prawdziwych

Życie nie jest sprawiedliwe. Zajęło mi to trochę czasu, zanim to zrozumiałam, ale okazuje się, że los zawsze znajdzie sposób, żeby cię rozczarować. Możesz snuć plany, a życie i tak pchnie cię w przeciwnym kierunku. Znajdziesz prawdziwych przyjaciół, a i tak zostaną ci zabrani, nie ważne jak mocno będziesz walczyć, by ich zatrzymać. Kiedy po coś sięgniesz, to się sparzysz. Nie doszukuj się w tym sensu i nie próbuj tego zmieniać. Musisz pogodzić się z rzeczami, na które nie masz wpływu i postarać się przeżyć. To twoje jedyne zadanie.
—  Nigdy nie gasną
Nie umiem sobie radzić - nie jestem aż tak twarda -
- z najprostrzymi sprawami, potrzebuję oparcia,
potrzebuję miłości i uczuć prawdziwych.
Ale wolę nic nie mieć, niż mieć coś na niby!
—  Wdowa
Za prawdziwych przyjaciół i za inne brednie. Za dziewczyny, które są nam wierne bo sami jesteśmy wierni, I za to że jesteśmy tego tak ślepo pewni. Jebnij za zasady te twarde jak skała, Drugiego polej za całą resztę przekłamań. Wal strzała, za każdy raz gdy jako ziom dałeś ciała, Potem ja i będziemy tak pili do rana. Po jednym za wszystkie kłamstwa małe i wielkie, I skoro już tak to lepiej idź po następną butelkę. Będę chlać, aż wszystko jebnie i niech już jebnie, To jest mi nie potrzebne skończę sam będzie pięknie.

Miuosh- nie mamy skrzydeł 

Kochane anonimki.

Nie wiem kim jesteście i skąd pochodzicie i szczerze w chuju to mam… a nie ja nie mam chuja przeciez no ale nie wazne. Macie swoje zycie to się nie wpierdalajcie do cudzego. Uwazacie się za najmądrzejszych ludzi a nie macie odwagi by się ujawnić? jezeli wam coś przeszkadza w moim blogu nie patrzcie, nie wchodźcie na niego i po problemie prawda… Sami w dupie byliście i gówno widzieliście to na jaki chuj się wypowiadacie? nie znacie prawdziwych problemów nie znacie prawdziwego zycia … Wasze opinie są zbędne bo szkoda, ze jesteście takimi bezmózgami, ze nie rozumiecie co czuje człowiek który stracił np mamę, albo ogólnie kogoś z rodziny, albo jak ojciec bije i bije kogo popadnie nie patrzy czy swoje dziecko czy zonę dziwicie się, ze niektórzy się tną? pomyślcie, ze to jest spowodowane powaznymi problemami, ja wiem, ze to nie jest wyjście z sytuacji no ale niektórym to pomaga w pewien sposób i zamiast krytykować innych uzyjcie mózgów o ile je w ogóle macie i pomyślcie jak czuje się człowiek samotny, nie kochany, taki który czuje się nikomu niepotrzebny… Miło by wam kurwa było? Wy macie pewnie normalny dom, normalną rodzinę, kochających rodziców… Macie wszystko, a waszym problemem jest to, ze mama się wam postawi i nie kupi wam nowego telefonu wtedy wielkie fochy płacz bo mamusia nie dała pieniązków wielkie rozmyślania co by tu zrobić bo wy musicie mieć wszystko co najlepsze to wszystko są błahostki. Wy wyzywacie innych, ze są kurwami, ze są pojebani bo czego to oni nie robią a zanim ocenicie kogoś popatrzcie na siebie ;) myślę, ze rodzice wam na zbyt wiele pozwalają stąd takie wasze podłe zachowanie powinni wam internety wyłączyć ; ))) pomyślcie sobie, ze wasi rodzice wiecznie zyć nie będą jak wy sobie poradzicie bez nich? nie macie takich problemów jak niektórzy więc kurwa zajmijcie się swoim kurewsko nudnym zyciem, a od innych się odpierdolcie. Bo zycie wam za te wszystkie krzywdy odpłaci i przyjdzie moment kiedy powiecie ” cholera ona miala racje ” bo tak zazwyczaj jest. Najwyraźniej wystarczająco nie dorośliście do zycia w społeczeństwie. I za to wszystko krzyz wam na plecy i chuj pod noge. Zegnam!

gotajemnicza asked:

Czego najbardziej się obawiasz ?

