poings

Jest tyle ciepła
W twym głosie - miła
Że nawet lodowiec
Z torbami byś puściła

Jest tyle wiary
W twej duszy - droga
Że Ocean Spokojny
Boso przejść byś mogła

Jest tyle żaru
W twych słowach - piękna
Że ogień z ogniska
Dałby ci się opętać

Jest tyle światła
W twych śladach - mroczna
Że po krach lodowych
Też do mnie byś doszła

Jest tyle czułości
W twych gestach - urocza
Że z każdej naszej chwili
Musi coś pozostać

Jest tyle mądrości
W twym serdecznym palcu
Że kwiaty pokojowe
Nie pozwolą zasnąć

Jest tyle miłości
W twym sercu - mała
Że późny listopad
W lipiec byś zamieniała

Jest tyle błękitu
W twoich oczach - jasna
Że pójdę za tobą
Aż na koniec świata

Że pójdę za tobą
Aż na koniec świata
—  Stare Dobre Małżeństwo “Jesteś”
I to nasze zauroczenie bawiło się tak nami, kręciło w sto tysięcy stron naszymi sercami wtedy, pamiętasz? Pamiętasz moje spocone, zimne dłonie? Mój uśmiech i moje rumieńce? Bo ja pamiętam wszystkie pierwsze nasze, wspólne chwile, które obwinięte są w mojej pamięci wielką, czerwoną kokardą z napisem ZAUROCZENIE. Byłeś mi bliski, byłeś jedynym człowiekiem, którego wtedy potrzebowałam do szczęścia. Zastępowałeś mi cały świat, zapełniałeś wszystkie myśli. I przesoliłam ziemniaki, któregoś dnia naszych pierwszych, wspólnych wakacji. Śmiałam się sama do siebie, kiedy siedząc przy stole uświadomiłam sobie, że naprawdę człowiek, który się zakochał traci kontrolę nad własnymi myślami. W głowie ciągle miałam Ciebie.
—  Wiktoria Błędzka