u ta

B̢u̬̺̹̺͙̦͉ṛ̙̯́n̡̥͇̥̻̳i̤̩͚n͓g̤͞
B̘̫̼̗̱͚͙͔̥̲̲͖͜u̶̢̡͎̲͕͍ŕ̢͔̗̱̩̲̤̞̠̬͎͖̺̰̘̀͘n̢̹̮̣̘̖̦͙̣͘͜ì̢̢̝̗͍͎̗̀ǹ̷̫̙̠̮̦̳͈̗̝̲̪̱̝͕̯̮́͝g̀͏͉͎̣̹̱̝͈̝̹̹̗̬͍̰
B̴͖̦̟̳̜̳̭̪̘̣̰̥̼͓̪͎̀͡ͅͅu̵͏̧̢̲̟͕̠̬̦̭̥̻̤͙r̢͕͔͕̱̳͈̝͈̹̻̮̮͇̩͔̯̟̫͝͞ͅn̷̢͏͡͏̠͖͎̼i̷̧̝͍̠̜̬̰͍̗̤͈͙̜̭̤͘͢n̴͉͇̦͕̗͜g̴̡͞҉̠̖̩͎̯͓̺͕̰͓͍̹͇̫̕
B̴̸̵̲̻͚̩̱̪̬̫̤͎̟̞͞͡ͅͅú̡͈͉̳̞̟͙̫̮̀͜͟r̵̡̡̛̪̙̱̲͍̺̰̘̪͓n̴̶̴̘̩̖̟̞̫̺̠̭̝̲̝̘͔̲̺̜̫͘i̵̷̮̟̙͎̘͎̹̳͙͇̯̫̼̫̜̯̭̭̻n̞̙̠͔͎̪̫͉̺̠̞̲͎͜͝͝ͅg͢͝͏̜̝̭̬͍̘͈͞ͅ

You wanted to push it all out
You wanted to push me again
You wanted to push me and overtake it

Wiesz, to jest ten moment kiedy budzisz się przy nim rozczochrana, bez makijażu i czujesz się swobodnie. A On nie wstydzi się przy Tobie płakać. Wiesz, że nawet gdy sam jest bardzo zmęczony, to i tak zrobi Ci kawę, a Ty upieczesz jego ulubione ciasto, mimo, że nie umiesz - to się nauczysz. Będziesz zawsze pierwszą osobą, do której zadzwoni w ważnych chwilach, a Ty będziesz zawsze miała do kogo napisać o tym, jak bardzo się boisz, czekając w poczekalni u dentysty. Ta chwila, gdy w sklepie zastanawiasz się co by zjadł na kolację, a On wstaje rano, żeby pójść do sklepu po Twoją ulubioną drożdżówkę. Zawsze jest po Twojej stronie, mimo że wie jak bardzo się mylisz, a Ty zawsze mówisz mu, że jest najlepszy bez względu na to co mówią inni. Wiesz, że zawsze odprowadzi Cię do domu, gdy wypijesz zbyt dużo wina z koleżankami, a Ty nie będziesz złościć się za to, że naprawiając Twój telefon, popsuł go jeszcze bardziej i teraz już zupełnie nie działa. Wiesz, że nawet mimo ciężkiego dnia będziesz mogła schować się w jego ramionach, a On będzie lubił z Tobą spać mimo tego, że ciągle go budzisz w nocy. Te wszystkie chwile, gdy myślicie o sobie i wiecie, że takiej drugiej osoby nie spotka się nigdy i nigdzie. To jest coś, co nazywamy bliskością.
Wiesz, to jest ten moment kiedy budzisz się przy nim rozczochrana, bez makijażu i czujesz się swobodnie. A On nie wstydzi się przy Tobie płakać. Wiesz, że nawet gdy sam jest bardzo zmęczony to i tak zrobi Ci kawę a Ty upieczesz jego ulubione ciasto, mimo, że nie umiesz - to się nauczysz. Będziesz zawsze pierwszą osobą do której zadzwoni w ważnych chwilach a Ty będziesz zawsze miała do kogo napisać o tym, jak bardzo się boisz, czekając w poczekalni u dentysty. Ta chwila, gdy w sklepie zastanawiasz się co by zjadł na kolację, a On wstaje rano żeby pójść do sklepu po Twoją ulubioną drożdżówkę. Zawsze jest po Twojej stronie, mimo, że wie jak bardzo się mylisz, a Ty zawsze mówisz mu, że jest najlepszy bez względu na to co mówią inni. Wiesz, że zawsze odprowadzi Cię do domu gdy wypijesz zbyt dużo wina z koleżankami a Ty nie będziesz złościć się za to, że naprawiając Twój telefon popsuł go jeszcze bardziej i teraz już zupełnie nie działa. Wiesz, że nawet mimo ciężkiego dnia będziesz mogła schować się w jego ramionach a On będzie lubił z Tobą spać mimo tego, że ciągle go budzisz w nocy. Te wszystkie chwile gdy myślicie o sobie i wiecie, że takiej drugiej osoby nie spotka się nigdy i nigdzie. To jest coś co nazywamy bliskością.
—  Aleksandra Steć, ‘Moja dusza pachnie Tobą’

