postanowi

Holidays promo 🎉 💁 🌴 🍻

Hejka, postanowiłam zrobić wakacyjne promo 🎁

A więc tak musicie
↔ zreblogować ten post
↔ serduszka się nie liczą
↔ musicie obserwować mnie i www.aint-nobody0.tumblr.com 💁

Czas od dzisiaj (01.08) do (16.08)

WYBIORĘ 20 NAJLEPSZYCH TUMBLRÓW Z KAŻDEJ KATEGORII 👑 musi być conajmniej 30 notek 🙌
Wygrane będę promować przez dwa tygodnie 👏

Powodzenia misie 👋🎁

It’s sketchy, but I wanted to finish it today.

Because it’s 1st of August. Today at 5PM in Poland sirens howl in memory of those who lost their lives in Warsaw Uprising.

Historical photo used as a background.

I downloaded SAI today (and it’s mainly done with it), and a little bit tweaked in GIMP, cause I don’t know SAI well enough yet.

—————-

Trochę bazgrolone, ale chciałam to skończyć dzisiaj. Bo dzisiaj jest 1 sierpnia i postanowiłam narysować jeszcze raz ten sam rysunek (wersja sprzed dwóch lat jest… no, sprzed dwóch lat.

Historyczna fotografia użyta jako tło.

Ściągnęłam dzisiaj SAI-a, i głównie jego użyłam. Odrobinę pomogłam sobie GIMPem, bo nie znam jeszcze SAIa zbyt dobrze.

Wiadomość dla Krakowian haha

Mam pytanie, czy jest tu ktoś z Krakowa? Wczoraj dostałam mega dużo wiadomości od Was i z tego co widzę jest tu dużo osób z Krakowa, postanowiłam, że można by było w sierpniu zorganizować spotkanie osób z Krakowa ( i okolic, oraz ktoś kto chciałby przyjechać!) Czy jest tu ktoś kto by się na to pisał? Jeśli tak to proszę o jakąś wiadomość prywatną czy kontakt na gg: 31490627, szczegóły oczywiście są do ustalenia, czekam, chciałabym aby to wypaliło, reblogujcie prosze! Buziaki misie! xx

SALE

HEJ MISIE :)

Więc… sytuacja zmusza mnie do posprzedawania trochę rzeczy.

Postanowiłam więc wrzucić to również tutaj, może ktoś z Was coś by chciał/potrzebował za cenę znacznie mniejszą niżeli w normalnym sklepie.

Więc tak

Ostatni, który umrze – 20zł

Nefilim – 20zł

JB Dopiero się rozkręcam – 30zł (cena sklepowa: 49.90)

1D Siła marzeń – 30zł (cena sklepowa: 49.90)

JB under the mistletoe – 20zł

The Wanted Battleground – 15zł

Intruz – 15zł

ABC maturzysty WOS – 10zł

MATeMAtyka 3 – 15zł

Zrozumieć przeszłość starożytność i średniowiecze cz. 1 + płyta – 20zł (rozszerzenie, cena sklepowa około 50zł, książka praktycznie nie używana z okładką)

Pytania wysyłajcie mi na ask, cena może podlegać negocjacji. 

Kocham Was xx 

Pretty Hurts AU meme

AU meme: Kiedyś mi powiedziano, że perfekcja nie istnieje, a ja jako chłopak lubiący wyzwania, postanowiłem udowodnić wszystkim, że istnieje, że jestem w stanie ją osiągnąć. Jestem co raz bliżej.

Albo jest to historia, gdzie Louis to ambitny tancerz The Royal Ballet School of London, który by zdobyć rolę Zygfryda w Jeziorze Czajkowskiego chce poświęcić wszystko. Z Harrym spotkają się przypadkowo, kiedy książki lądują na podłodze, a oczy ich są skierowane na siebie. Harry chce pokazać Louisowi, że jest idealny; Louis nie chce słuchać.

wont-you-carry-me-home asked:

Markus, blondyn, niebieskie oczy, trenuje boks, 21 lat; zabawny, z dystansem, rozgadany, uroczy, piękne spojrzenie i uśmiech. Poznałam go teraz pracując w Anglii i w sumie dobrze się rozumielismy, ale teraz przyszła taka Paulina i go omotala.

Bądź przy nim teraz przez cały czas chociaż jako ta przyjaciółka, do której zawsze może się zwrócić. Będzie boleć patrzenie na to, że ma go inna ale nigdy nic nie wiadomo, może im nie wyjdzie i postanowi poświęcić tobie swój czas? Trzymaj się ciepło, powodzenia mała.

