na ziemi

Patrzysz na niego, gdy rozmawia ze znajomym. Widzisz wszystkie niedoskonałe rysy, które chciałabyś wygładzić wierzchem dłoni. Słyszysz jego okropny śmiech. To niedoskonały dźwięk, tak, ale oddałabyś wszystko, żeby móc go słyszeć przez całe swoje życie. Dostrzegasz bliznę na czole, którą chcesz ucałować wręcz z matczyną czułością. Widzisz zmarszczki wokół ust i przypominasz sobie, ile razy uśmiechnął się do Ciebie tylko dlatego, że złapałaś go za rękę. Masz ochotę wtulić się w jego ramiona, które są najbezpieczniejszym miejscem na ziemi. Chcesz poczuć zapach jego ulubionych perfum, które kojarzą Ci się z nim nawet kiedy stoisz w kolejce w monopolowym. Śmiejesz się w duchu, ponieważ wiesz, że możesz to zrobić, bo właśnie w tym momencie on obdarza Cię spojrzeniem tak głębokim, że nie potrzebujesz słów, by wiedzieć. Kocha Cię. To jedyna rzecz, której chcesz być pewna. I teraz już jesteś
Możesz siedzieć godzinami, dniami, tygodniami, a nawet miesiącami analizując w kółko jakąś sytuację, próbując zebrać wszystkie kawałeczki układanki i zastanawiać się, co by było gdyby… Albo możesz po prostu zostawić kawałki tej układanki na ziemi i iść na przód
—  Tupac Shakur
Najbardziej niszczycielską siłą na ziemi są uczucia.To one doprowadzają człowieka do ruiny,sprawiają mu ból i cierpienie
—  Znalezione
A co jeśli popełniający samobójstwo nie robi tego przez chłopaka/dziewczynę , ale przez wszystkich tych którzy nie najlepiej go traktowali. zaczynając od rodziców, rodzeństwa a potem z racji braku zaufania do ludzi, inni tez go tak traktują. w końcu ten ktoś staje się wewnętrznie najsamotniejsza komórka na świecie?
Czy to tez tchórzostwo. Może ten ktoś po prostu nie ma siły żyć? Nikt go nie chciał i dalej nie chce. A skoro jego pobyt na ziemi był nie chciany, czy świat na tym ucierpi?
—  Internty.
  • - Wszystko co złe jest na ziemi.
  • - To co jest w piekle ?
  • - Jak trafisz do piekła to tak jak byś sie drugi raz urodził. Wszystkie cierpienia zaczynają sie od nowa.
Możesz siedzieć godzinami, dniami, tygodniami, a nawet miesiącami analizując w kółko jakąś sytuację, próbując zebrać wszystkie kawałeczki układanki i zastanawiać się, co by było gdyby… Albo możesz po prostu zostawić kawałki tej układanki na ziemi i iść na przód
W mieście zaczęłam bywać zaraz po tym, jak zawalił mi się mój misternie zbudowany plan. Był to okres, który pamiętam, jak przez mgłę. Utonęłam wtedy w akwarium i na długo zapadłam w śpiączkę. Nawet dziś nie potrafię wyjaśnić, jak się to stało, że przeżyłam, bo było to wbrew wszelkiej logice. Podobno i tak jej nie miałam. Przez ponad rok byłam pewna, że nie żyję. I nie żyłam. Odbijałam się od ścian. Jasnych, oświetlonych korytarzy. Lądowałam ryjem na ziemi, a lasery przecinały mi rozszerzone źrenice. Przez podziurawione dłonie przesypywał się popiół i czas, który stanął w miejscu. Połknięte gwoździe utworzyły żelazną wieżę w moim układzie pokarmowym. Przestałam jeść. Wieczorami tworzyłam pod nogami pole magnetyczne i wyobrażałam sobie, że strzelam Ci między oczy. Doskonale wiedziałam, że tego nie zrobię, ale nie potrafiłam opanować nienawiści. Potrafiłam, nie chciałam.
—  Marta Kostrzyńska; fragment czegoś, co powstaje.

Czasami ludzie nie rozumieją, że ich każde wypowiedziane zdanie mnie dotyka.

Teraz sądzę, że jestem za gruba,głupia, moje wszystkie opinie są złe.

Dzięki ludzkości za sprowadzenie mnie na ziemie i zdeptanie mojej “pewności siebie”.