podany

Woda po farbach

Kolejne wyzwanie pod temat podany wyżej. Ciekawe, czy ktoś zgadnie, kim są bohaterowie prowadzący Paradoksalnię, hm?

~~~~

Wracając z przystanku, jedynego w naszej małej miejscowości, nie sposób było nie minąć baraku pomazanego graffiti niezbyt utalentowanych artystów. W pierwszej chwili wydawał się opuszczony i przeznaczony na rozbiórkę, ale drzwi miały nową szybę, a wieczorami sączyło się z okien światło. Ponadto właściciele zagospodarowali kawałek ściany nad wejściem, zawieszając tam szyld:
“PARADOKSALNIA. Pralnia Paradoksów”
Pojawienie się go niespełna dwa miesiące temu wywołało niemałe zamieszanie wśród okolicznych mieszkańców. Wprawdzie nie mieliśmy wcześniej jakiejkolwiej pralni, ale z tego powodu, że nigdy ona nie była potrzebna. Każdy miał pralkę w domu i miejsce do suszenia, a w nagłych przypadkach, kiedy pomoc sąsiedzka nie starczała, jakieś zakłady istniały w oddalonym o kilkanaście kilometrów mieście.
W każdym razie, mimo braku klientów, “Paradoksalnia” jakoś się trzymała. Wieczorami płonęło światło, a raz dostrzegłam białego kota siedzącego po wewnętrznej stronie okna.
Razu pewnego moja sąsiadka, miła kobieta o nieodpowiednim jej nazwisku Knur, wybrała się do “Paradoksalni” z zamiarem nie tylko wyprania płaszcza jej męża, ale i wybadania, jak to od środka wygląda i kim są właściciele. Potem mi i innym sąsiadkom z żalem opowiadała, jak nieokrzesany młodzieniec wyrzucił ją za drzwi, krzycząc coś o paradoksach, impresji, poszukiwaniach i innych, niezrozumiałych prostej kobiecie kwestiach.
Tak więc Pralnia Paradoksów nie narzekała na nadmiar klientów nie tylko przez nikłe zapotrzebowanie, ale i podejście do ewentualnego potrzebującego.
Kiedy poraz setny mijałam barak, wracając z zakupów w mieście, przystanęłam przed drzwiami. Kilka dni temu spotkało mnie nieszczęście w postaci dorodnej plamy na białej bluzce. Nieostrożnie operowałam nowymi, holenderskimi farbami i szerokim pędzlem, aż włosie zabarwonie ultramaryną i purpurą zostawiło swój ślad w okolicy pępka. Naturalnie, zapomniałam o fartuchu ten jeden, feralny raz, a już musiałam przerywać zamienianie białego płótna w krajobraz morski i pędzić do łazienki w celu uratowania nietaniej bluzki.
Nie wiem, z czego Holendrzy zrobili pigment do farb, ale akryla, której intensywność i konsystencję chwaliłam sobie przed sztalugą, nawet pod wpływem wody z mydłem i wybielaczem bluzki opuścić nie chciała. Porobiły się zacieki dookoła, a część nitek wylazła ze splotu. Byłam świadoma, że jak tak dalej pójdzie, to szybko się pozbędę albo plamy, albo bluzki.
Nie miałam już nic do stracenia, kiedy przekraczałam próg baraku. W końcu akryla, jako farba wodna, powinna zejść prawie od razu. Farba trzymająca się odzieży tak samo kurczowo jak podczas dotyku pędzla, nie zważając na trzy sesje w pralce, z pewnością zasługiwała na miano paradoksu.
Znalazłam się w pomieszczeniu pozbawionym mebli. Jedynym obiektem było okienko wmurowane w ścianę, gdzie ktoś powinien zasiadać. Mrugająca żarówka była jedynym widzem, który obserwował mój niepewny krok w stronę ściany. Lada znajdowała się na wysokości moich ud, czyli nadawała się do zasiąścia po obu stronach, zamiast pochylania się i opierania łokci na zakurzony blat. Obok dzwonka nie pierwszej nowości leżała talia kart obwiązana czerwoną wstążką. Wpatrując się w nią i zastanawiając się, co tu robi i po co, nacisnęłam mosiężny przycisk. Dzwonienie przecięło ciszę niczym nóż, a zanim ustało, usłyszałam ruch po drugiej stronie. Coś zaszumiało, trzasnęły drzwi i po drugiej stronie okienka już zasiadała postać.