Grzywna 50 tys. rubli za prowadzenie portalu LGBT w Rosji

Jelena Klimowa została ukarana za prowadzenie portalu LGBT o nazwie Deti-404 (ros. Dzieci 404) przeznaczonego dla nastolatków.

Jak donosi “The Guardian” Klimowa zapowiada odwołanie od nieprawomocnego wyroku. Według sądu Klimowa poprzez swoją działalność propaguje “nietradycyjne relacje seksualne wśród nieletnich”.

Portal, który prowadzi to jedyny serwis w rosyjskojęzycznym internecie przeznaczony dla młodzieży LGBT. Deti-404 powstało po tym, jak aktywistka dostała list w odpowiedzi na swój artykuł od nastoletniej czytelniczki. Młoda dziewczyna przyznała w nim, że świadomość, że jest więcej osób homoseksualnych w Rosji uchroniła ją od próby samobójczej. Klimkowa postanowiła, że stworzy stronę, dzięki której młodzież LGBT będzie mogła nawiązywać kontakty i okazywać sobie wsparcie. Większość użytkowników nie publikowała swoich prawdziwych zdjęć w strachu przed prześladowaniami - Tok FM.

8

“Pokój i Dobro! Jak pewnie większość z Was wie, cały czas trwa Elbląska Pielgrzymka Piesza na Jasną Górę!
Podczas gdy my siedzimy wygodnie przez komputerem/ telewizorem/ obiadem/ dobrą książką, czy jakimś innym miłym zajęciem, pątnicy cały czas niepowstrzymanie prą naprzód, przed oczami mając cały czas cel podróży - Częstochowę!
Nic nie przeszkodzi im w dojściu do celu - ani straszliwe pęcherze, ani naciągnięte ścięgna, bolące brzuchy i głowy, krew lecąca z nosa, ani zła pogoda, nic a nic ich nie zatrzyma!W gronie pielgrzymów znaleźli się jak już wiecie Dawid i Krzysiek, a także Julia.
Jako że wspólnota zawsze trzyma się razem, część Fety postanowiła odwiedzić naszych zuchów i dodać im otuchy!
I tak oto, w tajemnicy przed wszystkimi, Emi, Martyna, Jarek i Rafał udali się w piątek do Jabłonowa Pomorskiego, gdzie pielgrzymi odpoczywali.We współpracy z Jarkiem, który na weekend dołączył do pielgrzymki, udało nam się zaskoczyć naszych reprezentantów i zrobić im niespodziankę, z której (mamy nadzieję) bardzo się ucieszyli.
Każde z nich dostało też unikalny, bardzo praktyczny prezent.Spędziliśmy w Jabłonowie parę miłych godzin, ucięliśmy wiele pogawędek ze spotkanymi znajomymi, uczestniczyliśmy w Apelu Jasnogórskim, a przede wszystkim obudziło się w nas szczere pragnienie, by za rok rzucić wszystko i wyruszyć na tę wymagającą, ale jakże piękną trasę! Zew przygody nas nie oszczędził.Po pożegnaniu się ze wszystkimi którzy nam weszli w drogę, oddział odwiedzinowy Fety wyruszył w drogę do domu.
Szczęśliwie dotarliśmy do Kmiecina koło 1 w nocy :)
Nie wątpimy że jest to zasługa Świętego Krzysztofa, pozdrawiamy serdecznie!Naszych pątników, a także resztę wspólnoty polecamy modlitwie, życzymy udanej soboty i błogosławimy! +
Z Bogiem!”


Czyli Fide et Agape w akcji <3

Nie musisz czytać ;)

Tak sobie myślę , przecież jestem zawzięta , stanowcza i kiedy coś postanowie , zazwyczaj jest tak jak chcę.
Jednak , postanowiłam sobie nie zakochać się w jednym chłopaku , który przyczepił się do mojej koleżanki.
Więc ja grzecznie do niego napisałam , czy mógłby się od niej odczepić.
I tak zaczęliśmy pisać. Ja nie wiem kiedy , ale zaczęłam go lubić. Koleżanka mnie przed nim ostrzegała , jednak ja uporczywie twierdziłam , że wszystko jest w porządku. Któregoś dnia powiedział mi , że mnie kocha. Nie wiedziałam jeszcze wtedy co do niego czuje. Przez ileś tygodni nie odzywaliśmy się do siebie.
Potem kontakt powrócił. Po jakimś czasie ja mu wyznałam , że go kocham. Teraz on powiedział , że nie wie co czuje. I tak już prawie 12 miesięcy. Nasze relacje zależą od jego humorku. Tak przynajmniej było do teraz , jednak postanawiam nie dać mu tej piepszonej satysfakcji , że ja zawsze będę na niego czekać.

