przyjazni

Największym motywatorem wcale nie są dobre książki czy przyjazny głos dochodzący zza pleców. Nie są nimi nagrody ani satysfakcja. Najistotniejszą motywacją powinien być cmentarz. Ta chwila, gdy uzmysławiasz sobie, że jeszcze masz czas wszystko zmienić, że jeszcze nic nie jest stracone, że jeszcze możesz się podnieść i zawalczyć.
#3

Kiedy tak na Ciebie patrzę, nie mogę sobie uświadomić, że kiedyś byłyśmy tak blisko. Jedyne co wiem, to to, że oddaliłyśmy się od siebie, tak bardzo. Nie potrafię tego zaakceptować. Nie potrafię, nie teraz, przepraszam. To wszystko miało inaczej wyglądać. Miałyśmy być dla siebie, na zawsze. Chyba nie zaznam już takiej przyjaźni. Skreśliłam Cię pod wpływem pieprzonegio impulsu. Teraz żałuję, przyznaje. To był mój najwiekszy błąd. Ale wiedz, ze zawsze kiedy bedziesz chciala porozmawiac ja bede dla Ciebie. Mimo wszystko. Bo w przeciwienstwie do Ciebie, ja w tej przyjazni, bylam na prawde. :)))) Az trudno pomyslec, ze moje miejsce zajęły te, ktore zawsze chcialy zniszczyc nasza przyjazn:)))

Uważam, że zdrowo jest być samemu przez większość czasu. Przebywanie w towarzystwie, nawet najlepszym, szybko staje się nużące i wyczerpujące. Uwielbiam być sam. Nigdy nie spotkałem przyjaciela, który byłby równie przyjazny jak samotność. Jesteśmy zwykle bardziej samotni, kiedy wychodzimy między ludzi, niż kiedy zostajemy w domu.
—  Henry David Thoreau
22.06.2017

Juz wszyscy mnie zawiedli. Zastanawiam sie czy ja mam przy sobie jakis przyjaciol w miejscu, w ktorym mieszkam. Staram sie utrzymac te znajomosci, a kazdy ma na mnie wyjebane. Brakuje mi chociaz jedno przyjaciela na miejscu, ktoremu moglabym mowic o wszystkim kazdego dnia. Mam dość przyjazni raz na tydzien lub od święta. Potrzebuje bliskich ludzi codziennie, abym mogla jakos funkcjonować w tym świecie. Chciałabym przytulić sie do przyjaciela czy przyjaciółki i poczuc, ze za pare lat nadal bedziemy sobie oddani. Szkoda, ze nie mam tego na codzien. Slyszalam już tyle “przepraszam”, “tesknie”, “pomogę ci”, ze nie potrafię uwierzyć w prawdziwosc tych slow z ludzkich ust. Gdyby nie codziennie staranie sie przyjaciolki, która mieszka daleko i jakiekolwiek zainteresowanie ze strony przyjaciół, ktorzy rowniez mieszkaja kilometry stad zastanawialabym sie czy ja mam jakichkolwiek przyjaciol na tym świecie. Mam jeszcze przyjaciela w chlopaku. Dzieki niemu tęsknię za domem. Uspokaja moje myśli sama swoja obecnością, chociaz potrafi mnie denerwowac jak nikt inny. Nie potrafie sobie wyobrazić życia bez jego miłości. Moze być trudno, ale nie zrezygnuje z niego.

anonymous asked:

wkurwia mnie to juz wszystko jak ludzie sa niepowazni ciagle i wszedzie widze ludzi ktorzy albo cpaja albo jaraja albo w dynks leca co weekend rzygam tym juz .... prawdziwej przyjazni juz nie ma na tym swiecie wszyscy jestescie mili jak cos chcecie a jak czlowiek potrzebuje pomocy to juz chuj nagle wszyscy sa zajeci w dupie mam taka przyjazn ,takich ludzi.. o normalny zwiazek tez nie ma co sie starac 3 lata zwiazku a ja sie czuje kurwa jak w klatce najlepsze jest to ze nic z tym nie umiem zrobi

Zerwij. Zakończ to, nie ma sensu się męczyć. Przyjaźń istnieje, ale trzeba trafić na odpowiednich ludzi ale jak to zrobić nie wiem. 

Wear it like a crown - Część 7.2

Miłego czytania! x


Louis poszedł do domu około trzeciej nad ranem, wziął szybki prysznic i spał przez małą liczbę godzin. Wrócił do biura o ósmej.

Kiedy około południa Louis palił przeznaczonego na ten dzień papierosa, Harry zadzwonił, by dowiedzieć się o aktualnym stanie rzeczy. Tomlinson był szczęśliwy, że nie musiał kłamać, ponieważ ludzie zareagowali dość pozytywnie. Co prawda było kilka ciosów poniżej pasa – członkowie Kościoła Baptystycznego Westboro wskoczyli do wiadomości, śliniąc się, jakby złapali wściekliznę – ale odzew w istotnej europejskiej oraz amerykańskiej prasie oscylował między neutralnymi a pozytywnymi. Większość żartów w programach rozrywkowych dotyczyła potencjalnych mężów dla księcia Harry’ego. Alan Carr planował wprowadzić do swojego show sekcję pod tytułem „I wanna marry Harry”, gdzie dwóch gości z widowni konkurowało ze sobą.