Chłopak nie przypominał tego z opisu pani Knur. Z fantazyjnym wąsem i gładko przystrzyżonymi włosami na pewno zrobiłby na sąsiadce dobre wrażenie. Nie wyglądał na kogoś, kto wyrzuca bezbronne kobiety za drzwi. Zdawał się być zwyczajnie zmęczony. Nie dziwiłam mu się - tyle czasu siedzieć w jednym miejscu bez rozrywek i pracy. Oszalałabym.
- Słucham - rzucił do mnie. Przeciągnął “u” i położył nacisk na “ł”.
- Dzień-dobry. Ja… przyszłam z odzieżą. Do prania. Chwileczkę - zaczęłam grzebać w torebce. Jego stoicki spokój wytrącił mnie z równowagi, nie wiedzieć czemu.
Wyciągnęłam z torebki wygnieciony obiekt mych zmartwień. Plama rzucała się w oczy na tle śnieżnobiałej po tylu praniach bluzki. Podsunęłam ją chłopakowi przez otwór w okienku. Nawet na nią nie spojrzał.
- Co to jest - rzekł jednym tchem. Bez zawinięcia na końcu wypowiedzi w pytanie. Jakby stwierdział fakt, a nie próbował się dowiedzieć.
- Holenderska farba. Akrylowa. Nie mogę jej doprać. Próbowałam z pięć razy, a powinna zejść za…
Zerwał się z miejsca. Pochwycił bluzkę i zniknął w głębi pralni.
Zza ściany usłyszałam jakieś głosy. Po chwili drzwi się otworzyły, a jakaś kobieta zaprosiła mnie do środka.
Weszłam niepewnie. Moja bluzka leżała, niczym dowód zbrodni, na środku sporego stołu, pod światłem lampy biurowej. Pochylał się nad nią wąsaty chłopak i ktoś jeszcze. Kobieta, która mnie wpuściła do środka, dołączyła do dwójki. Nie zawracali sobie głowy moją obecnością.
- Akryla, która się nie zmywa - mówił z przejęciem wąsacz. - Woda opiera się wodzie. Nie odda bluzki bez walki, nawet jeżeli przyniesie jej tylko śmierć i samounicestwienie.
W kącie ziewnął biały kot. Jego czerwone oczy taksowały mnie, trójkę i resztę pomieszczenia.
- Możemy to sprawdzić - kobieta odrzuciła do tyłu długie, jasne włosy. Na powiekach miała wymalowane pionowe kreski, a usta zabarwiła czerwnienią tylko na środku. Sprawiało to wrażenie, jakby cały czas były ściągnięte. Kolory kontrastowały z bladością jej cery.
Chciałam się odezwać, poruszyć, chrząknąć, jednym słowem zamanifestować swoją obecność, ale coś mnie powstrzymywało. W jakiś sposób wiedziałam, że nie mogę zebrania przerwać. Instynkt mi to podpowiadał, a mi pozostawało tylko się podporządkować.
Chłopak, który odebrał w okienku nagle bardzo ważną bluzkę, przyniósł nad stół kubek wody. Kobieta złapała ją za rękawy i wyciągnęła przed siebie.
W nastałej ciszy chlust wody z kubka zabrzmiał jak wystrzał, tym samym unicestwiając mój instynkt.
- Chwila - zaczęłam, powoli się rozkręcając. - To ma być pralnia? Oblewanie bluzki wodą z kranu? Jako klientka oczekuję choć trochę szacunku, skoro zdecydowałam się tu przyjść. - Na koniec chciałam rzucić coś mocniejszego, pokazując, kto nad kim ma władzę. - Na jutro plama ma zejść, bo jeśli nie…
Nastałe kilka sekund ciszy przerwał głęboki, niski głos jedynego z trójki, który dotąd milczał.
- Ani drgnęła.
Wpatrywali się usilnie w bluzkę i jej plamę. Moje istnienie ponownie zostało zignorowane.
- Nareszcie - wyszeptał wąsacz. - Po tylu latach… Ja…
Zawiesił głos. W tej samej chwili mężczyzna odwrócony do mnie plecami drgnął. Zaczął się powoli prostować.
Już otworzyłam usta, z których zapewne popłynąłby potok skarg na fatalną obsługę pralni, gdy wyczułam na karku ciepły oddech. Przestałam się ruszać; dosłownie zamarłam w miejscu. Ktokolwiek za mną stał, obudził mój lęk.
