rany

Chciałabym, żeby ktoś znał mnie w całości. By wiedział o mnie wszystko i został mimo to.
Żeby wiedział, gdy mówię by słodził mi dwie łyżeczki cukru to mam na myśli 3. Że horrory oglądam tylko w dzień, bo inaczej nie zasnę. Żeby wiedział jaką kawę lubię, chociaż przecież nie mogę jej pić.
Chciałabym, żeby był taki ktoś, kto będzie, kiedy będę go potrzebować. I żeby on też mnie potrzebował. Ale przede wszystkim, pokochał mnie, razem z tymi wszystkimi pierdołami.