po ta to

The Domestic Garden Witch: Po-Ta-Toes

So maybe you’re a college witch with limited space and money, limited to the one window in your dorm. Or, maybe you’re a witch without extensive backyard space who wants to start up a magical garden. Perhaps you’re a kitchen witch who wants the freshest herbs right at her fingertips.

For many witches, having a garden seems to be a bit of a no-brainer. After all, plants and magic go hand-in-hand. Plus, when thinking of a witch, it’s hard not to think of a cottage in the woods with a little vegetable garden out front. Unfortunately for the majority of us, our cottage in the woods is a tiny flat, and our garden out front is a windowsill with limited space.

This is when it comes time to embrace your craftiness and bring your garden indoors! Not only does it place your garden in a convenient location, it also allows you to freshen the air, recycle what would otherwise harm the earth, and embrace your witchy green thumb!

Samwise Gamgee’s Dream Come True!

Originally posted by straightcray

Okay, so if you follow my blog, chances are that you’re wondering if this whole potato theme for today is because of St. Patrick’s. I promise, I’m not enforcing Irish stereotypes on purpose. I just really like potatoes, and when it comes to gardening, it’s a bit of a disservice to overlook this vegetable. After all, when we think about kitchen gardens or home gardens, we think of herbs or flowers, and not about the veggies we eat that live a rather subterranean existence. But potatoes - those lovely little brown lumps that we can get for a couple dollars per five pound bag in the supermarket - are not only inexpensive. They’re extremely hardy little plants that can be grown rather easily.

You don’t need much to get started with this project. First, you need “seed potatoes.” This is not hard to find. Simply take a few potatoes and allow them to grow a bit. They will sprout a few short little stalks from the eyes on the surface. Save these, and get potting mix and two medium to large plastic pots that can easily stack one inside the other.

Carefully cut a few panes out of the inner pot as in the picture above, then place the inner pot into the outer one. Fill the pot part way with soil, add your seed potatoes, and cover them with potting mix. Water as needed until the potato plants peek up out of the soil. Cover them again and repeat this process gradually until the pot is full.

In roughly three months, you’ll have potato plants that are ready to begin harvesting. Simply lift the inner pot up and pluck your potatoes as needed from the sides! Fresh potatoes, free!

Ideally, this method of potato cultivation can help feed a family of four for about a year. My family had used this method, and our family of five was able to stay fed for a year off of two of these planters (we like potatoes… and we eat them a lot…)

Originally posted by relatable-anime-moments

How Can I Witch This?

Potatoes are very useful in witchcraft, and you can find out some of their magickal uses in my Foodie Friday article about Seafood Gnocchi. As for growing them, many of those properties remain the same!

As with any gardening venture, add crystals to the soil to promote healthy and fruitful plants, draw sigils and symbols on the pottery or planters, and incorporate protection or fertility ingredients into the soil - such as eggshell or coffee grounds.

Outside of the useful culinary benefits of having a potato planter on your front porch, a garden such as this is useful for outdoor space cleansing in small spaces, and for inviting prosperity into your home or property since potatoes represent such comforts as full bellies and pockets.

Since a small number of potatoes can be used to produce a much larger quantity in this planting method, you could even turn them into a prosperity or slow growth money spell! Pour your intent into the seed potatoes when you plant them, and as they produce new crops, give them water and food as an offering in order to keep the spell fed! Some of the potatoes produced in this way can also be converted into offerings or used in spellwork, in addition to being used to cook with!

The possibilities are practically endless where potatoes are concerned! See what you can do with these nifty little spuds!

And may your harvests always be bountiful!

Blessed Be! )O(

To fantastyczne - być czyimś wyborem o 2 w nocy. Wiedzieć, że ze wszystkich numerów w spisie kontaktów padło właśnie na Twój, że ta osoba po drugiej stronie słuchawki wie, że może na Ciebie liczyć nawet o tak nieludzkiej godzinie. Pewnie, wolałabym żeby ta osoba smacznie spała. Ale skoro nie śpi i wybiera właśnie mnie jako towarzysza swojej niedoli -  lepszego komplementu sobie nie mogę wyobrazić.
—  idk
10

“Phải, hạnh phúc chỉ đơn giản như thế thôi. Bên nhau, cùng tìm thấy niềm vui từ những điều bé nhỏ: một căn hộ bé nhỏ, bàn ghế đơn sơ, những vật trang trí theo ý thích, sách, đĩa, nhạc, bạn bè và người này có người kia. Phải. Người này có người kia. Hơn mọi điều khác, người này có người kia. Chỉ cần có nhau, những thứ còn lại chẳng còn quan trọng nữa…”

