onslo

My “Birthday Bash” ended up just being Moi et BestFriend.  I sort of figured it was going to be a small party.  (The day I have anything that could be called a “bash” will be an interesting day indeed.)  We hit up the consignment shop, got coffee, ate a pretty good Thai dinner and then went to see my friend’s band play at this dive bar in Somerville.  It was pretty awesome.  You should check them out: Onslo.  If you’re into loud garage-band-esque music then you’ll totally dig these boys.

We cut out not long after their set seeing as BestFriend was pretty beat (isinfamilyway), and I had had a long day what with the Nevvie’s oneg this morning and his grandparents and aunt were with us most of the day.  It was a pretty social Saturday for this girl and now I’m pretty beat myself.  (AND the smoke detector just started beeping… fuck.)  But we ended up stopping at this comic bookstore we were passing that claimed it was still open.  The posted hours said they were closed but the neon sign and the guy waving us in said the store was open.  I got Book Two of The Losers.  Yep.  I’s a nerd.  It’s awesome in my world.

Dziedzictwo Akkamer - zapowiedź

Uszanowanko!

Z tej strony po raz pierwszy Onslo. Chciałem się z Wami podzielić na temat nowego projektu nad którym obecnie pracuję. Nazywa się Dziedzictwo Akkamer i jest to gra fabularna z elementami strategii, nieco wzorowana na moim poprzednim projekcie, Kreatorze Krain. W Dziedzictwie gracze wcielają się w krasnoludów (określających siebie Dvargami), którzy dbają o to, by ich powstająca twierdza dobrze prosperowała w nadchodzącej nowej erze świata. Oprócz tego gracze przyjmują rolę władców klanów i dbają o rozwój swoich rodów.

Jednak kontrolowanie klanów to nie wszystko i gracze będą mogli mieć bezpośredni wpływ na świat, decydując w kluczowych momentach historii o jego dalszych losach Jak z opisu widać, gracze mają całkiem spory wpływ w grze. Taki właśnie jest ten cel – próba połączenia otwartego świata (czy jak niektórzy wolą: sandboxa) która daje graczom więcej kontroli na światem gry wraz klasycznymi przygodami w stylu: plądruj lochy i zdobywaj skarby. Gracze powinni przede wszystkim bawić się, a Mistrz Gry nie powinien im psuć zabawy, tylko bawić się razem z nimi.

Projekt ten powstaje już od stycznia tego roku, ale na przełomie września i października, ale na wskutek wielu błędów wytkniętych podczas playtestów, jest on pisany od nowa. Ten kto myśli, że to negatywnie wpłynęło na grę, myli się. Nowy autorski system, mechaniki rozgrywki oraz nowy zapał do gry powoduje, że gra nie dość, że rozwija się to na dodatek daje mi dodatkową frajdę z tworzenia czegoś nowego i uczenia się na błędach.
Więcej informacji już wkrótce ( i jeśli nie podoba wam się logo to się nie przejmujcie, jest ono tymczasowe do czasu nie pojawienia się oficjalnego logo )

~ Onslo

Onslo: Onslo

It’s been 10 minutes since I sat down with this blank page and I’ve written a couple of intros. All saw the backspace doom. Usually I’d fill this part with an anecdote about my current state that mirrored the record on deck but my dismal reality was not pulling any similarities to Onslo’s self-titled. For I’m just a girl almost 30 and over it while the album is this obscure take on rock that mixes psychedelic elements with post rock measurements. Read the rest at goldenmixtape.com…

  • Piff
  • Onslo
  • Cosmic Diamond Cat EP
Play

“Piff” by Onslo

This is the song I was talking about the other day.  I woke up with it stuck in my head and just had to listen to it in order to get it out.  But I didn’t know the name of it, just that it was the third track on the burned cd my friend had at work (which I think I’m in possession of … I’m not sure why…); according to the files I just downloaded via his Facebook this song is called “Piff”.  I’m guessing he named this one… just a hunch.

This morning I woke up with a song by my buddy’s band, Onslo, stuck in my head (I don’t know the name of the song, it’s not on their website).  I did dream that I went to see them perform, so it’s not that far off.  

Yesterday, however, I woke up with “Ain’t No Road Too Long”, the song Waylon Jennings sings in “Follow That Bird”, stuck in my head.  I don’t really know why, unless it came up on my ipod during my walk on Sunday… It’s just a musical week I guess.

ONSLO: A Taste of Purple

When you think you’re unique and weird, just know that there is someone out there who has you beat. Yes, I have the occasional conversation with a cork that I drew a face on that sits by my front door when I head to get the mail, but there are people out there who actually marry corks. That makes me less weird to a degree. The idea of being odd came up when ONSLO’s A Taste of Purple came on. They’re post-rock style mixed with a psychedelic sound made me forget any other album I’d deemed “weird,” because this one took the cake.

for the rest of the review…click here!