“Now I ain’t TELLIN yo bitch ass again. Next time you call me junior you gon be poppin lockin and grindin your way to this ass whoopin. I hope the fuck you do tel jaebum bc he ain’t gon save you next time lil bitch, try me. "Hit the stage” headass next thing u gon be hittin is the floor after I drop kick yo ass into the next comeback. don’t even try talkin back to me imma slap the fuck up outta u. legs so long u bout ta take 3 steps n ya outta here, keep cryin imma give you somethin to cry about now fix ya face before I fix it for u"

Poželjela sam da  večer potraje zauvijek.  Ta večer u kojoj sam nasloljena na tvoje grudi  zaboravila na vrijeme. Kao da su svi satovi ovog svijeta u tom trenutku prestali da kucaju.  Naslonjena na tvoje grudi, ja sam slušala otkucaje tvog srca. Šutili smo, oboje. Kao da nismo željeli riječima da uništimo večer. Sve vrijeme pokušavala sam da opišem sreću. Ali nijedna riječ nije mogla da je opiše, svaka ja bila suviše nedovoljna. O sreći se šuti. Osjetiš je, ali ne možeš da je opišeš. Samo je nazoveš imenom, jer svaka sreća ima ime. A ja sam tvoje, te noći, dugo, tiho izgovarala.

“get my towel!”

scenario/summary: while showering you realise your dumbass forgot a towel, so you have to ask your hot roommate, taehyung.

person: kim taehyung / college au

  • so you’re showering
  • takin a nice hot shower
  • and like while showering
  • yOUR DUMB ASS
  • FUCKIN FORGETS A TOWEL
  • you get so mad u almost slipped. rip
  • you get so annoyed bc like ur just in the shower not knowing what to do
  • you could either risk it and let taehyung see your naked body
  • but hes ur roommate and ur best friend and its so awkward
  • cause hes literally in the other room
  • or you could ask him
  • iTS STILLA WKWARD EITHER WAY RIGHT?
  • i mean taehyung only wears sweatpants around the dorm
  • like no shirt
  • you dont mind
  • cause you both share everything
  • bUT EXPOSING YOUR BODY???? ITS SOJXHHHCDH 
  • you didnt wanna risk it
  • poor taehyung
  • you are shouting his name
  • “tAEHYUNG!!! TAEHYUNG!!!”
  • he doesnt answer i mean hes probs playing overwatch with jungkook
  • “KIM TAEHYUNG IF YOU DONT GET HERE RIGHT NOW I WILL-”
  • “ok kook hold on y/n’s calling from the bathroom”
  • “HAVE FUN I’LL BE HERE”
  • “have fun? u fuckin-”
  • “KI M TA  E HYU NG”
  • ur turnin into hulk lol
  • “oK IM HERE Y/N!!!!”
  • you’re screaming again lol
  • “tae… i need my towel.. i forgot it..”
  • taehyungs confused, he’s blushing but u cant see him so hes just smiling slightly
  • “you forgot your towel? youre so silly y/n..”
  • “IM SORRY NOW GIVE ME MY TOWEL IM SOAKING WET”
  • “o-oh okay.” taeHYUNG BLUSHESMHCHVHFHCF
  • okay he could lowkey be turned on, u cant see his tent anyways lol
  • he goes to your room and gets your towel, trying not to make eye contact with ur lingerie
  • “hERE YOU GO”
  • you open the door revealing your head as taehyung hands you the towel
  • “tHANKS TAE I LOVE YOU”
  • “yeh yh”
  • once you close the door
  • taehyung chuckles to himself, “aish tae you almost saw her naked..”
  • he giggles to himself
  • “hm. you’re a lucky man.”
  • he goes back to kook and they both play again, “i’m a lucky man kook”
  • “huH?”
  • “i SAID NOTHING”
  • turned on lowkey !!!
Romanesque
Buck-Tick
Romanesque

