sobieskiego

Sytuacja jest diametralnie odmienna, kiedy zbadamy stopień koncentracji życia społeczno-gospodarczego. Tutaj okazuje się, że Polska zbliża się do państw o zgoła innej strukturze przestrzennej. „Francja to Paryż”, a „Polska to Warszawa”. A przynajmniej do takiego modelu – mniej lub bardziej świadomie – dążymy. Przewaga Warszawy nad resztą kraju jest niewspółmierna do jej wielkościowego udziału w sieci osadniczej. Z czego to wynika? Jednym z czynników jest koncentracja instytucji publicznych.