narracja

Jesteśmy chorobliwie uzależnienie od technologii. Nie musisz sobie akurat dzisiaj poradzić z życiem, bo przecież załadowałaś nowe piosenki, właśnie ściągasz dwa odcinki swojego ulubionego serialu i wymieniasz się SMS-sami z przyjaciółką. SMS-y są jak papierosy, internet - jak kofeina. To nie jest życie. To nędzna narracja na jego temat. Życie nie polega na konsumowaniu i używaniu elektronicznych produktów. To wszystko hałas. (…) Ten technologiczny konsumpcjonizm jest dobry, żeby zaspokoić chwilowe poczucie pustki, ale nie pomaga poradzić sobie z prawdziwą samotnością i izolacją.

anonymous asked:

Jakie jest Twoje stanowisko w sprawie przyjęcia imigrantów do Polski? 😉 Byłabym wdzięczna za argumentację.

Jestem ZA przyjęciem, dla mnie sprawa jest prosta, ale wiem, że należę do mniejszości. Codziennie przeżywam szok, czytając niektóre posty, komentarze moich znajomych na fejsie, te wątki na vinted, fejkowe virale itd. Co do argumentacji, wymienię kilka najistotniejszych (z mojej perspektywy). Podzielę je na ekonomiczne oraz moralno-polityczne. Ekonomiczne: koszty ich przyjęcia mają być pokryte z funduszy europejskich, a nie z naszego budżetu, Polska jest krajem, który otrzymał rekordowe wsparcie finansowe w latach 90-2000, jednocześnie pozostaje najmniej hojnym krajem w UE wg oficjalnych danych. Branie wychodzi nam znacznie lepiej, niż dawanie. Kolejnym argumentem za jest potrzeba wzrostu siły roboczej, mówiąc prosto - nie ma kto pracować na emerytury, a będzie coraz gorzej. W Niemczech, czy Francji miliony muzułmanów pracują na rzecz gospodarki tamtych krajów, zresztą bardzo często w zawodach, które nie cieszą się zainteresowaniem rodowitych mieszkańców. Argumenty moralno-polityczne: prawo moralne - to jest coś, co powinno funkcjonować niezależnie od wiary, humanitaryzm, życie ludzkie jako nadrzędna wartość. Irytuje mnie błędne pojmowanie islamu - dominuje narracja, w której każdy jego wyznawca to potencjalny terrorysta, w najlepszym wypadku gwałciciel. Wyznawców islamu jest na świecie ok. 1,5 mld! Istnieje kilka odłamów tej religii, jeden z nich jest tym, z którym ludzie błędnie utożsamiają cały islam - dżihadyzm. Większość muzułmanów nie jest ksenofobiczna, potępia radykalny odłam. Uchodźcy, których mielibyśmy przyjąć, uciekają przed nimi, mówiąc banalnie - walka toczy się wewnątrz islamu, a nie pomiędzy islamem a chrześcijaństwem! Kolejna sprawa to historia naszego kraju, dopiero od kilku dziesięcioleci jesteśmy mocno homogeniczni, tradycją Polski jest wielokulturowość, mniejszości narodowe stanowiły ok. 15%(!) społeczeństwa. Mogłabym pisać w nieskończoność. Argumenty można mnożyć. Rozumiem wszelkie wątpliwości, w sieci znajduje się sporo niepokojących, błędnych informacji, uproszczeń, ale zachęcam do samodzielnego myślenia i nie ulegania tej żenującej histerii.