typow

#11341

Mam 17 lat, nigdy nie miałam chłopaka, nigdy się nie całowałam nigdy też nie byłam zakochana i w sumie nie chce być bo wiem, że i tak nie mam u żadnego chłopaka szans bo nie jestem ani chuda ani piękna, a to przecież na pierwszym miejscu. Większość chłopaków to typowe fejmy więc wiadome ,że patrzą na te chude i piękne dziewczyny. Irytują mnie tacy co myślą, że są zajebiści. Chciałbym czuć się kochana przez drugą osobę. Być w końcu dla kogoś ważna i móc się przytulić…

12.01.2017 19:10

Tyle czasu.
To już setny wpis ma tym blogu,
Podziwiam tych którzy przeczytali wszystko. Jak już spominałem, moje spojrzenie na świat bardzo się zmieniło,
Jednak poczucie bezsensu zostało i niestety chyba zostanie we mnie już do końca. Szkoda tylko, że nie potrafię opisać w stu procentach tego co czuję. Nieraz zostałem nazwany osobą ciekawą, lub wartą poznania. Ciekawi mnie tylko, dlaczego tak jest. Jestem taki sam jak wy. Myślę i czuję. Czemu fenomenem jest to, gdy ktoś otwarcie mówi o tym jak jest, o tym jak bardzo boli go to co przeżywa? Jak na swój wiek przeżyłem dość wiele sytuacji po których już nigdy nie będę taki jak kiedyś. Każdy chce normalność, na wielu już za późno, ale czy to powód żeby zamknąć się w sobie i ukrywać to kim się jest na prawdę, już nawet nie mówię o ukrywaniu wnętrza przed innymi, ale przed samym sobą. Typowe pierdolenie, że będzie dobrze i wszystko się ułoży jest chyba najbardziej dołujące. Nie, nie będzie dobrze, ale jesteś jaki jesteś i taki bądź ale nie kłam samego siebie

#359

Mam 16 lat i raczej typowe problemy. Szukam kogos do kogo moge napisac podczas lekcji albo w nocy albo kiedy bede tego potrzebowac. Kto bedzie mi ufal i sie zwierzal. Kto nie obrazi sie jak przez 2 tygodnie nie dam znaku zycia. Kogos z kim bede mogla sie wspierac, komu bd mogla mowic ze jest ladny fajny i cudowny. Zostaw serduszko a napewno sie odezwe🙈💕💕

Nigdy nie byłem samotny. Siedziałem w pokoju - myślałem o samobójstwie. Byłem w dołku. Czułem się fatalnie - gorzej niż kiedykolwiek - ale nigdy nie czułem, że inna osoba mogłaby wejść i wyleczyć to, co mnie gryzie. Albo że ileś tam osób mogłoby to zrobić. Innymi słowy, samotność nigdy nie była moim zmartwieniem, bo zawsze tak bardzo pragnąłem odosobnienia. Za to na przyjęciu albo na stadionie pełnym wiwatujących ludzi, tam mógłbym czuć się samotny. Zacytuję Ibsena: ‘Najsilniejsi są najbardziej samotni’ (…). Znasz typowe reakcje tłumu: 'Hej, jest piątkowy wieczór, co chcesz robić? Siedzieć tak tutaj?’ No cóż, tak. (…) Lubię siebie. Jestem najlepszą rozrywką jaką mam. Napijmy się jeszcze wina!

anonymous asked:

nie skomentuje XDDD krótko: typowe duże dziecko, jak to sie na takich mówi. jedyne co mu w głowie to cipki i chuje, a sam pewnie nie porucha -syndromy o obcesowym 2k17

PODSUMOWANIE 2K17

Summer Love || OneShot

Tytuł: Summer Love

Motto: It feels like snow in septebmer but I always will remember.

Autorka: Mess

Liczba słów: 5.4k

Liczba stron: 17

Pairing: Louis/Harry

Opis: - Więc tak to wygląda - szepcze szatyn gdzieś w stronę horyzontu.

- Tak, właśnie tak, ale będziemy o sobie pamiętać?

- Zawsze - odszeptuje, wstając z desek i ostatni raz patrząc na zachodzące słońce.

Albo jest to historia miłości narodzonej z lata, gdzie Louis i Harry starają się korzystać z tego jak najwięcej, nim ostatecznie zajdzie słońce.

Ostrzeżenia: Shot zawiera sceny seksu oraz męską ciążę.

Od autorki: Wreszcie udało mi się to napisać. Shot, który miał być początkowo randomowym tekstem z dawką śmiechu, popłynął mi w zupełnie innym kierunku. I akcja dzieje się szybko, ale to typowe dla tego typu tekstów, Ale mam nadzieję, że się Wam spodoba : )

To jest impuls, kiedy Louis pakuje najpotrzebniejsze rzeczy i wychodzi z domu pod osłoną nocy. Docki są piękne nocą, ale jednocześnie trochę przerażają. Wyciąga telefon i wykręca pierwszy numer, jaki ma w ostatnio wybieranych i kiedy odbiera mocno zaspany głos bardzo miłym i uroczym Czego chcesz, kurwa, chuju szatyn mimowolnie się uśmiecha. Jego przyjaciel obudzony w środku nocy nie różni się za wiele od średniej wielkości niedźwiedzia, który by zabił każdego, kto wejdzie na jego teren w porze jedzenia. Ale Louis nie jest najlepszy z zoologii więc może się mylić, jedyne jego doświadczenie z niedźwiedziami to jakieś dokumenty na Nat Geo Wild, kiedy wieczorem nie ma co oglądać. Chyba, że liczy się jego wielka miłość do Kubusia Puchatka w latach dziecięcych. Wtedy mógłby być ekspertem. Słowo daje.

         – Ciebie też miło słyszeć, Zee – śmieje się do słuchawki – Zawsze jesteś takim entuzjastą o czwartej nad ranem?

         Zayn coś mruczy pod nosem, prawdopodobnie spadając z łóżka, bo Louis jest w stanie usłyszeć stłumiony przez coś, czym prawdopodobnie jest kołdra, huk: – Mam nadzieję, że ci odmrozi się dupa o tej jebanej czwartej nad ranem.

         – Kochanie, ale jest przecież prawie dwadzieścia stopni – śpiewa niemalże do telefonu.

         Słyszy po drugiej stronie niezadowolone mruczenie: – Ale będziesz musiał sterczeć jak ten frajer godzinę na stacji na pierwszy pociąg.

Keep reading