Romanesque - Buck Tick (1987)

Is the track no.11  from their debut studio album “ Hurry Up Mode”, with Lyrics and music written by Imai Hisashi.

Romanesque

Lyrics: Imai Hisashi
Music: Imai Hisashi

Aiso wo tsukasu koro ni wa
Itsumo Last playing please give me iu kedo
Kondo bakari wa     itsumo to chigau kotoba wo sagashiteru
Kudaketa gurasu no you ni
Itsumo Last playing please give me iiwake de
Yubi wo suberaseta dake ja     totemo sumasarenai hazu sa

Just one minute     Just one minute
Oh non stop with me Romanesque
Just one minute     Just one minute
Mae ga mienakute

Motsureta ashi wa dansu de hitoyo
Last playing please give me gomakashite
Hitoashi okure     honki wa koyoi mezurashisa de owaru
Miakita kao ni     karisome oboe
Last playing please give me gomakasare
Hinekure hajimeta kokoro     ima ja juwaki de karamawari

Just one minute     Just one minute
Oh non stop with me Romanesque
Just one minute     Just one minute
Mae ga mienakute

Just one minute     Just one minute
Oh non stop with me Romanesque
Just one minute     Just one minute
Mae ga mienakute

Dou ni mo naranai ROMANESQUE     HEART no shinkei sakanaderu
Dou ni mo naranai ROMANESQUE     HEART no shinkei sakanaderu

Just one minute     Just one minute
Oh non stop with me Romanesque
Just one minute     Just one minute
Mae ga mienakute

Just one minute     Just one minute
Oh non stop with me Romanesque
Just one minute     Just one minute
Mae ga mienakute

Dou ni mo naranai ROMANESQUE     HEART no shinkei sakanaderu
Dou ni mo naranai ROMANESQUE     HEART no shinkei sakanaderu

Dou ni mo naranai ROMANESQUE     HEART no shinkei sakanaderu
Dou ni mo naranai ROMANESQUE     HEART no shinkei sakanaderu

Romanesque (english translation)

Lyrics: Imai Hisashi
Music: Imai Hisashi

When I give up on formalities
Last playing please give me
I always say
Just now, I’m searching for different words than usual
Like a broken glass
Last playing please give me
Always with that excuse
You shouldn’t be able to finish this
With only your sliding fingers

Just one minute    
Just one minute
Oh non stop with me Romanesque
Just one minute    
Just one minute
I can’t see ahead

Tangle our legs in this dance for one night
Last playing please give me
Deceive me
You’re one step behind, and honest for a change
Tonight has a rare ending
I’m sick of your face
But I remember for a moment
Last playing please give me
I’ve been deceived
My heart is twisting
In an empty circle by the phone

