ustach

Jesteś pierwszym, najpierwszym, zupełnie jedynym mężczyzną, przez którego robi mi się czasem czarno w oczach i słodko w ustach i zupełnie nieprzytomnie w głowie
Czemu nie warto wpierdalać słodyczy:
  • <p> <b></b> - idzie na to mnóstwo hajsu który z powodzeniem może być przeznaczony na kosmetyki tudzież muzykę i książki<p/><b></b> - jedzenie tego wcale nie odżywia (również mózgu!) Więc stajesz się jeszcze głupsza, brawo<p/><b></b> - cukrzyca, nadciśnienie, sfiksowana leptyna, otyłość... wymieniać dalej?<p/><b></b> - cóż, warto by było jeszcze wcisnąć się w jakieś spodnie czy kiecke<p/><b></b> - a jak komuś kiedyś odbije, będzie chciał Cie podnieść, potrzymać na kolanach czy okaże się że zajmujesz np. najwięcej miejsca w aucie? (Niż jakikolwiek facet)<p/><b></b> - dasz sobie dotykać tego wiotkiego tłuszczu?<p/><b></b> - cellulit<p/><b></b> - (to już lepiej pić alkohol, może z tego chociaż bedą jakies profity)<p/><b></b> - są uzależniajace<p/><b></b> - chwilą w ustach, wieczność w biodrach<p/><b></b> - co jesz w samotności to nosisz publicznie<p/><b></b> - to sama chemia<p/><b></b> - w większości znasz smak tego gówna, to nawet nie jest żaden pierwszy raz czy coś<p/><b></b> - 100g cukru na 70g produktu? Tak to możliwe<p/><b></b> - chcesz tego wpierdalac jeszcze więcej jak już zaczniesz<p/><b></b> - nikt Cię nie będzie chciał<p/><b></b> - grunge style<p/><b></b> - *dat ass*<p/><b></b> - czujesz się i wyglądasz jak gówno<p/><b></b> - to wszystko zalega w organizmie<p/><b></b> - metabolizm ginie<p/><b></b> - boli brzuch, krzyczy że już dość<p/><b></b> - więcej myśli depresyjnych<p/><b></b> - żółte zeby z kamieniem<p/><b></b> - nieświezy oddech<p/><b></b> - smakujesz jak gowno, if you know what I mean. And you know.<p/><b></b> - Trzęsace się nogi i brzuch przy każdym kroku<p/><b></b> - otarte dzinsy po wewnętrznej stronie ud (na dodatek musisz częsciej kupowac spodnie, w które i tak się nie mieścisz, najs)<p/><b></b> - okropna w konsystencji dupa<p/><b></b> - żeby się tak nie wstydzić będąc nago + np w szatniach<p/><b></b> - jesteś głodna bo nie dostarczamy niczego dobrego więc wpierdalasz następne 500kcal bez żadnej wartości odżywczej. Oby tak dalej<p/><b></b> - jak masz być chłodną, niedostępną suką to dobrze by bylo jakoś się prezentować<p/><b></b> - a myślałaś sobie kiedyś jak to musi obrzydliwie wyglądać jak się onanizujesz?!<p/><b></b> - żeby być z siebie dumna<p/><b></b> - bo nie musisz. To Ty masz kontrolę nad jedzeniem. nie odwrotnie<p/></p>

1. Pamiętaj, że kiedy jesteś głodna i nie jesz to znaczy, że chudniesz… 

2. Celebruj posiłki. Jedzenie na stojąco przy kuchennym blacie to duży błąd – mózg nie odbiera go w ogóle jako posiłku. Dlatego nie przegryzaj w pośpiechu, lecz zawsze, siedząc za stołem, jedz bardzo powoli, w skupieniu, delektując się każdym kęsem.

3. Postaraj się, by twoje posiłki wyglądały atrakcyjnie. Zawsze dodawaj do nich kolorowe warzywa lub zioła. Nabieraj na talerz jak najwięcej niskokalorycznych rzeczy – sałatek, surówek itp. Nasycisz w ten sposób swój wzrok.

4. Jedz powoli. Uczucie sytości dociera do mózgu dopiero po 15 minutach od rozpoczęcia jedzenia.

5. Siadając do stołu głodna, zjesz o wiele więcej.

6. Przed każdym posiłkiem jedz owoce, będziesz bardziej syta i zjesz mniej.

7. Dokładnie przeżuwaj każdy kęs, to znacznie ułatwi trawienie.

8. Jedz tak wolno jak tylko potrafisz.

9. Nigdy nie zostawiaj na stole półmiska z resztą potrawy. Natomiast na talerzu zawsze coś musi zostać, nigdy nie zjadaj niczego do końca.