Moja odpowiedź będzie dotyczyła spraw bardzo przyziemnych i mało skomplikowanych. Jedyne czego się obawiam to to, że projekt, na który pracujemy z klasą może się nie udać. Mam w nim udział w jednej z kategorii i boję się, że mogę zawieść. Szczerze, to jedyne, co mnie teraz martwi. Inne sprawy mam poukładane, nic mnie nie przejmuje, tak naprawdę nie mam “prawdziwych problemów”.

Zaczęłam się bać co będzie jak dostanę się na filologię norweską/szwecką/włoską/inną ale w czasie wakacji nie uda mi się zmniejszyć mojej wady wymowy. Ludzie ze skandynawistyki piszą, że mieli takich w grupie i że oni dawali sobie radę ale ja to ja i muszę panikować. No bo jak zaliczę fonetykę w takim norweskim, jak moje r jest jakie jest?
Może przeproszę się z francuskim?
Dlaczego nie mogłam urodzić się zdrowa bez wady wymowy i nachalnych, uporczywych, drażniących bólów stawów? I do tego naturalnie ruda?

Between the idea
And the reality
Between the desire
And the spasm
Between the potency
And the existence
Falls the Shadow
Luźne wersy z Eliota, z “The Hollow Men”. Moja ulubiona część.

Wymyślam problemy bo nie mam żadnych realnych. Riaan miał rację, jestem uzależniona od stresu.

Tak naprawdę prokrastynuję i wolę analizować te lęki zamiast zmierzyć się z kolejną setką zadań z chemii organiczej.
Na bogów, czuję się jakbym zrobiła ich tysiące. Dodatkowo wczoraj mole (banalne i nudne), przeliczanie stężeń i dziś wieczorem z Pazdry stężenia. Ileż można. Ściągnęłam The Call of Cthulhu, w oryginale, żeby nie mieć wyrzutów sumienia że czytam zamiast robić zadania (wszak maturę z angielskiego też zdaję). Kusi mnie też przeczytanie The Virgin Suicides, ale nie mogłam znaleźć oryginału do spiracenia.
Zrobię jeszcze 20 zadań z tłuszczy i idę spać.
Albo dziś 10 i jutro wstanę wcześniej i dokończę.
Albo wstanę normalnie i dokończę w autobusie. 

Może po prostu zrobię je wszystkie na pierwszej biologii.

Nie ma “nas” prawdziwych. Nie ma języka w którym możemy przekazać się drugiemu człowiekowi. Są atrapy, są protezy, języki pośrednie, twórczość, nawet seks. Ale są w nas takie miejsca, są w nas takie wspomnienia, uczucia, zapachy, smaki, są w nas takie zatrzymania serca i skręcenia żołądka, takie drżenia kolan, podniecenia ud, takie - są w nas miejsca, których nigdy nikomu nie pokażemy. Będziemy się starać. Będziemy walczyć i drapać paznokciami. Ale niektórych historii nie opowiesz. Jesteśmy niezdolni do prawdy.
—  Ochocki, Vithren

-Co to jest? -Spytał chłopak i z niedowierzaniem spojrzał na mnie. -Nic-naciągnęłam rękaw na blizny. -Nie widziałeś tego.. -Widziałem i Ci nie odpuszcze. -Odpuścisz. Spokojnie.. Już jutro nie będziesz pamiętać.. jak wszyscy… -Zakład? Wracając do domu powiedział mi wiele miłych i prawdziwych słów.. I wiecie co? Są dobrzy ludzie na tym świecie. Może codziennie ich nie ma, ale gdy coś się dzieje zareagują lepiej niż niektórzy “przyjaciele”, którzy nie widzą że świat nam się wali na łeb…

iseeyoushineinyourway asked:

Agaaaa! (składam Ci życzenia tutaj bo nie ufam fb i wolę tumblra). Tak więc, z okazji urodzin chcę Ci życzyć przede wszystkim tylko prawdziwych przyjaciół, wiele radości, dozgonnego jeżdżenia na koncerty Ylvisów, zajebistego merchandise'u!, szczęścia, wiecznego uśmiechu na twarzy i siły. Bądź szczęśliwa i nadal bądź tak wspaniałą osobą. Sto lat! :D <3 Btw, Bard wstawił zdjęcie na insta w dniu Twoich urodzin. Przypadek...? LIKE HE KNOWS!!!

O matko, jakie piękne życzenia! Dziękuję bardzo bardzo bardzo! ❤️❤️❤️ 

A CO DO TEGO ZDJĘCIA, TO JA NIE MAM PYTAŃ! ZAWAŁ BYŁ, NIE POWIEM, ŻE NIE :D HE DEFINITELY KNOWS!!!