Just one minute    
Just one minute
Oh non stop with me Romanesque
Just one minute    
Just one minute
I can’t see ahead

Just one minute    
Just one minute
Oh non stop with me Romanesque
Just one minute    
Just one minute
I can’t see ahead
This Romanesque will never be
You touch a nerve
You rub my heart the wrong way
This Romanesque will never be
You touch a nerve
You rub my heart the wrong way

Just one minute    
Just one minute
Oh non stop with me Romanesque
Just one minute    
Just one minute
I can’t see ahead

Just one minute    
Just one minute
Oh non stop with me Romanesque
Just one minute    
Just one minute
I can’t see ahead

This Romanesque will never be
You touch a nerve
You rub my heart the wrong way
This Romanesque will never be
You touch a nerve
You rub my heart the wrong way

This Romanesque will never be
You touch a nerve
You rub my heart the wrong way
This Romanesque will never be
You touch a nerve
You rub my heart the wrong way

Romanesque (Spanish translation)

Letra: Imai Hisashi
Música: Imai Hisashi

Cuando me he rendido ante las formalidades
Dame, por favor, un último juego
Siempre digo
Justo ahora, estoy en busca de palabras diferentes a las usuales
Como vidrio roto
Dame, por favor, un último juego
Siempre con esa excusa
Tú no deberías ser capaz de terminar esto
Con sólo deslizar tus dedos.

Sólo un minuto
Sólo un minuto
No te detengas conmigo, romance
Sólo un minuto
Sólo un minuto
No puedo ver una continuación

Enredando nuestras piernas en este baile por una noche
Dame, por favor, un último juego
Engañame
Estás un paso atrás, y honesta por un cambio
Esta noche tendrá un raro final
Estoy cansado de tu rostro
Pero lo recuero por un momento
Dame, por favor, un último juego
He sido engañado
Y mi corazón se tuerce
En un círculo vacío por el teléfono

Sólo un minuto
Sólo un minuto
No te detengas conmigo, romance
Sólo un minuto
Sólo un minuto
No puedo ver una continuación
Este romance jamás podría ser
Tú has tocado un nervio
Has acariciado mi corazón de la forma equivocada
Este romance jamás podría ser
Tú has tocado un nervio
Has acariciado mi corazón de la forma equivocada

Sólo un minuto
Sólo un minuto
No te detengas conmigo, romance
Sólo un minuto
Sólo un minuto
No puedo ver una continuación

Sólo un minuto
Sólo un minuto
No te detengas conmigo, romance
Sólo un minuto
Sólo un minuto
No puedo ver una continuación

Sólo un minuto
Sólo un minuto
No te detengas conmigo, romance
Sólo un minuto
Sólo un minuto
No puedo ver una continuación
Este romance jamás podría ser
Tú has tocado un nervio
Has acariciado mi corazón de la forma equivocada
Este romance jamás podría ser
Tú has tocado un nervio
Has acariciado mi corazón de la forma equivocada

Sólo un minuto
Sólo un minuto
No te detengas conmigo, romance
Sólo un minuto
Sólo un minuto
No puedo ver una continuación
Este romance jamás podría ser
Tú has tocado un nervio
Has acariciado mi corazón de la forma equivocada
Este romance jamás podría ser
Tú has tocado un nervio
Has acariciado mi corazón de la forma equivocada

NOTA: La traducción literal de “Romanesque” es “Románico” pero debido al contexto “Románico” no tiene ningún sentido, por lo cual lo remplace por “Romance” que le va un poco más al contexto de la canción.