10. Poczekaj zanim sięgniesz po dokładkę! Jeśli po zjedzeniu posiłku czujesz się jeszcze głodna, odczekaj 10 minut, zanim nałożysz na talerz drugą porcję. Tyle czasu zajmuje organizmowi przesłanie informacji do mózgu, że żołądek jest już pełen. Być może okaże się, że nie masz już ochoty nawet na mały kęs.

11. Jadaj na małych talerzykach… Zjesz mniej, poczujesz się po prostu bardziej syta niż po zjedzeniu takiej samej porcji z dużego talerza.

12. Kolory granatowy i czarny zmniejszają apetyt. Prawdopodobnie zjesz mniej na talerzu w takich barwach.

13. Myśl intensywnie nad tym, co właśnie jesz. Użyj swojej wyobraźni. Pomyśl, jaką drogę musiało przejść to jedzenie zanim trafiło do twoich ust…

14. Jeżeli przez dłuższy czas masz ogromną ochotę na czekoladę, zjedz jeden kawałek i długo trzymaj go w ustach. Może się zdarzyć, że wieczorem zabraknie Ci silnej woli i pochłoniesz całą tabliczkę.

15. Jeżeli naprawdę jesteś głodna, weź w usta kilka landrynek – w ten sposób mózg otrzyma informacje o jedzeniu, a doskwierające uczucie głodu minie. Podobnie działają pastylki do ssania (na zapalenie gardła itp.).

16. Jedz częściej, ale mniej. Najlepiej planować 5-6 niewielkich posiłków na dzień, w odstępach 2-3 godzinnych. Drobne, ale regularne przekąski pozwalają organizmowi utrzymać w miarę stabilny poziom cukru, przez co unikasz napadów wilczego głodu i dłużej czujesz się syta. Istotne są również pory posiłków. 
Śniadanie 7– 9 rano: natychmiast zamienia się w energię. 
„Śniadanie to podstawa” – jest to najważniejszy posiłek dnia, konieczny do tego by wprawić w ruch przemianę materii. 
Po godz. 18 najlepiej nie jeść już nic i pozwolić organizmowi spokojnie strawić to, co zjadłaś w ciągu dnia. Później przemiana materii przebiega wolniej.

17. Ostatni posiłek – o zachodzie słońca. Kolację postaraj się zjadać latem – do zachodu słońca, zimą – do godziny osiemnastej. W ten sposób postępujesz zgodnie z rytmem twojego organizmu. Kolacja powinna być skromna – jedząc dużo o tak późnej porze, masz niewielkie szanse na spalenie dodatkowych kalorii. Poza tym w nocy twój organizm powinien odpoczywać, a trawienie to ciężka praca na wiele godzin.

18. Pij czarną kawę na czczo, nie będzie ci się chciało po tym jeść, a ponadto kofeina dostarczy ci energii. Mleko dodane do kawy łagodzi jej kwasotwórcze właściwości.

19. Wypijaj filiżankę ciepłej herbaty przed każdym posiłkiem, dzięki temu zjesz mniej, bo szybciej poczujesz się najedzona.

20. Między posiłkami pij ciepłe herbatki bez cukru i bulion warzywny. Dobrze wpływają na żołądek i tłumią uczucie głodu.

21. Kiedy odczuwasz głód, a przy tym ból żołądka, napij się gorącej herbaty miętowej.

22m Herbatki ziołowe przyspieszają przemianę materii i regulują trawienie, zapobiegają zaparciom. Godne polecenia są napary z mięty pieprzowej, czarnego bzu, morszczynu, tataraku, kruszyny. Warto też pić wywar z nasion płesznika i lnu. Ich śluz wypełnia żołądek, dając uczucie sytości.

23. Pij zieloną herbatę, podobno pozwala na spalenie dodatkowych 110 kcal.

24. Wypijaj szklankę ciepłej wody na ok. 10 minut przed każdym posiłkiem. Przyspieszy i ułatwi trawienie. Będzie Ci się po niej chciało mniej jeść.

25. Woda przyspiesza trawienie, a prawidłowe trawienie zapobiega atakom głodu. Wypijaj szklankę wody co godzinę, to sprawi, że będziesz czuła się pełna.