Mój wymarzony skład zespołu rockowego. Felieton Kuby Koziołkiewicza

http://allaboutmusic.pl/moj-wymarzony-sklad-zespolu-rockowego-felieton/

Zastanawialiście się kiedyś jak wyglądałby Wasz wymarzony skład zespołu rockowego? Bo ja tak. Wielokrotnie. A jako, że mamy początek sierpnia i nikomu w takie upały nie chciałoby się czytać ambitnego tekstu, postanowiłem podzielić się dzisiaj z Wami moimi typami. Lecz zanim nazwiska, ustalę kilka…

anonymous asked:

Nie często zdarza mi się komentować, ale "the photoshoot" było genialne! Genialnie napisane i ganialnie przetłumaczone. Buziaki x

Wieelkie dzięki, że jednak postanowiłeś napisać, anonimku! :) Nawet taka pojedyncza wiadomość zachęca do dalszej pracy. Cieszę się, że tłumaczenie przypadło do gustu. Ściskam! x

- wiesz ziomuś miałem ją w garści jak małego motyla.. mogłem zrobić wszystko.. usłyszałem od niej co chciałem i pragnąłem ale… postanowiłem ją wypuścić żeby rozwinęła skrzydła.. mimo iż ją kocham to wiem że przy mnie nie czułaby się tak samo jak przy nim, chciałem uszanować jej wolność i wybór więc rozłożyłem dłonie i pozwoliłem jej jak motylowi unieść się na wietrze i robić tego co chce..
- stary.. jesteś debilem
Czasu, który masz teraz lepiej nie strać
Chyba że postanowiłeś przespać sylwestra
Opowiem o niej jakbym mówił o dziewczynie
Może wtedy się skupisz i cię nie minie,
Ta dziewczyna ma Szansa na imię
To twoja życiowa więc lepiej przedstaw ją rodzinie
Świadomość, największym z przekleństw
Więc ty chyba błogosławiony jesteś
Zero pojęcia, ni chuja orientu, menciu
Na zdjęciach twoja Szansa ma dużo wdzięku
Robi je sama swoim telefonem
Obrabia troche, a potem wrzuca na stronę
Nie śpij, bo cie z niej okradną
A jak na ciebie jest szansą wyjątkowo ładną
I dosyć łatwą, jak ją podkręcisz
Pójdzie na gruby hardcore, nie śpij
(Kimałeś? Najwyższy czas by się obudzić)
Zaraz nie będzie szans z nią na ten taniec
Ruskiego szampana wypijesz z kolegami w bramie
A mogła zatańczyć dla ciebie specjalnie
Nie w mazowszu, a na rurce, centralnie
Zawsze chciałeś mieć taką ale bałeś się
Zacząć, podejść i zagaić jakoś
A jak przyszła do ciebie i dzwoniła domofonem
Ty spałeś na zucie, najebany jak worek, my
Wciąż bierzemy każdą szansę, nie śpimy
I nie są zazdrosne o nie, nasze dziewczyny
Tu Rasputin, Ron Jeremy i będę brał cie
Ta trójka, nie przepuści dziś żadnej szansie
Po co to mówie? Teraz wróć na chodnik
Nie o dupach, ten tekst to jest tylko przewodnik
O braniu szansy nawinąłem jak o seksie
Żebyś pojął, że ja działam, a nie śpię…
—  Sokół
Miesiąc z życia #1 Lipiec 2015

Za nami gorący lipiec. Dosłownie i w przenośni. Sporo się najeździliśmy po Polsce, a PolakPotrafi.pl wykręcił naprawdę niezły wynik. Zapowiadało się, że skończymy ten miesiąc naprawdę w dobrych nastrojach. Niestety, ale los postanowił nam to uniemożliwić.