Coś mokrego przejechało wzdłuż mojego karku.
Odskoczyłam, wydając z siebie nieskoordynowany dźwięk. O mało co nie upadłam, kiedy uderzyłam barkiem o ścianę. Wykonałam błyskawiczny zwrot i podniosłam oczy na miejsce, gdzie stałam ledwie chwilę temu.
Postać w trójdzielnej czapce z dzwoneczkami na końcach każdego czubka i kolorowym stroju właśnie chowała długaśny język w rozciągnęte od ucha do ucha usta.
Kiedy dostrzegł moje pełne lęku, zaskoczenia i wstrętu spojrzenie, wybuchnął mrożącym krew w żyłach śmiechem.
Podczas mojego nagłego wrzasku mężczyzna stojący nad stołem wykonał nagły zwrot. W jego oczach płonął ogień. Miał zarośniętą twarz i coś w rodzaju papierowej korony na głowie. Z kieszeni na piersi wyciągnął sakiewkę. Doskonale wyćwiczonym ruchem zanurzył w niej dłoń, nabrał jakiegoś proszku i rzucił nim w roześmianego wariata, przebijając się przez mój krzyk.
- Idź precz, Jokerze!
To mnie ocuciło. Oparłam się o ścianę. Tymczasem mężczyzna nazwany Jokerem wrzasnął z bólu, gdy tylko tajemnicza substancja dotkęła jego skóry. Rzucił się do kąta, który zajmował kot, wziął go na ręce i opadł na podłodę. Twarz wcisnął w białe futro zwierzaka, wpatrując się usilnie w mężczyznę z koroną na głowie.
Wąsacz przypomniał sobie o mojej obecności.
- Posłucha pani… - zaczął, ale ja nie chciałam słuchać. Wpadłam na korytarz, a potem na zewnątrz. Zostawiłam bluzkę na ich stole jak haracz za bezpieczne opuszczenie tego domu wariatów. Teraz zupełnie nie dziwiłam się pani Knur za jej opinię o “Paradoksalni”.
Będąc już w domu nastawiłam wodę na kawę. Potrzebowałam dużo kofeiny. I najlepiej jakichś leków uspokajających. Oczekując na parę mającą się wydobyć spod czajnika, zaczęłam obsesyjnie przeszukiwać torebkę. Musiałam się upewnić, że poza bluzką i plamą z holenderskiej akryli nie zostawiłam niczego, po co bym musiała wracać.
Kiedy klucze, portfel, telefon i chusteczki leżały na stole, palcami natrafiłam na kawałek sztywnego kartonu. Nie przypominałam sobie, bym coś takiego wkładała do torebki. Kształt i rozmiar zgadzał się z wizytówką, ale nie papier - zbyt śliski.
Powoli wyciągnęłam przedmiot z torebki. Popatrzyłam na na niego.
Karta do gry z ręcznie malowanym jokerem w trójdzielnej czapce z dzwoneczkami i pstokatym ubraniu. Długi jęzor wywalony na zewnątrz, a obok butów z pozawijanymi czubami kręcił się biały kot z czerwonymi kropkami na ciele. W rogach umieszczono dwa ozdobne inicjały “J”.
Z tyłu karty było coś napisane. Drżącymi rękoma podniosłam ją bliżej oczu. Fantazyjnie poskręcane literki układały się w pięć prostych wyrazów.
“Smakujesz jak woda po farbach”.

anonymous asked:

Jak można się z tobą skontaktować? Ps. Bardzo mi sie podoba blog :)

Mam podany email, jeśli chcesz- pisz śmiało.
I dziękuję bardzo!😊

podanie ręki to wyraz szacunku dla pewnej osoby. podając rękę zwracamy uwagę na pewien dystans do drugiej osoby, mierzony od barku po czubek palca wskazującego. można też potrząsnąć ręką, w tym też głową. podajemy rękę na przywitanie. podajemy rękę na pożegnanie. „miło była Panią/Pana poznać“ dorzucamy, aby rozluźnić atmosferę. „do zobaczenia“ chociaż nigdy się nie zobaczymy. a może dla odmiany lewą? czasami też nie sądzimy, że już czas podać rękę, ale to robimy; mówimy też „ cześć“ i odchodzimy.