Riječi koje pamtim


Deda i nena su skromno živjeli, rentali su stan u staroj kući jednog od brdskih sarajevskih naselja. Preko deset godina nena je bila teško bolesna, potpuno vezana za krevet mogla je pomjerati jedino usne i očne kapke. Sinovi, kćerke i unučad su redovno dolazili i brinuli se da starcu i starici ništa ne zafali. Godinama su dedu pokušavali ubijediti da nenu smjesti u dom za starce, gdje bi se mogli mnogo bolje brinuti o njoj ali deda to nikad nije dozvolio. „Dok sam ja živ, neće u tuđi krevet“, govorio bi. I tako je i bilo. Deda je bio taj koji se brinuo za njene lijekove, kupanje, hranu i svaki drugi detalj koji možete zamisliti. U njegovom životu tada nije bilo skoro ništa posebno. Novca je bilo malo ili nimalo, zdravlje na izmaku a njegov životni saputnik na postelji. Godinama. Deda je međutim uvijek bio nasmijan. U toj je mahali postao poznat kao Veseljko – čovjek koji je uvijek dobro raspoložen. U prodavnicama bi jutrom kupovao mlijeko i hljeb, pričao šale radnicama i sa svima bio ljubazan. Za sve godine koliko sam ga znao, nikad ga nisam vidio ljutog. Njegov osmijeh pratio je moje djetinjstvo sigurno i nepogrješivo poput izlaska sunca na istoku… sve do jednog januarskog jutra kada je nena umrla.

Nakon tih deset godina brige o njoj, mnogi su rekli kako se riješio tereta. Ulice su pričale kako sada napokon može odmoriti, kako je smrt teška ali bolja od života poput biljke i kako će sada imati bar malo slobode. Deda je slušao njihove riječi i na njih nikad nije odgovarao. Ulicama je hodao oborenog pogleda, rijetko pričao i sa kim i malo po malo venuo. Za par mjeseci je smršao skoro deset kila i postao tek sjena čovjeka koji je nekada bio. Izgledao je poput utvare, poput tijela bez duše koje korača samo jer mora.

A mene su obaveze na fakultetu, djevojke i sve druge zablude mladosti uzele pod svoje, pa sam rijetko dolazio. Što sam stariji bivao, imao sam sve manje vremena za njega. Znalo je proći i tri mjeseca a da se ne vidimo. Jednog martovskog jutra, nakon što sam sanjao nenu i probudio se u suzama, kupio sam ukrštenicu, keks i još par sitnica koje sam znao da voli, i otišao kod dede. Na vratima me dočekao oronuli starac upalih obraza i podočnjaka crnih poput najcrnje zemlje. Nekako je izvukao jedan od njegovih poznatih osmijeha, možda i posljednji kojeg je čuvao i zagrlio me. Tijelo mu je drhtalo poput grančice na vjetru i suza sletila niz obraze. „Nema te dugo“, rekao je. „Nema“, odgovorih oborenog pogleda, skrivajući crvenilo na obrazima. „Ajde“, pokaza mi rukom kroz hodnik. „Bujrum kod dede, voda za kafu već kuha“.

Slušao je i klimao glavom dok su riječi navirale iz mene. Pričao sam mu o školi, o tome kako je mama često tužna, o djevojkama i prvim pričama i pjesmama koje sam napisao. Pričao sam mu kako mi je daidža poklonio svoju svesku sa poezijom, svesku napisanu u jeku rata u rovovima mog Sarajeva. Rekao sam mu kako sam često usamljen i kako nemam nikog posebnog… a on je samo ćutao. Sjećam se tog razgovora do u detalj, pamtim i njegove poglede i način na koji je stezao usne kada bih rekao nešto što bi moglo boljeti. Jedino mu nisam pričao da sam sanjao nenu, nisam je čak ni spomenuo ali mislim da je znao. Njegove su oči prodirale u mene i čitale svaku misao prije nego bih je postajao svjestan… on je bio jedini čovjek koji me znao smiriti.

 „Imaš prestaru dušu“, reče starac. „Ta galama u tvojoj glavi može se utišati jedino ako nađeš onu koju treba da nađeš.“


Polako prolaze godine. Deda je umro par mjeseci nakon našeg posljednjeg razgovora i ukopan je pored nene. Taj dan sam posljednji put plakao.

