy rozmawiali. - Myślałeś, że co jeszcze robiliśmy zamiast zakupów? Myślałeś, że mi do cholery obciągnęła w przymierzalni? - Okej, to był cios poniżej pasa. Louis wewnętrznie wzdrygnął się i czekał na oburzenie Harry'ego, ale ono nie nadeszło. Louis spojrzał w górę na chłopaka, przez swoje wilgotne rzęsy i spotkał się z pełnym winy i zawstydzonym spojrzeniem Harry'ego Stylesa.

- Musisz żartować, prawda? Myślałeś, że zdradziłbym cię z Eleanor? W razie gdybyś zapomniał, lubię kutasy i ciągu całego roku, gdy ona leżała obok mnie zauważyłem, że go nie ma. Jak mam ci udowodnić, że należę do ciebie? Chcesz, żebym cię do cholery poślubił? - powiedział Louis utrzymując teraz swój głos na normalnym poziomie, gdy stał na wprost Harry'ego, a cała jego złość odpłynęła, na której miejscu pojawił się wstyd. Czy był tak złym chłopakiem skoro Harry pomyślał, że on go nie kocha i zdradzić go? Co zrobił źle? Nie wystarczająco dużo mówił mu, że go kocha?

- To byłoby miłe – powiedział Harry, jego głos był cichy i stłumiony przez rękaw swetra, którego używał do starcia łez powodując, że jego słowa były ledwo rozróżniane. Z współczuciem przedostającym się przez jego skórę, Louis podszedł bliżej Harry'ego, zgarniając w swoje ramiona i przytulając.

- Cóż, w takim razie to jest to co powinnyśmy zrobić.

Małżeństwo czasem nie pomaga naprawić spraw… albo mieć znaczenie posiadania, ale teraz żartowanie było okej.

~*~

NUMER TRZY: ŚPIEWANIE

Chłopcy z One Direction byli w studiu nagrywając swój trzeci album. Proces był powolny, ale będzie tego warty na koniec, gdy po prostu dadzą coś w nagrodę dla ich cudownych fanów. Zayn, Niall, Liam i Louis byli ściśnięci razem na kanapie, która była tak naprawdę przeznaczona dla dwóch, szczupłych osób, góra 3, nie wspominając o 4, więc powiedzenie że było ciasno byłoby nieporozumieniem, ale oni nie mieli nic przeciwko. Wszyscy czekali, aż Harry skończy swoje solówki w wyciszonym pomieszczeniu i czekali na swoje. Zayn przeglądał spływ wiadomości na Twitterze, podczas gdy Liam i Niall prowadzili rozmowę o „gorącej lasce w niebieskiej beanie na zewnątrz studia”, a Louis siedział i słuchał anielskiego głosu swojego chłopaka.

Nowy album był pełen coverów różnego rodzaju piosenek, różnych artystów, którzy pasowali stylem głosów i muzyki, więc to nie było zaskoczeniem, że Harry śpiewał główną część Bruno Marsa „Marry You”. Jego głos był jedynie słyszalny przez mały głośnik na zewnątrz pokoju, co nie było sprawiedliwe, że nie było słychać go naprawdę, ale mimo tego to nadal było cudowne.

“Cause it’s a beautiful night,

We’re looking for something dumb to do.

Hey baby,

I think I wanna marry you.

Is it the look in your eyes,

Or is it this dancing juice?

Who cares baby,

I think I wanna marry you”

Harry patrzył Louisowi prosto w oczy wyśpiewywał tekst I kiedy zauważył wciągnął się w cały ten trans Harry'ego Stylesa zuchwale puścił mu oczko, po czym ponownie spojrzał na stojak z tekstem piosenki I po podwójnym spojrzeniu, wiedział co będzie dalej. Kiedy był pewien, że zapamiętał kolejny wers spojrzał na niebieskookiego chłopaka, który trzymał kciuki w górze bez wątpienia, jako odpowiedź na pytanie.