- Zgadnij, kto napisał połowę tych żartów? – Uśmiechając się, Louis strzepnął trochę popiołu o poręcz balkonu i nie czekał na odpowiedź księcia. – Tak, masz rację. Ja. Mam nadzieję, że docenisz to, że umieściłem Iana McKellana na listę kandydatów na twojego męża.

Keep reading

Uważam, że zdrowo jest być samemu przez większość czasu. Przebywanie w towarzystwie, nawet najlepszym, szybko staje się nużące i wyczerpujące. Uwielbiam być sam. Nigdy nie spotkałem przyjaciela, który byłby równie przyjazny jak samotność. Jesteśmy zwykle bardziej samotni, kiedy wychodzimy między ludzi, niż kiedy zostajemy w domu.
—  Henry David Thoreau
Uważam, że zdrowo jest być samemu przez większość czasu. Przebywanie w towarzystwie, nawet najlepszym, szybko staje się nużące i wyczerpujące. Uwielbiam być sam. Nigdy nie spotkałem przyjaciela, który byłby równie przyjazny jak samotność. Jesteśmy zwykle bardziej samotni, kiedy wychodzimy między ludzi, niż kiedy zostajemy w domu.
—  Henry David Thoreau – Walden, czyli życie w lesie
Atlantic City | one-shot

Atlantic City, one shot.

Paring: larry

Ostrzeżenia: miłość homoseksualna, sceny +18

Ilość słów: ponad 6k.

Gatunek: dramat/fluff

Opis:

Święta nie oznaczają końca problemów, ale dają czas na zatrzymanie się, chwilowy oddech i refleksję. Louis i Harry są tylko dwójką nieznajomych. I chociaż różni ich tyle rzeczy, paradoksalnie obaj potrzebują tego samego.

Czyli świąteczne AU, gdzie Louis przeżywając rozstanie z narzeczonym, wsiada w pierwszy lepszy samolot. Ląduje w Atlantic City i zupełnie nie spodziewa się tego, co przyszykowało dla niego to miasto.

____

Soundtrack: It gets cold ; As we are now ; Atlantic City ; What the world needs now


Zaciska palce na kubku parującej cieczy. Kakao, pomimo tego, że jest jego ulubionym zimowym napojem, w ogóle nie smakuje. Gardło wydaje się być ściśnięte i spływające goryczą rozczarowania.

Keep reading

People fall in love in mysterious ways (maybe just the touch of a hand)

Tytuł: People fall in love in mysterious ways (maybe just the touch of a hand) 
Pairing: Larry
Oryginał: harrytomlinsonwhoops
Zgoda od autorki: Jest.
Opis: Będę cię kochać w każdym świecie, w każdej formie, z każdą przeszłością. Nie miej co do tego wątpliwości.

Albo, Harry i Louis spotkali się w łazience na backstage’u w Londynie, pięć lat temu. Albo może nie. Może spotkali się w inny sposób, w innym wszechświecie.


~*~

(Spotkali się w milionie różnych wszechświatów, na milion różnych sposobów i czasem nawet się nie dotknęli.)

~*~

Pewnej wtorkowej nocy, Louis usłyszał krzyk z mieszkania naprzeciwko i pobiegł tam, przypadkowo psując po drodze zamek. Znalazł swojego sąsiada pod prysznicem; bardzo mokrego, ekstremalnie słodkiego i całkowicie przerażonego. Rozejrzał się dokoła szukając niebezpieczeństwa, uspokajając się kiedy zobaczył swojego węża Franka, zwiniętego w wannie. Harry krzyczał na niego, że jest nieodpowiedzialnym właścicielem, całkowitym idiotą i śmiesznie niskim frajerem, aż nie zrobił się czerwony na twarzy, a potem zamknął się w łazience, kiedy Louis pozwolił Frankowi owinąć się wokół swojej szyi, by mógł zabrać go do domu. Louis wysłała mu koszyk babeczek (zrobionych przez jego siostry) i kartkę (zrobioną przez niego, ale prawdopodobnie wygląda jakby była zrobiona przez jego siostry) z propozycją zabrania go na kolację by mógł przeprosić go właściwie. Następnego dnia, Harry postawił bomby z cuchnącym gazem w jego mieszkaniu i kartką przeczepioną do frontowych drzwi, nigdy nie umówiłbym się z kimś kto puszcza wolno węże, naprawdę jesteś tak głupi na jakiego wyglądasz?. Louis złożył skargę do dozorcy, który podejrzliwie zapytał go, dlaczego pan Styles jest na niego zły. Louis spojrzał na tabliczkę żadnych zwierząt, za plecami Liama i przełknął głośno, kiedy Liam zmarszczył brwi rozczarowany, zanim zapisał jego skargę. Tydzień później, Harry przyprowadził do domu randkę, uśmiechając się złośliwie, kiedy mijał Louisa w korytarzu i pieprzył go, jego głośne jęki wędrowały między ścianami; Louis włamał się przez niezamknięte drzwi i po cichu zostawił Franka w sypialni Harry’ego. Harry krzyknął wniebogłosy pięć minut później i Louis uśmiechnął się, kiedy zobaczył blondyna uciekającego szybko, klnąc po hiszpańsku. Trwało to przez osiem miesięcy; potem Harry wymienił zamek w drzwiach, a Louis zapłacił Zaynowi butelką wódki, by nauczył go jak go otwierać. Za każdym razem, kiedy wracał do domu i jego mleka brakowało, szedł do Harry’ego i chował mu pudełka z herbatą. Harry wyprowadził się rok po tym jak się wprowadził i Louis patrzył za odjeżdżającym samochodem z dziwnym uczuciem w żołądku. Harry zostawił zgniłe jajka w mieszkaniu Louisa jako prezent pożegnalny i Louis jęczał do Zayna jakim to dupkiem jest Harry Styles. Nowy chłopak wprowadził się tydzień później, z lokami i jasnymi zielonymi oczami, ale były marną podróbką błyszczących oczu Harry’ego. Louis spędził tydzień, stalkując Harry’ego na facebooku, wysyłając mu emoji węża i zdjęcia Franka; Harry zablokował go po dwóch godzinach.

