narracja

Wystarczą cztery zdania, żeby zdobyć świat

Powiedz tylko dwa słowa ‘dobry Samarytanin’ i wszyscy wiedzą o co chodzi. Ludzie to pamiętają, bo lubią tę historię.

Najkrótsze historie składają się z czterech zdań:

1. “Pewnego razu…” (wprowadzenie)

2. “Nagle…” (problem)

3. “Na szczęście…” (rozwiązanie)

4. “I żyli długo i szczęśliwie…” (rezultat)

Możesz wykorzystać ten prosty szablon do napisania studium przypadku, rekomendacji lub krótkiej historii.

Zdecydowanie odradzam banalną opowieść jak perfekcyjnie zrealizować plan wprowadzenia firmy na giełdę. To nudne. Lepiej opowiedzieć o trudnościach i komplikacjach oraz sposobach ich pokonania.

Wyobraź sobie historię firmy Sunfon*, która opracowała telefony komórkowe z bateriami czerpiącymi energię z energii słonecznej. Przedstawiciele firmy na spotkaniu z bankowcami pokazują na slajdach pozycję firmy na rynku, schemat firmy, plan biznesowy, szczegóły techniczne patentu i oczekiwane zyski. Bankowcy ziewają myśląc o ostrej konkurencji wśród producentów telefonów. Można to zrobić inaczej.

Prezes Sunfon rozpoczyna spotkanie od opowieści o tym jak z powodu wyczerpania się baterii nie mógł dodzwonić się do pogotowia i jego ojciec zmarł na atak serca. Dlatego postanowił wynaleźć akumulator, który będzie zawsze sprawny. Historia rozpoczyna się od smutku po stracie ojca i pomysłu, który przyszedł do głowy na spacerze. Potem praca nad technicznym projektem i dążenie do obniżenia kosztu nowej baterii tak, aby była dostępna dla każdego użytkownika.

Nagle pojawia się problem. Urząd patentowy ociąga się z rejestracją wynalazku. Odrzuca pierwsze zgłoszenie. Nowe testy, nowe wyniki i nowa aplikacja. Tym razem sukces. Dodatkowe badanie wyczerpało zasoby finansowe Sunfon. Pojawia się widmo bankructwa. Inżynier prowadzący projekt przechodzi do konkurencji.

Takie nagromadzenie przeciwności tworzy napięcie. Bankierzy powątpiewają w szczęśliwe zakończenie. Kiedy tak siedzą z oczami wlepionymi w mówcę dowiadują się, że wszystko znalazło szczęśliwy finał. Wynalazek otrzymał patent. Projekt dokończył ambitny asystent zbuntowanego inżyniera. Badania rynkowe pokazują ogromne zainteresowanie nowym akumulatorem. Bankierzy rozwiązują sakiewki.

Żyjemy w świecie przeładowanym informacjami – świecie, którego jedynym stałym elementem jest zmiana, świecie, w którym brakuje wiary i zaufania. Systemy wartości, światowe standardy, przekonania i emocje rozpadają się razem ze starymi barierami komunikacyjnymi i handlowymi.

Światem rządzą ci, którzy najlepiej opowiadają nowe historie.

* Nie ma takiej firmy.