Są ta­cy, którzy uciekają od cier­pienia miłości. Kocha­li, za­wied­li się i nie chcą już ni­kogo kochać, ni­komu służyć, ni­komu po­magać. Ta­ka sa­mot­ność jest straszna, bo człowiek uciekając od miłości, ucieka od sa­mego życia. Za­myka się w sobie.
Są ta­cy, którzy uciekają od cier­pienia miłości. Kocha­li, za­wied­li się i nie chcą już ni­kogo kochać, ni­komu służyć, ni­komu po­magać. Ta­ka sa­mot­ność jest straszna, bo człowiek uciekając od miłości, ucieka od sa­mego życia. Za­myka się w sobie.
—  Jan Twardowski
Jun, Hoshi, Wonwoo running from the police
  • Jun- oh shit, the cops coming.
  • Jun- *looks around* let's hide in that barn!
  • *They run inside and notices potato sacks and decides to hide in them*
  • Cops- *comes running in and checks the sacks*
  • Cops- *nudges Jun's sack with their foot*
  • Jun- meow meow.
  • Cops- oh, it's just kittens. *goes to check Wonwoo's sack*
  • Wonwoo- woof woof.
  • Cops- ah, those are puppies. *kicks Hoshi's sack*
  • Hoshi- ...PO-TA-TOES!
179. The hurt sentiments between Onewa and Vakama embodied the unresolved aftermath of the Matoran Civil War, felt by both Ta-Matoran and Po-Matoran across Metru Nui. Following the Great Cataclysm, the two Turaga buried the hatchet and tried to begin anew, encouraging cooperation and trading between the two villages, even reviving Kolhii in the hopes of mending the divide and allowing Ta-Matoran and Po-Matoran to socialize.

– Submitted by bobthedoctor27

Najgorsze pożegnania to te ostatnie.
Kiedy myślisz ,że będzie wszystko w porządku i nagle dowiadujesz się ,że tracisz bardzo ważną osobę na zawsze.
Kiedy wiesz ,że nie możesz nic zrobić ,że nie masz jakiegokolwiek wpływu na to co się stało.
Kiedy płaczesz i płyną ci łzy bardziej słone od samej soli.
Załamujesz się.
Umierasz wewnętrznie.
Jest tak przez pewien czas.
Nie możesz myśleć o niczym innym.
Nie możesz się skupić.
Nie możesz spać.
Nic nie możesz.
Pustka jaką po sobie zostawiła ta osoba jest niewiarygodnie wielka.
Nie widzisz przyszłości.
Próbujesz się zajmować różnymi zajęciami by choć przez chwile o tym nie myśleć.
Udało się na 5 minut.
Widzisz jak otaczający cię ludzie starają się by ci nie przypominać.
Niestety ty nadal przeżywasz.
Mija coraz więcej czasu.
Zaczynasz wychodzić z domu ,a siedzenie w domu i gapienie się w ścianę odchodzi w dal.
Nawet zaczynasz się śmiać.
Jest coraz lepiej.
Jednak nadal masz to w głowie.
Tą pustkę.
Gapiąc się wieczorami w wasze zdjęcia zaczynasz ryczeć.
Nie tłumisz emocji gdy nikt nie widzi.
Wszyscy myślą ,że już doszłaś do siebie.
Jednak nadal o tym nie wspominają ,bo wiedzą jaki to cios.
Czujesz się już na prawdę dobrze chociaż nadal jest ci smutno.
Przyzwyczajasz się do tej pustki ,która staje się codziennością.
Jednak gdy sobie przypominasz to wszystko znowu się rozklejasz.
Ten stan trwa parę kolejnych dni.
I w sumie to do tej pory się czuje tak jakbym się zatrzymała w czasie.
Związek jest po to aby wznosić, nie dołować. I nie mówię tu o stwarzaniu fałszywych złudzeń typu: możesz być najlepszy. Chodzi o słowo spróbuj. Chodzi o moment, kiedy ty jesteś już bliski rzucenia wszystkiego a ta druga osoba podchodzi do ciebie i mówi: zrób to jeszcze raz. Dla siebie. Związki są po to aby ta druga osoba nas wspierała i motywowała do tego, abyśmy byli lepsi. Abyśmy budowali swój świat, a nie marnowali. Bądź z kimś kto cię uskrzydla (…)
Wiesz co jest kurwa najgorsze? To, że jestem mimo wszystko i wbrew wszystkiemu. To, że zawsze staram dać z siebie 103%. To, że dbam o tą drugą osobę najbardziej jak potrafię. To, że zawsze znajdę dla tej osoby czas, jeśli mnie potrzebuje. To, że potrafię zrezygnować ze swojego szczęścia właśnie dla tej osoby. To, że potrafię niszczyć siebie właśnie dla niej. Ale i tak dostanę po dupie. I tak ta osoba tego nie doceni. Nigdy nie spotkałam kogoś w życiu, kto pokochał mnie naprawdę. Kto się cieszył, że jestem. Kurwa mać. I powiedz mi dlaczego coś takiego przeżywam? Dlaczego los robi wszystko żeby mnie zniszczyć..?