Keep reading

Chat Love - Oneshot

autorka: raspberry-ladybug

tytuł:  Chat Love (Ratunku, wszystkie moje tytuły są tak beznadziejne, a w połowie z nich pojawia się wyraz ‘Love’. Bardzo oryginalnie Natka, gratuluję…)

parring: Larry Stylinson (A co innego mogłabym napisać?)

baner: Bardzo zdolna, znudzona i kochana larry-faith-for-love (Którą serdecznie polecam!)

inspiracja: Rozmowy i ludzie z Chatroulette oraz dwie piosenki. Z Zakochanego kundla (xxx) i moje nowe odkrycie muzyczne, od którego już zdążyłam się uzależnić i ten teledysk (xxx

dedykacja: Wszystkim, którzy swoim uśmiechem zmieniają nasz świat na trochę bardziej przyjazny. :)

opis:  Louis jest piękną, ale zakompleksioną osóbką, która przebiera się w toalecie przed lekcją w-f. Zayn jest uzależniony od komplementów. Niall pracuje w Starbucksie. A Harry nadaje temu wszystkiemu sens, a poza tym robi pyszne spaghetti.
Czyli Louis i Harry poznają się na czacie.
AU: 1D nie istnieje.

 

- Stary, uśmiechnij się trochę bo ludzie nas przełączają. - Mruknął Zayn, poprawiając laptopa na kolanach, tak żeby Louisa też było widać.

Szatyn przewrócił oczami i prychnął, miał tego serdecznie dość,  odkąd Zayn odkrył Chatroulette spędzali tak niemal każdy wieczór. Na początku Louisowi wydawało się to zabawne, jednak teraz po kilku tygodniach codziennego siedzenia na tym czacie, znudziło mu się patrzenie na wyskakujące cycki, czy przyczajone penisy. Jednak jego przyjacielowi zdawało się to nie przeszkadzać. Louis był niemal pewien, że to przez masę komplementów które otrzymywał z drugiej strony.

Skrzyżował ręce na piersi i przegarnął swoją grzywkę, dziś zdecydowanie miał “bad hair day”, zerknął na idealnego jak zawsze Zayna i jękną ciężko, kiedy włączyli kamerkę. Tysiące twarzy osób z całego świata pojawiały się na ekranie ich komputera, a Louis z każdą kolejną był coraz bardziej poirytowany.

Keep reading

Rozdział 14 | Bring Your Body Baby (I Could Bring You Fame)

OPIS: Osiemnastoletni Harry Styles właśnie ukończył szkołę średnią i dostał wakacyjną pracę ‘chłopaka od wody’ w swojej ulubionej drużynie piłkarskiej. Opis jego obowiązków jest prosty: w każdej chwili ma być gotów do podania graczom wody i ręczników. To nie wydaje się wliczać Louisa Tomlinsona, dwudziestotrzyletniego piłkarza niedawno przeniesionego z Paris Saint-Germain, który wyjątkowo bardzo lubi utrudniać pracę Harry'ego.

PAIRING: Harry Styles/Louis Tomlinson

WYRAZY (oryginał): 5,075

WYRAZY (tłumaczenie): 4,496

Wszystkie rozdziały dostępne są tutaj

Keep reading

Conspiracy of Silence: Taśma pierwsza {by Ruth and Messy}

Autorki: Messy & Ruth

OPIS: Mała, biała karteczka z naskrobanymi kilkoma zdaniami, koślawym pismem, jakby ktoś się spieszył, jakby ktoś go poganiał. Dziesięć taśm. Dziesięć różnych historii z różnych perspektyw. Dziesięć taśm, które zawierają prawdę. Po obejrzeniu tych dziesięciu taśm, już nic nie będzie takie jak ci się wydawało. Dziesięć taśm na których obaliliśmy zmowę milczenia

Keep reading