 Tu i tamo obiđem gradsko groblje, odam počast jedinoj pravoj ljubavi koju sam vidio za sve ove godine i nastavim lutati Sarajevom. U glavi i dalje ista galama, gomila glasova što se otimaju oko stvarnosti i opsesija i negdje u njima, tih i spokojan glas mog djeda. Njegove riječi me i dalje vode, daju mi nadu da u ovom gradu postoji duša koja živi onako kako bih i ja umio. Sudaram se sa stotinama ljudi svakog dana, gledam kako me prijatelji izdaju radi žena a žene ostavljaju zbog skupljih muškaraca. Gledam kako se ljubav prodaje. Sklopljenih očiju je zamišljam okovanu na gradskom trgu, golu i krvavu, dok je prolaznici gađaju zlatnim kovanicama.

Nekad se pitam da li danas postoje ljubavi poput njihove? U vremenu kada su ljudi spremni pristati na puno manje, da li postoje duše koje žive samo da bi se voljele? Postajem umoran od svih glasova u mojoj glavi, deda. Jesi li siguran da ona postoji?

U/TA LIFTING WARNING ⚠️

guys we had a meeting last night and we are stepping up our game with security. Corporate loss prevention came in and told us about the cotton ball method and what to look for if you are between the ages of 13 and 25 and you come in with a high-end purse that’s black you are automatically a target on top of that they are hiring people more people that have my position that are in the The normal uniform for U/ta employees but just focus on loss prevention like me guys please be careful we’re going to be watched more to and there’s nothing i can do to help you guys anymore if you come into my store and lift there was a store in North Carolina that actually had a ring of employees helping people get away with lifting if we catch you in store cops will come and will chase you down please be careful

I fuckin love TAS Batman bc he’s overly dramatic for the sake of freaking out his enemies n other shit

Like in this ep he was pretending to be a criminal, and hired another criminal to steal Batman’s cape and cowl, without telling him why, so the criminal would get rly curious and they’d have a ‘trade of secrets’ in which he’d basically get the guy to confess and spill the beans

He escaped the first trap, I’m guessing to get the guy more desperate

Then he hands over the cape and cowl at the second trap, but has another mask underneath (which brings up the question of does he always have a second mask, or did he put it on for this instance bc he knew he’d be handing it over?)

And then he fails to get to the criminal and lets out these rly grumpy and loud growls that made me think ‘thats a bit much’

bUT THATS JUST IT

IT WAS A BIT MUCH

HE WASNT REALLY UPSET, HE DID PLAN FOR THAT ALL TO HAPPEN. WAS HE HOPING THAT THE GUY WAS STILL IN EARSHOT SO HE COULD HEAR HIM BASICALLY GOING ‘DARN, THERE HE GOES, ESCAPING WITH MY STUFF’ IN GROWLING FORM???

And then he gets the cape and cowl back, disguised as the other criminal, and drops that disguise with a laugh, as the criminal just spilled his info for him.

He didn’t have to laugh, but he did.

And then he’s like ‘give me the key’ @ the criminal, glaring, slowly creeping towards him, and even going as far as spreading his wings-like cape once he does get to chasing the guy down

He doesnt have to, he could easily just deck him and get that key. But he does bc lbr a masked dude with glowing eyes(dressed as a bat of all things) slowly creeping towards you and then chasing you with seemingly spread wings as he’s right on your heel, would be some creepy shit

he does this shit to freak the guy out

And then the guy gets sent to jail ofc, and gets a package

A package with a rhyme (he’d send people rhymes that were kinda sorta not rly riddles, to lure them into places) that was basically like ‘jail is cold here have this thing to keep you warm’

And he opens it and it’s batmans goddamn cape and cowl

So he basically tossed him in jail, made fun of him, and gave him the source of his frustrations and more or less WHY he confessed and got sent to jail

That’s like

insult to injury

like some kinda ‘bitch u thought’ @ thinking he got THE batman to give up his things

He didn’t have to do that, the guys already locked up, but he did it anyway to be a sassy asshole