maszyny

Nikt tylko ty. (…) Chcę zasypiać przy tobie i robić ci zakupy i mówić jak bardzo lubię być z tobą ale oni wciąż każą mi robić głupie rzeczy. (…) I chcę się z tobą bawić w chowanego i mówić ci że podobają mi się twoje buty i siedzieć na schodach kiedy bierzesz prysznic i masować ci szyję i trzymać cię za rękę i wychodzić razem żeby coś zjeść i nie obrażać się kiedy mi wyjadasz z talerza i spotykać się w barze i rozmawiać o tym jak minął dzień i przepisywać na maszynie twoje listy i przenosić twoje pudła i śmiać się z twoich wariactw i dawać ci taśmy których nie słuchasz i oglądać wspaniałe filmy i oglądać głupie filmy i narzekać na programy radiowe i robić ci zdjęcia kiedy śpisz i wstawać żeby przynieść ci kawę i bułeczki i drożdżówki i chodzić do Florenta na kawę o północy i nie śmiać się z twoich dowcipów i pragnąć cię wczesnym rankiem ale nie budzić cię żebyś mógł sobie jeszcze pospać i całować twoje plecy i głaskać twoją skórę i mówić jak bardzo kocham twoje włosy twoje oczy twoje usta twoją szyję i siedzieć na schodkach paląc papierosa dopóki twój sąsiad nie wróci do domu i siedzieć na schodkach paląc papierosa dopóki ty nie wrócisz do domu i martwić się kiedy się spóźniasz i dziwić się kiedy jesteś wcześniej i i opowiadać ci o sobie najgorsze rzeczy i dawać ci to co we mnie najlepsze bo jesteś tego warty i odpowiadać na twoje pytania chociaż wolałbym tego nie robić i mówić ci prawdę kiedy wcale tego nie chcę i żałować, że nie znam cię od zawsze.
—  Sarah Kane - Crave
Jeżeli ludzie kiedykolwiek spojrzą na ciebie złym okiem dlatego, że płaczesz z powodu fikcyjnych postaci powinieneś obdarzyć ich spojrzeniem pełnym politowania i im współczuć. Jeżeli oni nigdy nie płakali z powodu fikcyjnego bohatera, jeżeli nigdy żadnego nie kochali (a przecież jaka to przyjemność), jeżeli nigdy nie płakali nad książką, filmem, piosenką to utracili oni jedną z największych przyjemności jakie życie ma do zaoferowania. Ponieważ, to że fikcja nie dotyczy spraw prawdziwych, nie oznacza, że nie zawiera ona prawdy, a znajdziemy ją w alchemii naszych łez
—  Cassandra Clare
W Internecie każdy może być kimś. I o ile kiedyś udawało się to nielicznym, dziś o wiele łatwiej przebić się do świadomości publicznej. Z jednej strony to fajne, że możemy spełniać swoje marzenia, anonimowe nazwisko zamieniać w silną markę, rozwijać się… Z drugiej przerażające, jak namiastka wirtualnej publiczności daje niektórym pozorną pewność siebie. Blogerzy nazywają siebie dziennikarzami, pisarzami, szafiarki stylistkami i redaktorkami mody. Zakup maszyny do szycia w Lidlu lub umiejętność odpruwania metek z logo Fruit of the loom daje ludziom czelność nazywania się projektantami mody. Że wystarczy pokazać cycki lub nazwać kogoś publicznie chujem, by zaskarbić sobie uwagę tłumu. Żyjemy w przestrzeni, w której wyznacznikiem jakości bywa stawka za post sponsorowany, liczba fanów na Facebooku. Tak jak gdyby od niej zależało twoje życie lub śmierć, jakby dzięki temu twoje żarty stały się nagle śmieszniejsze, a riposty trafniejsze. Na szczęście czasami wystarczy wyłączyć komputer, przeczytać kilka stron dobrej książki, wyjść na dwór, odsapnąć, złapać dystans i zatęsknić. Hej ty, wirtualny obywatelu! Z okazji zbliżających się świąt, znajdź czas na chwilę refleksji. Zadaj sobie pytanie: kim jestem i czy jestem wciąż sobą.