~*~

NUMER CZTERY: ZAZDROŚĆ

Harry oglądał faceta z Louisem przy barze od jakiegoś czasu. Byli na wakacjach na Malediwach, a Louis wyglądał jeszcze bardziej oszałamiająco niż zazwyczaj w luźnych, czerwonych szortach I bez koszulki, ukazując jego świeżo opaloną klatkę piersiową I wyrzeźbiony brzuch. Facet z którym rozmawiał Louis był gruby I masywny z czystą, łysą głową I będąc szczerym; wyglądał tak staro, że mógłby być ojcem Louisa. Chłopak pierwszy zaczął z nim rozmawiać jakoś 20 minut temu kiedy poszedł do basenowego baru po piwo I nie wrócił do tego czasu. Ale teraz Harry mógł z łatwością zobaczyć jak Louis pragnie do niego wrócić I jego oczy migotały do loczka leżącego na leżaku. Harry był głęboko nakłoniony by pójść I zainterweniować, ale nie mógł wymyślić powodu dlaczego iść tam I uratować swojego chłopaka. To szybko zmieniło się, gdy zobaczył jak facet kładzie swoją rękę na gołym udzie chłopaka. Harry podskoczył w górę z jego wygodnego miejsca na leżaku I zaczął iść w stronę dwójki chłopaków, a jego chód był cięższy niż zazwyczaj.

Posunął się za Louisa I objął go ramionami wokół torsu, przysuwając się bliżej jego nagiej piersi I starając się stworzyć dystans między tamtą dwójką. Ufał Louisowi, oczywiście że tak, a argumenty okopywały jego umysł. To po prostu ten pedofiliczny mężczyzna przed nim, któremu nie ufał praktycznie gwałcił Louisa oczami. Relaksując się w komfortowym uścisku ukochanego, Louis ułożył się w dotyku Harry'ego witając bezpieczeństwo, które czuł w jego ramionach.

- Hej skarbie – powiedział słodko Harry całując policzek Louisa, który był rozgrzany od gorąca panującego na wyspie. Mężczyzna wycofał swoją rękę I objął ją swoje piwo najwyraźniej rozumiejąc bardzo szybko wiadomość, że Louis był zajęty. Szatyn pozostawał cicho, ale złapał rękę Harry'ego wyczuwając napięcie w powietrzu.

- Więc on jest twoim chłopakiem, tak? - anonimowy mężczyzna spytał Harry'ego, jego głos był niski I monotonny.

Harry uśmiechnął się fałszywie I wzmocnił uścisk wokół Louisa. – Tak właściwe mąż – powiedział dla większego efektu. Wzrok mężczyzny opadł niżej na ciało Louisa, odszukując jego lewą dłoń, która leżała na kolanie chłopaka. To sprawiało, że Harry czuł jakby miał zwymiotować, bo ten facet chciał Louisa, a w tym wieku powinien być ustatkowany z rodziną albo długotrwałym związkiem, a nie polować na dwudziestoletniego chłopaka, który dopiero zaczął swoje życie w wolności od zakończenia szkoły kilka lat przedtem.

- Nie widzę pierścionka – uśmiechnął się zuchwale mówiąc o ręce Louisa. Oh kurwa, myśl szybko Harry, myśl szybko.

- Zostawiliśmy je w pokoju, bo nie chcieliśmy zgubić ich w basenie plus mielibyśmy linie z brakiem opalenizny – powiedział, szybko ratując sytuację, Harry. Brawo. Uśmiech zniknął z twarzy mężczyzny. - Definitywnie jesteśmy małżeństwem, nie martw się, zmieniliśmy nasze statusy związku na Facebooku. - Harry zaśmiał się, kochając uczucie złapania mężczyzny I udowodnienia mu jak bardzo się myli. Louis nadal nic nie powiedział, ale wspierał cicho Harry'ego kreśląc kciukiem kółeczka na wierzchu dłoni chłopaka.

- Oh, jasne, w takim razie lepiej wrócę teraz do siostry, bo będzie się zastanawiać gdzie jestem. Miło było cię poznać Louis I twojego nadopiekuńczego męża – powiedział szorstko mężczyzna, spoglądając Louisowi w oczy po raz ostatni I odszedł. Harry kontynuował oglądanie jak mężczyzna dumnie kroczy w czystej złośliwości, pokazując te emocje w przyciemnionych, zielonych oczach. Louis wybuchł w zaskoczonym śmiechu, kiedy mężczyzna był poza zasięgiem słuchu, zanim wyszeptał Harry'emu do ucha,

- Jesteśmy teraz małżeństwem? - zachichotał.

Harry wywrócił oczami I powiedział zawstydzony – Nawet nie zaczynaj – zanim pocałował go lekko w usta I pociągnął Louisa w stronę basenu.