26. Woda zapobiega przemęczeniu i głodowi – kiedy jesteśmy zmęczeni, jemy więcej. Wynika to z odwodnienia.

27. Pij co najmniej 1l dziennie wody z magnezem. Magnez eliminuje z organizmu toksyny, usuwa uczucie zmęczenia i działa antystresowo. Jego brak wywołuje niepokój i spadek poziomu serotoniny, która wpływa na dobre samopoczucie. Jej niedobór podnosi apetyt na słodycze (one także zawierają magnez). Duże stężenie magnezu mają wody: Nałęczowianka, Jurajska, MultiVita, Dobrawa (29,6 mg).

28. Sok z warzyw skutecznie zaspokoi głód, jest niskokaloryczny, a zawiera dużo sycącego błonnika.

29. Jeśli będziesz codziennie jadać produkty bogate w błonnik, raczej nie przybierzesz na wadze. Błonnik wypełnia żołądek i zapobiega wahaniu cukru we krwi, skutecznie poskramiając uczucie głodu (otręby, płatki owsiane, pełnoziarnisty chleb, świeże owoce, warzywa i rośliny strączkowe). Potrzebuje dużo płynów, dlatego pij sporo wody mineralnej.

30. Zrezygnuj z napojów gazowanych, gdyż powodują dokuczliwe wzdęcia.

31. Sama woda nie tuczy, bo nie ma kalorii. Jednak picie jej podczas posiłku ułatwia trawienie, co sprawia, że możemy zjeść więcej.

32. No i cola light. Srebrna cola to już niemal kultowy napój… Dużo kofeiny i tylko jedna kaloria.

33. Ocet jabłkowy – rozcieńczamy łyżkę stołową w szklance letniej wody, zatykamy nos i „raz, dwa, trzy, i…” pijemy.

34. Chrom to pierwiastek, który zmniejsza ochotę na słodycze, czasem w ogóle na węglowodany. Znajduje się w ziarnach, warzywach i mięsie, a także w cynamonie. Można też łykać preparaty z chromem organicznym.

35. Stężone zapachy kwiatów i owoców hamują apetyt na słodycze.

36. Bardzo często myj zęby. Ta metoda sprawdza się szczególnie wieczorem i po każdym posiłku. Zapach pasty, miętowy smak i świeżość w ustach hamują uczucie głodu. Skuteczne jest też wąchanie miętowego olejku eterycznego i żucie miętowej gumy.

37. Żucie gumy skutecznie poskramia apetyt. Najlepsze są te bez cukru.

38. Nie żuj jednak gumy zbyt często – połykasz wówczas zbyt dużo powietrza, które gromadzi się w żołądku itd.

39. Nie myl głodu z apetytem! Przed zjedzeniem czegoś, na co masz szczególną ochotę zastanów się, czy naprawdę tego potrzebujesz. Być może wcale nie jesteś głodna, a tylko uległaś apetytowi – pokusie na małe co nieco.

40. Pamiętaj, że „głód trwa tylko jedną minutę”. Spróbuj się czymś zająć, by o nim zapomnieć. Zamiast jedzenia możesz na przykład: uczyć się, odrobić zadanie domowe, malować, przeczytać książkę, posprzątać pokój, posiedzieć na necie, pooglądać TV, poćwiczyć, wziąć prysznic etc.

41. Kiedy czujesz się naprawdę głodna, umyj np. podłogę w łazience albo chociaż pozmywaj naczynia, wówczas na pewno odechce ci się jeść.

42. Akupresura. 
Punkty tuż obok „skrzydełek” nozdrzy: poprawiają przemianę materii 
koniuszek nosa: zmniejsza łaknienie 
nasada nosa: pomaga w oczyszczeniu organizmu 
Masuj te miejsca przez 2 min., mocno je uciskając.

43. Dużo odpoczywaj, ale nie zasypiaj od razu po jedzeniu.

44. Wieczorem, gdy szczególnie doskwiera Ci głód, „nakarm się snem”. Powiedz to sobie, to pomaga. Rano poczujesz się lepiej.

45. Kiedy burczy ci w brzuchu, zwiń się w kłębek, to czasem pomaga.

46. Nie zachęcam do palenia, ale nikotyna zabija uczucie głodu na pewien czas.

47. W domu nie może zabraknąć wody i senesu. To nieprawda z tym chlebem i solą…

Czasami trafiasz do piekła od tak.
Z miejsca.
W butach, wyprasowanej koszuli. W sukience.
Z plecakiem na plecach. Z torebką.
Papierosem między palcami.
Kciukiem w ustach.
I jeszcze przez jakiś czas nie masz o tym pojęcia.
—  Mateusz Sidorek