10raz wypełniam podanie o akademik, bo ciągle coś źle pisze,,,,,jak ja zdałam tę maturę wtf 🙅

VII Memoriał Olimpijczyków w Szczyrku

Piątek, 17.07.2015
10:00 - Odprawa techniczna
11:00 - Seria próbna (kat. Junior C i Junior B)
12:00 - Pierwsza seria konkursowa (kat. Junior C i Junior B)
14:00 - Seria próbna (kat. Open)
15:00 - Pierwsza seria konkursowa (kat. Open)

Tytułu broni Stefan Hula :). Wstęp na zawody jest bezpłatny, więc może ktoś coś…?

Personal: zasadniczo siedzę na dworcu… Ale podanie na studia samo się nie złoży :(

Północna Izba Gospodarcza w Koszalinie  i firma 7HR, zaprasza do zabawy w „Escape Room Koszalin”

Escape room to gra od 2 do 5 osób, która ze świata wirtualnego przeniosła się w prosty sposób do rzeczywistego. Pierwsze pokoje powstały w Japonii, a ze względu na rosnącą popularność i mnogość możliwości scenariuszy, zabawa rozprzestrzeniła się na cały świat. 

Przygotowujemy wspólne wyjście dla członków Północnej Izby Gospodarczej w Koszalinie, prosimy o zgłaszanie grup lub pojedynczych osób oraz podanie dogodnego terminu, na adres mailowy koszlin@izba.info.

Więcej o „Escaperoom Koszalin”, można przeczytać na stronie http://escape.koszalin.pl./.

Nehanebne svinstvo na n-tu alias laska k bliznemu a tolerancia v podani (nielen) katolickej cirkvi v Irsku

Podla prave prerokuvanoho zakona skoly nesmu deti diskriminovat na zaklade roznych veci, medzi inym na zaklade nabozenstva. Yay!

Teda pokial sa nejedna o cirkevnu skolu…..

“…96% skol je vlastnenych alebo sponzorovanych cirkvov, 90% z tychto skol je pod zastitou katolickej cirkvi…”

(zdroj: https://www.education.ie/en/Schools-Colleges/Information/Diversity-of-Patronage/Diversity-of-Patronage-Survey-of-Parents.html)

Toto sa deje v state, kde cirkev len zastituje vzdelanie, ale plati to cele stat. Velka vacsina skol ma pravidla na prijimanie ziakov, ktore uprednostnia [1] pokrstene lokalne deti, [2] pokrstene deti z inych lokalit, [3] nepokrstene lokalne deti. 

Beznym problemom je, ze niekto ma skolu par metrov od domu, ale dieta mu tam nezoberu, lebo nevyznava spravnu vieru. (O debilite pohlavne oddelenych skol ani nehovorim, zmiesane skoly cirkev nepraktizuje.)

Ak sa nejakym zazrakom dieta dostane do skoly, tak mu vymyvaju mozok nabozenstvom kazdy den bez ohladu na to, ze dieta je ineho vierovyznania, alebo bez vierovyznania. Vramci ucebnych osnov. Za peniaze danovych poplatnikov. Nabozenstvo ako predmet ma viac hodin, ako ktorykolvek iny predmet (tiez zo zakona….).

V roku 2015 su v modernom demokratickom state male deti stale segregovane a diskriminovane na zaklade pohlavia a (absencie) vierovyznania.

Nastastie su ludia, ktori sa to snazia zmenit, tak som zvedavy, ci s peticiou uspeju, a ci sa im podari zmenit zakon tak, aby cirkev nemala vplyv na vzdelanie a sikanovanie deti a rodicov.