~*~

NUMER PIĘĆ: ODSTAWIENIE ŻARTÓW

- Harry, to jest piękne – westchnął Louis szczerze okazując podziw wspaniałemu widokowi przed nim. Byli na szczycie jednego z najwyższych budynków w Londynie I spoglądali z balkonu na dachu w dół na migoczące światła I błyski samochodów sprawiające, że scena na dole wyglądała naprawdę pięknie I mogłaby być opisana jako identyczna do gwieździstej nocy na czystym niebie; małe punkciki światła migotały w ciemności.

Były walentynki, więc Harry uznał to jako idealną okazję do zabrania Louisa na klasyczną randkę; miła, ekskluzywna restauracja, dobre, wykwintne dania, I teraz słodki deser na dachu. Koc był rozłożony na ziemi z uroczym, małym koszykiem jedzenia I słodkimi przekąskom, ale Louis kompletnie pominął, podchodząc prosto do betonowej ściany. Szatyn poczuł jak ktoś podchodzi do niego I owija swoje silne, muskularne ramiona wokół niego. Ścisnął się w rękach Harry'ego, gdy leżał komfortowo w jego objęciach.

Nagle zabrzmiało głośne stuknięcie I spokojne niebo zalśniło pomieszaniem jasnych kolorów. Oczywiście, Harry zamówił pokaz fajerwerków. Louis poczuł jak czyjś ciepły oddech łaskocze połaskotał go w ucho, gdy Harry szepnął,

- Szczęśliwych Walentynek, skarbie – cicho w jego ucho z szybkim uszczypnięciem w jego małżowinę uszną. Ciepło ciała zniknęło razem z kolorami I gwiżdżącymi odgłosami na niebie. Louis zatrząsł się, gdy cały gniew silnego wiatru uderzył w niego, gdy obracał się by znaleźć zacisze ponownie w ramionach Harry'ego. Ale na widok przed nim zastygł w bezruchu I nie mógł powiedzieć słowa. Przed nim klęczał Harry Edward Styles na jednym kolanie trzymając czarne pudełeczko wyścielone czerwonym aksamitem, w którym umocowany był mały, błyszczący pierścionek pośrodku poduszeczki. Louis mógł poczuć swój urwany oddech.

- Louis, od kiedy umieściłem swój wzrok na tobie tamtego dnia na przesłuchaniach w X Factorze, zakochałem się z tobie. W twoich lśniących niebieskich oczach, gładkich brązowych włosach, olśniewającym uśmiechu, wszystkim! Jesteś nie tylko moją prawdziwą miłością, ale także przyjacielem; mogę powiedzieć tobie wszystko I zaufać, że dasz mi radę. Zawsze jesteś tutaj dla mnie kiedy jestem przygnębiony I zawsze chcę, żebyś tu był! Nie chcę nigdy żyć bez ciebie przy moim boku, przechodząc razem przez życie. Louisie Williamie Tomlinsonie… Wyjdziesz za mnie?

Pod koniec przemowy Louis był cały rozryczany, podczas gdy Harry przegryzał wargi zmieszany, czekając na rozmowę. Tak czy siak nie musiał długo czekać na odpowiedź, gdy Louis rzucił się na Harry'ego, pokrywając jego ciało swoim zapominając o chłodzie, gdy obrzucał każdy kawałek skóry chłopaka delikatnymi pocałunkami I tworząc ścieżkę do jego klatki piersiowej, tracając linię jego koszulki, aż w końcu spoczął na jego ustach.

Całowali się łapczywie zanim Louis odsunął się, aby wydać werdykt.

- Tak, milion razy kurwa tak, ty pieprzona kulko sera – płakał, zatapiając swoją twarz w szyi Harry'ego. Poczuł chłodne ręce łapiące jego własne, gdy wyczuł nieznany uścisk naokoło jego czwartego palca; otworzył oczy I odsunął się ze swojej kryjówki w szyi Harry'ego, po czym spojrzał w dół na swoją rękę I ujrzał pierścionek, który wcześniej leżał w aksamicie spoczywał teraz dumnie na jego palcu. Louis poczuł ponowną powódź łez budujacą się w jego oczach, gdy spojrzał na Harry'ego. Jego oczy były załzawione, ale pełne miłości.

- To zajmowało zdecydowanie za dużo czasu – wymamrotał Louis zanim połączył ich usta w namiętnym pocałunku I opadł na podłogę z Harrym.

Deser zapomniany, ale całokształt pozostanie na zawsze w pamięci.