mitologia słowiańska

Slavic gods described by Stanisław Jakubowski, part 8/20:

Żywia / Živa / Ziva / Siwa


The early medieval chronicler Helmold mentioned the Slavic goddess whose name he spelled in Latin as “Siwa”. It’s translated to Slavonic languages as Żywia / Živa. It’s not incidental that she appears also in the chronicles of Długosz who called her Żywie. She was the goddess of life and living [the root żyw* / živ*], being in charge over the nature and its annual cycles of rebirth. In the Polish language the verb “żywić” means also to nourish, feed, cherish; and the noun “żywicielka” could describe a provider, breadwinner or a feeding mother.

It is difficult to determine how far away from the Elbe river [inhabitated by the Slavic tribes described by Helmold] and from the early Polish tribes [known as one of the Polish godesses after decriptions by Długosz] was the cult of Żywia spread, or mark the exact areas of Slavonia where she was worshipped as the goddess of life.

Modern research helped to designate that the cult of her was most likely present in the areas of the modern-day Poland, Czech Republic, Slovakia, and eastern Germany [areas formerly inhabitated by the Slavic tribes]. Name Živa is also mentioned in the epic poem by the Slovene poet France Prešeren. 

A rare local legend of the town of Żywiec in southern Poland [yes, the same which is famous for producing the beer] says that the name of the town comes from the name of this goddess - such information was written down in Jan Nepomucen Gątkowski’s book published in 1867 that is describing the Żywiec region.


Source of image: Stanisław Jakubowski “Bogowie Słowian” [”Gods of the Slavs”], 1933. Text is based on the same source, rephrased with corrected grammar and modern English spelling of the names, and contains some additional / updated informations.

For the Polish readers: you might check my bibliography page for more resources under the section dedicated to Slavs and Slavic history.

Check more under my tags Slavic mythology or Polish mythology, and other stories uder the tag tales and legends.

Mitologia słowiańska cz. IV

Demony powietrzne, czyli
„piorunujące wrażenie” –
one wiedzą, jak je zrobić

Zdecydowanie „męska” kategoria demonów przyrodniczych (niewieści ród jest reprezentowany w niewielkiej mierze przez czarownice, obłoczyce, oblakinie i powietrznice). Demony powietrzne posiadały wyłącznie kształty antropomorficzne. Do ich zadań należało sprowadzanie deszczów i gradów lub też ich odsuwanie. Potrafiły wywołać uderzenia piorunów, stąd ich przydomek: gromowładni. Kto stawał się płanetnikiem? Wedle podań byli to żywi ludzie, porwani, „połknięci”, „wessani” przez tęczę, która uosabiała smoka.

DEMONY POWIETRZNE
(wg. Religii Słowian A. Szyjewskiego)
ałamujczyny, ażdachy, rozganiacze chmur, płanetnicy, gromowi, zmaki, zduchy, letuny, stuchacze, źmije, czuhajstry, kręcieszki, krocki, latalce, latawce, wirniki, złe latające, szalince, oblakinie, czarnoksiężnicy, czarownice, wirjuszki, wiedźmy, samodiwy, powietrznice, julki, lamie, cmuki, splije, trzymacze chmur, duchomówcy, gondy, smoki.


“Obłoczyce to Boginki drobnej budowy, wzrostu połowy dorosłego człowieka. Proporcje ciała mają normalne, jak dojrzała kobieta. Cechuje je duża smukłość, a poruszają się lekko, płynąc po prostu w powietrzu. Twarze mają szczupłe, głowy z wysokim czołem, włosy proste do ramion, albo do pasam w kolorze błękitnym (…). Oczy mają duże, pałające niebieskim światłem. Główne ich zajęcie to szycie sukien boginiom. Czynią je z płatków śniegu, kropel rosy, mgielnych woali, strzępów obłoków, nici pająków Babioletnich i przyozdabiają różnymi przedmiotami”.

Stworze i zdusze, czyli starosłowiańskie boginki i demony, Cz. Białczyński, 1993

“Płanetnicy zwykle przybierają postać szpetnego człowieka: z wielką głową, wyłupiastymi oczami, ciągle zerkającymi w niebo, czarną skórą, wzdętym brzuchem, skarlałymi rękami i nogami, ubranego w łachmany. Płanetnicy chętnie przebywają w chmurach i mogą władać nimi, rozpędzać je, lub przeciwnie, gromadzić i zsyłać albo zatrzymywać deszcz i grad”.