http://bit.ly/1glWT2n

Zasiłki

Zasiłki rodzinne

Zasiłki rodzinne przysługują rodzinom umiejscowionym w tarapatach finansowej czy deponują na celu częściowe obicie cen związanych z utrzymaniem dziecka.Jeśli brakuje Tobie środków na pociecha dowiedź się azaliż masz możliwość skorzystać spośród zasiłku rodzinnego gwoli zasiłek rodzinny Twojego dziecka. W takiego typu wpisie dowiesz się azaliż otrzymujesz szansę wziąć ten wsparcie. Te formalności to absolutne minimum blisko składaniu wniosku o zasiłek.Na dodatek mogą istnieć wymagane dotychczas inne dokumenty w stosunku do sytuacji w rodzinie. Może istnieć do tej pory potrzebne orzeczenie o niepełnosprawności dziecka, pismo o wysokości alimentów bądź zaświadczenia ze szkoły o podtrzymaniu uczenia się w szkole z wykorzystaniem dziecko.Gdy nie zostaną dołączone wymagane dokumenty rodzic i kustosz prawny będzie wdzięczny do ich dostarczenia bez zwłoki od 14 do 30 dni. Po minięciu tego terminu podanie pozostanie bez rozpatrzenia. Stawki zasiłku rodzinnego na maluch przedstawiają się rocznie 2013 następująco: 77 zł – odbierzesz na pociecha do pięć. Roku życia, z drugiej strony 106 zł – na milusiński powyżej 5. Roku życia, a 115 zł – na członek rodu nie mniej niż 18. Roku życia do 24.Chociaż to nie wsio cóż możesz dostać od państwa.Dlatego że istnieją jeszcze różnorodne dodatkowe zasiłki na pociecha. na przykład 170zł co miesiąc mogą być w użyciu osoby z tytułu samotnego wychowywania dziecka, a w przypadku rodziny wielodzietnej będzie dotychczas 80 zł co miesiąc na trzecie i jeszcze następne członek rodu w rodzinie. A poza przedstawionych danych w wpisie istnieje jeszcze dużo pozostałych opcje na wparcie ludzi w ciężkiej sytuacji materialnej.O ile Twoja bliscy Jak inwestować w nieruchomości ma środki utrzymania niewystarczające na nocleg dziecka, możesz podać się w takiej sytuacji o wsparcie państwa. W środku chwilę dowiesz się albo przysługuje Ci zapomoga rodzinny, jaki może pomóc wycofać się Twojej rodzinie z w kryzysie. Takie pozbycie się musiałoby okroić liczba stresu pomiędzy członków rodziny. A napięcie wynikający z braku kwot do życia musi dać nura. Kryterium jakie obowiązuje w takim momencie to zarobek przypadający na jednego członka rodziny.Wtedy gdy w Twojej rodzinie zarobek na jedną osobę nie przekracza 574 zł albo 664 zł w przypadku niepełnosprawności dziecka to kwalifikujesz się do otrzymania zasiłku.Mało tego po pozytywnym rozpatrzeniu wniosku posiadasz opcję na dodatek ubiegać się o osprzęt rodzinne.

W 2013 roku niezmienne pozostaje reguła na bazie, jakiego przyznawane są zasiłki a do tego akcesoria rodzinne. Przekona się jakie to kryteria i dodatkowo czy Twoja klan ma szansę uzyskać zasiłek na dziecko?Taki felieton z pewnością wyjaśni Tobie wszelkie Twoje kwestia na temat zasiłku. Zasiłek rodzinny przysługuje dziecku do 18 roku życia, i do ukończenia uczenia się w kurs – na szczęście nie dłużej niż do 21 roku życia.Jeżeli kontynuuje edukację w szkole albo szkole wyższej oraz posiada uchwała o niepełnosprawności zapomoga przysługuje w takiego typu wypadku do 24 roku życia.

W związku z takiego typu wielkość zasiłku nie zmieni się przy urodzeniu kolejnego dziecka. Wtedy oczywiście da się zważać o otrzymanie dodatków do zasiłku rodzinnego. np. więcej pieniędzy można utrzymywać się wśród pozostałymi wskutek samotnego wychowywania dziecka, wychowywania dziecka w rodzinie wielodzietnej, prowadzenia rehabilitacji dziecka niepełnosprawnego czy o częściowej niepełnosprawności. Inne dodatki przysługują z tytułu rozpoczęcia roku szkolnego za pośrednictwem maluch a także z tytułu narodzin dziecka..

.

Ordynarny w Państwie Prawa

Założę się robaczku, że z przytoczonego niżej małego arcydzieła nie zrozumiesz nic - prócz pięknej ilustracji wodzenia ordynarnego za nos przez zjednoczone (acz lekko zdezorientowane) siły prawodawcy, biurokracji i sądownictwa.


