pos it

Boję się. Boję się bardzo. Zawsze się bałam, że ludzie, których pokocham, odejdą. Że nie zasługuję na nich, na ich uwagę, zainteresowanie, obecność. Że jestem tylko, nic nieznaczącym, epizodem w ich życiu. Bo przecież mnie nie można lubić. Ja siebie nienawidzę i nie jestem w stanie uwierzyć, że ktoś, kiedyś mógłby pomyśleć: “Dobrze, że ona jest”.
—  xyz
sing to me

Ovo jutro miriše
na pivo
i tebe
nebitno da li su mi oči
sklopljene
ili otvorene
sve što vidim su
naše noge
isprepletane
na tvom krevetu
crvena posteljina
čujem smeh
moj i tvoj
vidim neki sjaj
u tvojim očima
ponovo osećam toplinu

Kakvo je jutro zapravo?
spavala sam četiri sata
pijem čaj
nadajući se da ću
ubrzo sklopiti oči
i otupeti na tebe
u pozadini su Smitsi
Morisej ne prestaje da peva Asleep

Ne želim više
da se budim sam

Jedino što je isto
je crvena posteljina

Gdy sobie uprzytomniłam, że nigdy się już nie zobaczymy, było to bolesne aż ponad moją wyobraźnię, ponad moje poczucie istnienia, które mnie czasem nachodzi i z którym się godzę. Ogarnęła mnie taka rozpacz, że tą rozpaczą zaczęłam cię przywoływać. Nigdy bym nie przypuszczała, że taka jest moc rozpaczy. więcej
—  Wiesław Myśliwski „Ostatnie rozdanie”