Zwyczaje, obrzędy i tradycje w Polsce. Mały słownik, B. Ogrodowska, 2001

Obłoczyca (oblakinia)

Płanetnik (planetnik)

Gromowy (thunder)

Slavic gods drawn by Stanisław Jakubowski, part 6/20:

Rugiewit


Rugiewit was a local god adored in the island of Rügen / Rugia, which main cultural centre was Arkona [see: Jaromarsburg]. A description of this cult can be found in the the chronicle of Saxo Grammaticus. He specified that one bigger temple was located in Charenza [Korzenica] on the island, which is situated within the modern-day Germany.

The temple was said to be similar to other Slavic temples, but instead of inner walls, purple curtains were hanging between the columns inside of it. Behind those curtains and between corridors leading to a much darker sanctuary a sacrificial table and a statue of Rugiewit were standing, both made of oak wood. 

On the trunk of this statue 7 human heads were sculpted under one hat. A belt surrounded the hips of the god and 7 huge swords were hanging from it. An additional 8th sword was fastened to the palm of the hand of the statue with a nail. The statue of Rugiewit was so high that the Bishop Absalom, although said to be tall, could scarcely reach the beard of the statue with the blade when he attempted to shatter its head with an axe. The whole trunk of this statue was hollow and swallows were creating their nests inside of it.

Nowadays it’s difficult to say on the basis of such scarce information what kind of a god he was. Considering the size of the statue and the weapons he was bearing, we might conclude that he could have been a god of power and war, under whose guidance the Slavic tribe of Rani was so often making their rapacious neighbours suffer. He’s sometimes referred to as the main god / lord of Rugia.


Source of image: Stanisław Jakubowski “Bogowie Słowian” [”Gods of the Slavs”], 1933. Text is based on the same source, rephrased with corrected grammar and modern English spelling of the names, and contains some additional / updated informations.

For the Polish readers: you might check my bibliography page for more resources under the section dedicated to Slavs and Slavic history.

Check more under my tags Slavic mythology or Polish mythology, and other stories uder the tag tales and legends.

Mitologia słowiańska cz. II

Demony leśne, czyli

Noc padła na las,

las w mroku spał

 

Towarzystwo zamieszkujące lasy, bory i (znajdujące się w pobliżu tych pierwszych) pola. Jak cała pozostała demoniczna brać, są wśród nich osobniki (w miarę) przychylnie nastawione do ludzi, jak i takie, którym lepiej nie załazić za skórę (nawet jeżeli jest ona z kory dębu). W zmianach wizerunku dorównują kreatywnością swoim wodnym krewnym. W Religii Słowian A. Szyjewskiego spotykamy dwie grupy demonów leśnych: duchy leśne w postaci drzew (opiekowały się zwierzyną oraz roślinnością; dla ludzi niebezpieczne, wodzą ich na manowce, gdzie giną z głodu i przerażenia, lub też rozszarpani przez dzikie zwierzęta) i duchy pogranicza – widmowe panie i panowie, których ulubioną rozrywką i – powiedzmy to sobie wprost – jedynym sposobem na nie-życie, było straszenie ludzi oraz, standardowo, porywanie dzieci.

 

IMIONA DEMONÓW LEŚNYCH

(wg. Wielkiej Księgi Demonów Polskich, B. i A. Podgórscy)

baba jagodowa, baba jaga, baba jędza, błąd, błęd, błędnica, borowiec, borowik, borowy, boruta, czerwona baba, duch lasowy, duch pokutny, dziw, dziwonia, jeździec leśny, dziad leśny, jędzona, lasowik, leszowoj, leszy, leśna jędza, leśna żona, leśny strach, leśny król, rusałka leśna, wielki pasterz, zbój, drzewica, bogincorz, dyka baba, lesawka, leśniok, lisna, lisuna, oczeretnik, safian, skoworodnica, smuta, zaborowa, sárenia, bandurka, hejlala, klekanica, licho, zwodzijos, błudička, oman, noclich, prowadnik, obłęd, zwidka, nocna




„Jakieś inne demony zamieszkiwały lasy, jak np. znany z legend polskich boruta, czyli borowiec. Wodzą one ludzi po manowcach, śpiewają bez słów, krzyczą, śmieją się, mają władzę nad zwierzętami, mogą rzucić chorobę na człowieka, co się w las zapuści. Ukazują się w postaci wilka, puchacza i innych.”

