odrabiam

Halo halo, 3...2...1... zmiany start!

Rozpoczynamy mocny tydzień! Tydzień zmian! W końcu! Nie mogłam się doczekać! :)

27.04
wstaję o 6 rano, trening 30 minut, idę do szkoły na 8.00 do 14.25, po powrocie do domu jem obiad, odpoczywam, odrabiam lekcje, uczę się na ważny sprawdzian z angielskiego i o 16.30 zabieram się za drugi trening, tym razem Secret trwający 45 minut, po treningu idę na 18.30 do ortodonty i kończę mój dzień :)

28.04
wstaję o 7 rano, trening 30 minut, idę do szkoły na 8.55 do 14.25, po powrocie do domu jem obiad, odpoczywam, odrabiam lekcje i o 19.00 idę na capoeirę, wracam o 20 i kończę dzień :))

29.04
wstaję o 6 rano, trening 30 minut, idę do szkoły na 8.00 do 14.25, po powrocie do domu jem obiad, odpoczywam, odrabiam lekcje i o 16.30 zabieram się za drugi trening, tym razem Killer trwający 45 minut, po treningu odpoczywam i powoli kończę dzień :)))

30.04
wstaję o 6 rano, trening 30 minut, idę do szkoły na 8.00 do 15.20, po powrocie do domu jem obiad, odpoczywam, nie odrabiam lekcji, bo piątek jest dniem wolnym od szkoły, o 17.30 zabieram się za drugi trening, będzie to wyjątkowo Turbo Spalanie trwające 43 minuty, bo ogólnie w czwartki mam 1,5 h capoeiry, po treningu idę na 19 na spotkanie do bierzmowania, dlatego w tym dniu nie idę na capoeirę, wracam koło 21 i kończę dzień :))))

1.05
jest to dzień wolny, ale i tak wstaję o 7 rano, trening 30 minut, przez resztę dnia czeka mnie pewnie wyjście do kościoła, pomoc w domu i odpoczynek, a wieczorem o 16.30 kolejny trening, będzie to znowu Killer trwający 45 minut, powoli będę kończyć dzień ok. 21 - 22, bo sobota zapowiada się dosyć intensywna! :)))))

2.05
wstaję o 7 rano, trening 30 minut, na spokojnie potem jem śniadanie, odpoczywam, o 10.40 wyjeżdżam rowerem do szkoły w Jadwisinie na pokaz z Capoeiry, jest to 15 kilometrów rowerem w ramach rozgrzewki, pokaz mam między 12.00 a 14.00, potem wracam do domu też rowerem, czyli kolejne 15 kilometrów, po powrocie do domu, czyli koło godziny 15 - 15.30 nie będę już robiła drugiego treningu, bo 30 kilometrów na rowerze i capoeira to wystarczający wycisk zamiast popołudniowego treningu, dzień skończę ok. 21 - 22, żeby w niedzielę wstać do kościoła :))))))

3.05
niedziela, wymarzony odpoczynek, o 7.30 idę do kościółka, cały dzień spędzam w domu, dopiero koło wieczora jeśli pogoda pozwoli wyjdę pobiegać lub wyjdę na rower :D

Treningi w tygodniu będą rozplanowane następująco:
Poniedziałek - poranny i Secret
Wtorek - poranny i Capoeira
Środa - poranny i Killer
Czwartek - poranny i Capoeira
Piątek - poranny i Turbo Spalanie

Trzymamy się ten tydzień, reszta będzie piękna!! <3