teherani

Mieliśmy ochronę i nie mogliśmy wyjść z hotelu. Chodziło oczywiście o względy bezpieczeństwa. Bezpośrednio po meczach wracaliśmy do hotelu. Irańscy kibice są nieobliczalni, więc starano się nas chronić. Mało tego w piątek cały świat obiegły informacje o zamachach, więc ta sytuacja dodatkowo zaostrzyła ochronę. Na szczęście wróciliśmy do Polski i zagramy przed własną publicznością.
—  Mateusz Bieniek
na pytanie “ To prawda, że mieliście specjalną ochronę, która pilnowała was przez cały okres pobytu w Teheranie?”