Dawni Słowianie, wiara i kult, St. Urbańczyk, 1991

„Lechy, demony leśne, rodzaj satyrów u Rosjan, którzy obdarzali je ludzkim ciałem, od góry do pasa, z rogami, uszami i kozią bródką; od pasa zaś w dół – capa. Kiedy szły przez pola, zmniejszały się do rozmiarów trawy, a biegnąc lasem, dorównywały wzrostem najwyższym drzewom. Odgłosy, które wydają, budzą głębokie przerażenie. Krążą one bez przerwy wokół wędrowców, naśladują znajome im głosy i w ten sposób wabią ich do jaskiń, gdzie znajdują przyjemność w łaskotaniu ich na śmierć.”

Słownik wiedzy tajemnej, Collin de Plancy, 1863

Leszy (leshy)

Mitologia słowiańska cz. III

Demony negatywne, czyli
witajcie w złych czasach

Najbardziej szkodliwe dla ludzi, personifikacja wszelkich nieszczęść, cierpień, chorób, śmierci, plag i klęsk, dotykających zarówno całe społeczności, jak i konkretne osoby. Do tej grupy należały demony, które szkodziły kobietom ciężarnym, położnicom, kradły lub podmieniały niemowlęta; demony duszące ludzi oraz zwierzęta, wysysające z nich krew i siły witalne; demony chorób i śmierci, diabły, czarownice, wilkołaki wszelakiej postaci.

DEMONY NEGATYWNE
(wybrane z: Wielka Księga Demonów Polskich, B. i A. Podgórscy)

bubbul, buka, elfy czarne, morowe dziewice, ałbasty, sybele, anioły śmierci, dżuma, gnieciuch, helo, baba jagodowa, Czerniec, latawica, lejin, mrec, morzkulc, nocny łowca, nocnica, odluda, piekielnica, położnik (inkub), sotona, kikimora, upiór, bezkost, marcholt, rokita, Franc, utopicielka, wieczernice, wieszczi, wilkodłak, wiły, wisielec, wreginy, lëcëper, Stary Miotlarz, straszydło, Dziwożona, grad, Harab, strzyga, jancykryst, libera, licho, lisyvka, tanecznica, mlekowy żmij, niechrzczeniec, Nędza, Iwon, Ksebe, leszowoj, leluja


„Dziwożony najstraszniejsze były matkom, ponieważ porywały im dzieci. Dlatego czatowały przy chatach położnic i skoro znalazły chociażby matkę, ale bez mężczyzny w domu, brały niemowlę, a na jego miejscu zostawiały swoje, które są zazwyczaj krzykliwe, złe, bardzo brzydkie, jednym słowem rodzaj wyrodka. Wszakże można odzyskać porwane dziecię następnym sposobem: skrzywdzona matka wynosi podrzutka na śmietnik, smaga go rózgą, napawa ze skorupki jaja i woła: >. Dziwożona, tknięta w macierzyńskie uczucie płaczem bitego dziecka, odnosi po kryjomu porwane dziecko, a swoje na powrót zabiera.”

Dziennik podróży do Tatrów, S. Goszczyński, 1853


„Czort nieraz się czyni incubum albo sucubum alias (jak to zowią na Rusi) latawcem albo latawicą, do takiej ludzi przywodząc lubieżności, niepowściągliwych amoratorów niecnoty, ze albo białogłowę uformuje z powietrza dla nich urodziwą miłosną a czasem ścirw porwawszy, przy nim układa pokrywszy pięknej ałmazji postacią, albo też dla białogłowy naturalnej, uwikłanej amorami lub cielesności apetycznej, reprezentują mężczyznę, wtedy się czyniąc incubum.”

Nowe Ateny albo akademia wszelkiey scyencyi pełna, B. Chmielowski, 1754

Dusiołek (inccubus)

Dziwożona (Mamuna)