Tak czy inaczej, komu potrzebny jest Bóg, który pozwala ludziom zagubić się aż tak bardzo, żeby popełniać samobójstwa? I po co miałby istnieć diabeł, skoro Bóg jest właśnie taki? Może w ogóle istnieje tylko szatan, prawdziwy Bóg tego pieprzonego świata, a może nie ma ani boga, ani diabła ani nic i wszyscy modlą się do niczego, jak dzikie plemiona, które od dają cześć samolotom, ponieważ uważają wielkie maszyny za bóstwa. Jeden wielki, ogólnoświatowy kult samolotów…
—  Jenet Fitch
I chcę się z Tobą bawić w chowanego i dawać Ci swoje ubrania i mówić Ci, że podobają mi się Twoje buty i siedzieć na schodach kiedy bierzesz prysznic i masować Ci szyję i całować Ci stopy i trzymać Cię za rękę i wychodzić razem żeby coś zjeść i nie obrażać się kiedy mi wyjadasz z talerza i spotykać się w barze i rozmawiać o tym jak minął dzień i przepisywać na maszynie Twoje listy i przenosić Twoje pudła i śmiać się z Twoich wariactw i dawać Ci taśmy, których nie słuchasz i oglądać wspaniałe filmy i oglądać głupie filmy i narzekać na programy radiowe i robić Ci zdjęcia kiedy śpisz i wstawać żeby przynieść Ci kawę i bułeczki i drożdżówki i chodzić do Florenta na kawę o północy i nic sobie nie robić kiedy podkradasz mi papierosy i nigdy nie masz zapałek i opowiadać Ci program telewizyjny, który widziałem poprzedniego wieczora i zabierać Cię do okulisty i nie śmiać się z Twoich dowcipów i pragnąć Cię wczesnym rankiem, ale nie budzić Cię żebyś mogła sobie jeszcze pospać i całować Twoje plecy i głaskać Twoją skórę i mówić jak bardzo kocham Twoje włosy, Twoje oczy, Twoje usta, Twoją szyję, Twoje piersi, Twoje pośladki, Twoją… i siedzieć na schodkach paląc papierosa dopóki Twój sąsiad nie wróci do domu i siedzieć na schodkach paląc papierosa dopóki Ty nie wrócisz do domu i martwić się kiedy się spóźniasz i dziwić się kiedy jesteś wcześniej i dawać Ci słoneczniki i chodzić na Twoje przyjęcia i tańczyć do upadłego i przepraszać kiedy nie mam racji i cieszyć się kiedy mi przebaczasz i oglądać Twoje fotografie i żałować, że nie znam Cię od zawsze i mieć w uszach Twój głos i czuć dotyk Twojej skóry i wpadać w panikę kiedy jesteś zła i jedno Twoje oko staje się czerwone, a drugie niebieskie i włosy opadają Ci na lewą stronę, a twarz ma orientalne rysy i mówić Ci że jesteś wspaniała i tulić Cię kiedy się boisz i obejmować Cię kiedy ktoś Cię zrani i chcieć Cię kiedy poczuję Twój zapach i obrażać Cię dotykiem i kwilić jak dziecko kiedy jestem obok i kiedy jestem daleko i ślinić Twoje piersi i pieścić Cię w nocy i marznąć kiedy zabierasz cały koc i dusić się z gorąca kiedy go nie zabierasz i wpadać w zachwyt kiedy się uśmiechasz i rozpływać się ze szczęścia kiedy się śmiejesz i za nic nie rozumieć dlaczego myślisz, że Cię odrzucam i dziwić się jak coś takiego mogło przyjść Ci do głowy i zastanawiać się kim jesteś naprawdę, ale i tak Cię akceptować i opowiadać historię o zaczarowanym w anioła leśnym chłopcu, który z miłości do Ciebie przeleciał ocean i pisać dla Ciebie wiersze i zastanawiać się dlaczego mi nie