Gratuluję! Cieszę się, że się powiodło mimo krótkiego czasu na przygotowanie :) Jakby co - zachęcamy następnym razem do wcześniejszego odezwania się” - napisałem do Olka Ostrowskiego po zakończeniu jego kampanii. Ja byłem zadowolony bo udał się spory projekt. Olek był szczęśliwy, bo mógł pojechać na kolejną wyprawę. Obydwaj chcieliśmy następną kampanię zrobić jeszcze lepszą. Niestety, ale wiele wskazuje na to, że nie zdążymy. W niedzielę 26.07.2015 usłyszałem, że Olek zaginął. Zadzwoniłem do Kuby, napisałem do Bartka, wróciłem do swoich codziennych obowiązków. W poniedziałek okazało się, że poszukiwania zostały przerwane, a na FB pojawiło się jego zdjęcie i dopisek “Olek został w Górach. Myślimy o nim”.


Bardzo długo zajmuję się crowdfundingiem, ale pierwszy raz znalazłem się w takiej sytuacji. Absurdalnie paraliżująca myśl drąży głowę, kiedy masz świadomość, że pomagałeś sfinansować wyprawę, która pochłonęła projektodawcę. Ciągle mam nadzieję, wszyscy w PolakPotrafi.pl mamy nadzieję, że to tylko bardzo kiepski żart lub błędna informacja i że Olek Ostrowski jednak odnajdzie się cały i zdrów. Niemniej, jest nam strasznie przykro. Olka, jego rodziny, przyjaciół, bliskich. Myślimy o Olku, łączymy się w bólu z jego rodziną i gorąco pragniemy by wszystko dobrze się skończyło. Olek ma tyle lat co ja i mogę się tylko domyślać, że podobnie jak każdy w tym wieku, chce zrobić jeszcze miliard wspaniałych rzeczy. Wszyscy w PolakPotrafi.pl mamy nadzieję, że będzie to możliwe i że będziemy mieli jeszcze okazję razem z Olkiem pracować, rozmawiać, spotkać się.


Reszta lipca nie zapowiadała tak tragicznej końcówki. Udało się zorganizować pokaz Kung Fury w kinie Muza. Zapełniliśmy salę i oprócz filmu poopowiadaliśmy ludziom o crowdfundingu. Akcję przeprowadziliśmy wspólnie z natłok.pl, a w trakcie dołączyły do nas takie firmy jak Trefl, Bar 4 Alternatywy czy Pad Club, które zaoferowały dla uczestników atrakcje, nagrody i konkursy. Wyszło wyśmienicie, a zdjęcia i relację znajdziecie TUTAJ. To dopiero początek, podobnych eventów będzie coraz więcej.


Odwiedziliśmy też BoskiFest, który finansowaliście już trzeci raz. Świetna impreza. Jeżeli ktoś nie pojechał bo coś mu nie pasowało to zdecydowanie ma czego żałować. Na miejscu poznaliśmy nie tylko rzeszę naszych wspierających, ale także sporo projektodawców. Pani Kazimiera Szczuka robiła nam za support przed prezentacją, a potem, jak to mamy z Kubą w zwyczaju, zmietliśmy wszystkich innych i zrobiliśmy najfajniejszą pogadankę na całym BoskimFescie. Było naprawdę rewelacyjnie. Przy okazji pobawiliśmy się drukarkami 3D, pogadaliśmy z najbardziej wyluzowanymi Policjantami Wodnymi na świecie, wypiliśmy kilka piw i nagraliśmy krótkiego vloga, którego możecie obejrzeć TUTAJ.


Bydgoszcz to piękne miasto, a BoskiFest to wspaniała impreza. Mam nadzieję, że będziecie mogli ją wspierać po raz czwarty na “Polaku”. Organizatorzy to pozytywni ludzie, którzy już w trakcie imprezy rozmyślali jak za rok uczynić ją jeszcze lepszą. Ja się następnym razem dorzucę na 100%. Warto jechać do Bydgoszczy specjalnie na BoskiFest. Poważnie!

Pojawił się też długo wyczekiwany odcinek Retrospekcji z Pyrkonu. Oglądajcie poniżej.


Swoje otwarcie zaliczył Pix.House. Niezwykle odważny projekt fotograficzny, który równie odważnie wspieraliście. Niestety, ale przez ilość tematów do ogarnięcia nikt z nas nie mógł pójść na inaugurację, ale musimy w końcu zrobić biurowe wyjście. Razem stworzyliśmy fizyczne, prawdziwe miejsce, które będzie służyć latami. Crowdfunding tworzy. Kropka.