Jeśli przepisy nie przewidują możliwości złożenia zażalenia, to podatnik nie może go wnieść, nawet gdyby organ wskazał mu taką możliwość – potwierdził NSA. Sprawa dotyczyła podatnika, który początkowo skierował podanie do naczelnika urzędu skarbowego – jako organu egzekucyjnego. Wzywał w nim starostę powiatu do wykonania postanowienia sądu. Naczelnik uznał, że podatnik błędnie skierował podanie do niego, zamiast do starosty. Wydał więc postanowienie, w którym wyjaśnił, że nie jest organem właściwym w sprawie i że przekazał podanie do starosty. Pouczył jednocześnie podatnika, że od tego postanowienia przysługuje mu zażalenie do dyrektora izby skarbowej i że można je złożyć w ciągu 7 dni. Podatnik skorzystał z tej możliwości. W zażaleniu domagał się ustalenia, kiedy starosta powiatu wykona postanowienie sądu rejonowego o wpis do księgi wieczystej. Dyrektor Izby Skarbowej w Warszawie uznał jednak, że podatnik nie mógł złożyć zażalenia, bo przysługuje ono tylko wtedy, gdy tak przewiduje kodeks postępowania administracyjnego. Tymczasem art. 65 par. 1 k.p.a., który był podstawą prawną do wydania postanowienia, nie przewiduje możliwości jego zaskarżenia. Podobnie uznał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oraz NSA. Sądy orzekły, że samo tylko pouczenie o możliwości zaskarżenia postanowienia nie oznacza, że ono przysługuje. Jeśli nie ma podstawy prawnej, która przyznawałaby stronie takie prawo, to nie może złożyć ona zażalenia. – W tej sprawie organ błędnie pouczył podatnika o możliwości złożenia zażalenia – potwierdził sędzia NSA Stefan Babiarz.

„Dziennik Gazeta Prawna” 2015-07-14

info.pruszkow.pl
Przegrana w sparingu

1:2 Znicz II Pruszków - Sokół Serock Wczoraj piłkarze II drużyny zmierzyli się w sparingu z Sokołem Serock. Mecz zakończył się porażką żółto-czerwonych 1:2. Jedyną bramkę dla Znicza zdobył Jakub Przybyła wykorzystując podanie Adriana Grabowskiego. Znicz Pruszków: Dominik Kalinowski - Zawodnik (…) | Informacja ze źródła: Znicz Pruszków

Działalność z tytułem prawnym do lokalu
Adres podany w Centralnej Ewidencji i Informacji 
o Działalności Gospodarczej będzie właściwy dla doręczeń.
Zapomogi: tego jeszcze nie wiesz!

Wymiar zasiłku - nowe metody

Te formalności to absolutne minimum niedaleko składaniu wniosku o wsparcie.Ponadto powinni być wymagane jeszcze inne dokumenty zależy to od sytuacji w rodzinie.Wydaje się jeszcze potrzebne uchwała o niepełnosprawności dziecka, dokument o wysokości alimentów jednakowoż zaświadczenia ze szkoły o podtrzymaniu nauki w szkole przez potomek.Wtedy gdy nie zostaną załączone wymagane formalności rodzic lub kustosz prawny będzie wdzięczny do ich dostarczenia w dniu spłaty od 14 do 30 dni. Po upływie tego terminu podanie pozostanie bez rozpatrzenia.

Aby rozbudowany wniosek mógł stać się rozpatrzony potrzebujesz spłacić go spośród kilkoma dokumentami. W pierwszej kolejnośći potrzeby będzie Twój dokument tożsamości bądź jego kserokopia. Wraz z dowodem osobistym radzimy w co zainwestować przygotować dziwoląg a do tego ksero aktu urodzenia dziecka. Spośród Urzędu Skarbowego warto uzyskać zaświadczenia wszystkich dorosłych członków rodziny w ciągu rok przeszły. A też od pracodawcy o opłacaniu składek do ZUSu. Zasiłki rodzinne przysługują rodzinom umiejscowionym w tarapatach finansowej i dodatkowo posiadają na celu częściowe wierzch kosztów związanych spośród utrzymaniem dziecka.Wtedy gdy brakuje Tobie środków na potomek dowiedź się azali możesz skorzystać spośród zasiłku rodzinnego gwoli Twojego dziecka. W takiego typu artykule dowiesz się azali masz szansę wziąć taki zapomoga.

.

Oto mój pierwszy wpis. Juhuuuu! Mój blog będzie o… Prawdę mówiąc to sama nie mam bladego pojęcia na jakim temacie się skupić. Dlatego też posty będą dodawane że tak powiem “ni z gruszki ni z pietruszki”. Przy okazji zapraszam was na mojego Snapchata. Kod podany na obrazku powyżej oraz na Instagrama: tessia2001. Buziaki, wasza Tess