Nie zapominajmy też, że 21 lipca przebiliśmy kolejną barierę, która jeszcze kilka lat temu wydawała się niemożliwa do przebicia… przekroczyliśmy 100 tysięcy pojedynczych wpłat na polskie projekty crowdfundingowe. Jeżeli to nie jest motywujące, to już nic nie jest ;-)

Nagrody, które do nas dotarły z różnych projektów w lipcu to:

Dlaczego dorośli mają dziwne zęby.


Art on Vinyl


Płyta Marcina Kruka

Najpopularniejsze projekty lipca to:

3. Inżynieria gier. Level design dla początkujących

2. Bóstwa i demony w dawnej Polsce - seria ilustracji

1. Polski Pojazd

Do usłyszenia najpóźniej w kolejnym podsumowaniu :-)


Pozdrawiam

Michał Ajszel Połetek

#crowdfundingHERO w PolakPotrafi.pl i natłok.pl

Twoje źródło wiedzy o crowdfundingu

Mój twitter

Rosja tnie stopy. Piąty raz w tym roku

Centralny Bank Rosji ponownie postanowiĹ&#130; obniĹźyÄ&#135; stopy procentowe. Skala piÄ…tego juĹź w tym roku ciÄ&#153;cia zaskoczyĹ&#130;a jednak analitykĂłw.

Rozdział 4

Wzięłam w dłonie swoje krótkie już włosy i dotykając ich dokładnie, powoli wypuściłam je z rąk. Nie wiem dlaczego to właściwie zrobiłam. Chyba potrzebowałam jakiejś zmiany. Czegoś co pokaże, że to ja decyduję o swoim życiu. Potrzebowałam wiedzieć, że mam kontrolę. Ale gdy stoję teraz tak tutaj przed lustrem i patrzę na swoje ciemne, do ramion włosy, chce mi się płakać. I sama dokładnie nie wiem dlaczego.

  - Jenny, nie chcę się wtrącać, ale ty chyba lubiłaś swoje włosy - Harry patrzył na mnie dziwnym wzrokiem.
  Był zupełnie zdezorientowany i nie za bardzo wiedział co zrobić. Przyglądał mi się dokładnie, przez co zaczynałam się powoli denerwować. Nagle poczułam jednocześnie strach i ulgę, że Harry może mnie już naprawdę przestać kochać.
  - Lubiłam, ale postanowiłam w nich coś zmienić - stwierdziłam pewnie, nawet nie patrząc mu w oczy.
  Bałam się, że coś potrzaskam, kiedy nie przestanie mi się przyglądać, albo pomylę składniki i nic nie wyjdzie z naszego dzisiejszego obiadu.
  - Harry, nie obraź się, ale moje włosy wcale nie muszą ci się podobać - powiedziałam w końcu wykładając makaron na talerze.
  - Nie chodzi o to, że mi się nie podobają. Wyglądasz w nich ślicznie - zaczerwieniłam się na to - Ale nie zauważyłaś może ostatnio, że wyrzucasz wszystko co kiedyś lubiłaś? - zdziwiło mnie jego pytanie.
  Zamarłam na moment, stojąc zupełnie bez ruchu. W jednym momencie przez głowę przeleciało mi zbyt wiele myśli, bym mogła je wszystkie usłyszeć i przeanalizować. Przeszył mnie tak wielki smutek, że poczułam aż kłucie w sercu. Chciałam teraz aby odszedł. Odszedł i zostawił mnie na długi czas samą, abym mogła poznać odpowiedzi na tak wiele pytań.
  - Staram sobie poradzić ze świadomością, że wszystko co lubimy, w pewnym momencie musi odejść - i odwróciłam się z powrotem w stronę kuchenki.
  Przemieszałam warzywa w garnku i czekałam. Czekałam na jego reakcje, ale on jedynie stał tam za mną i przyglądał się wszystkim moim ruchom. Pragnęłam teraz jak nigdy przedtem w moim życiu, aby do mnie podszedł i mocno mnie przytulił, całując. Och, jak ja bardzo chciałam aby mnie pocałował. Chciałam aby przestał mnie słuchać i o mnie zawalczył. Chciałam znów poczuć, że jestem dla niego najważniejsza. Tak jak kiedyś…

  Spałam, gdy obudził mnie hałas dochodzący z sypialni Harry'ego. Coś spadło mu na drewnianą podłogę. Usłyszałam jak mówi zirytowanym głosem kurwa . Zdecydowanie nie chciał mnie obudzić. Bardzo powoli zeszłam z łóżka, starając zachowywać się jak najciszej. Nie chciałam aby mnie usłyszał, dopóki nie dowiem się co on wyprawia o tej godzinie.
  Poprawiłam na sobie luźną koszulkę, sięgającą mi do połowy ud i podeszłam na paluszkach do drzwi, po czym jak najciszej je uchyliłam. Gdy szłam naszym korytarzem, podłoga delikatnie skrzypiała. Nie byłam pewna czy dobrze robię, idąc go podglądać. W końcu nic już nas nie łączy, ale moja ciekawość zwyciężała dobre wychowanie.
  Gdy stanęłam koło jego uchylonych, na szczęście, drzwi, przyjrzałam się dokładnie jego ruchom. Zaskoczona zobaczyłam na jego łóżku, dużą walizkę, do której pakował większość swoich rzeczy. Wyprowadza się. -  przemknęło mi przez myśl, kując w serce. Nie mogłam uwierzyć, że postanawia tak po prostu ode mnie odejść, bez żadnego słowa pożegnania. To do niego zdecydowanie nie pasowało. Harry nie był tchórzem, a teraz zdecydowanie tak się zachowywał.
  Byłam na niego wściekła, stojąc tak za jego drzwiami. Jak on mógł mi coś takiego zrobić? Przecież nie można wchodzić w nikogo życie, a później znikać bez żadnego słowa wyjaśnienia, jakby nigdy nic się nie wydarzyło!
  W pewnym momencie dostrzegłam ramkę ze zdjęciem, którą Harry wziął do ręki. Zobaczyłam na nim… siebie! Z wrażenia zrzuciłam z komody, która stało ode mnie parę centymetrów dalej, świece. Od razu wiedziałam, że nie przemknie to uwadze Harry'ego. Jak najszybciej zaczęłam biegnąc na palcach w stronę mojego pokoju, aby nie mógł mnie posądzić o podglądanie. Odwróciłam się na moment, aby sprawdzić czy za mną idzie, aż nagle potknęłam się o próg i z hukiem opadłam na podłogę.
  Poczułam, jak bierze mnie na ręce i zanosi do mojego pokoju. Położył mnie delikatnie na łóżku, po czym opadł na materac koło mnie. Głaskał moje włosy, gdy ze wstydu, że zostałam przyłapana na gorącym uczynku, nie mogłam spojrzeć mu w oczy. Patrzyłam więc na ścianę, jakbym szukała na niej śladów jakiejś pomocy, słów wybawienia, które mogłabym teraz wypowiedzieć. Niestety, jednak nie przychodziło mi nic do głowy.
  - Przepraszam - wyszeptałam po dość długiej ciszy.
  Nadal nie potrafiłam na niego spojrzeć. Właściwie nawet nie wiem, czego bałam się bardziej, tego, że będzie na mnie zły, czy tego, ze to ja będę zła na niego, że mnie zostawia?
  - Nie ma za co - powiedział, nadal bawiąc się moimi krótkimi włosami - I tak miałem ci powiedzieć, że muszę wyjechać na jakiś czas.
  Podniosłam się z łóżka, nie dowierzając jego słowom.
  - To znaczy, że się nie wyprowadzasz? - zapytałam, nadal nie dowierzając w to co przed chwilą usłyszałam.
  Harry zaśmiał się głośno, a mi zrobiło się trochę wstyd. Jak mogłam go posądzać o takie tchórzostwo, jak mogłam pomyśleć, że odejdzie bez słowa wyjaśnienia?
  - Muszę coś załatwić i góra za dwa tygodnie wrócę. Jenny, nigdy bym cię nie zostawił, jeśli byś tego nie chciała.
  Położyłam głowę, na jego ręce i wtuliłam się w jego tors. Poczułam ciepło w sercu, na jego słowa. Ale zaraz przyszła mi do głowy kolejna myśl W jakiej sprawie tak naprawdę wyjeżdża? Czułam, że to nic przyjemnego i że tak naprawdę nawet nie chcę tego wiedzieć.

  Czyż nasz świat nie kończył i nie zaczynał się zbyt wiele razy? Ciągle niszczyliśmy, a potem budowaliśmy wszystko od nowa. To nas zniszczyło. Wyczerpało nas w kółko budowanie naszego świata. Zapomnieliśmy, że miłość też jej krucha. Po pewnym czasie, rozlatujące się kawałki, już nie pasują do siebie. Zapomnieliśmy.