wierzysz i odczuwać uczucia tak głębokie, że brak słów żeby je wyrazić i chcieć kupić Ci małego kotka, o którego będę zazdrosny bo będziesz poświęcać mu więcej uwagi niż mnie i zatrzymywać Cię w łóżku kiedy musisz wyjść i płakać jak dziecko kiedy w końcu sobie pójdziesz i tępić karaluchy i kupować Ci prezenty, których nie chcesz i odnosić je do sklepu i wciąż na nowo prosić Cię o rękę, mimo, że odmawiasz mi już któryś raz ponieważ Ci się wydaje, że mi na tym nie zależy chociaż zależy mi bardzo od kiedy zrobiłem to pierwszy raz i potem włóczyłem się po mieście, które wydawało się puste bez Ciebie i chcieć tego czego Ty chcesz i wiedzieć, że zatraciłem się cały i mimo to wiedzieć, że przy Tobie jestem bezpieczny i opowiadać Ci o sobie najgorsze rzeczy i dawać Ci to co we mnie najlepsze bo jesteś tego warta i odpowiadać na Twoje pytania chociaż wolałbym tego nie robić i mówić Ci prawdę kiedy wcale tego nie chcę i zachowywać się uczciwie dlatego, że wiem że sobie tego życzysz i gdy myślę, że wszystko skończone czepiać się Ciebie przez króciutkie dziesięć minut zanim na dobre wyrzucisz mnie ze swojego życia i zapomnieć kim jestem i próbować być bliżej bo pięknie jest uczyć się Ciebie i warto zrobić ten wysiłek i mówić do Ciebie źle po niemiecku i jeszcze gorzej po hebrajsku i kochać się z Tobą o trzeciej nad ranem i jakimś cudem, jakimś cudem, jakimś cudem, opowiedzieć Ci chociaż trochę o nieprzepartej, dozgonnej, przemożnej, bezwarunkowej, wszechogarniającej, rozpierającej serce, wzbogacającej umysł, ciągłej, wiecznotrwałej miłości jaką do Ciebie czuję
Żyjemy w chaotycznym świecie gdzie trudno zrozumieć zasady. Bo dlaczego jedni ludzie są biedni, a drudzy bogaci? Dlaczego niektórzy ludzie musza być uchodźcami, a inni są bezpieczni? Dlaczego niektórzy ludzie plują na ulice? I dlaczego jest tak, ze czasami mimo że starasz się zrobić coś dobrego, wciąż spotykasz się z nienawiścią? Nic dziwnego, ze ludzie się poddali. Przestali wierzyć w dobro.
Choć czasami się tak wydaje, to nikt nie jest sam. Każdy z nas jest częścią wielkiego chaosu. I co dzisiaj zrobisz, to będzie to miało efekt w przyszłości. Powinniśmy zapytać kogoś o radę. Trudno powiedzieć, jaki tego będzie efekt. I zazwyczaj nie wiadomo czy wszystko pasuje do siebie. Musimy się troszczyć o siebie nawzajem. Ale efekty twojej pracy zawsze znajdziesz, gdzieś pośród tego chaosu. Za sto lat możemy mieć maszyny, które mogą przewidzieć efekt każdego działania, ale do tego czasu możemy ufać temu - strach się rozprzestrzenia. Ale na szczęście, miłość także.
—  Skam
Pisarstwo jest tylko wynikiem tego, kim się stajemy dzień za dniem przez lata. To cholerna linia papilarna jaźni i to wszystko. Wszystko, co napisano w przeszłości, jest niczym; pisarstwo to… tylko następne zdanie. A gdy nie możesz wystarać się o następne zdanie, nie znaczy to, że jesteś stary, ale że jesteś martwy. Nie ma w tym nic złego, to się zdarza. Pragnę jednak, jak wszyscy z nas, odroczenia wyroku. […] Tak mogą mieć bogowie. To życie poza wszelkimi względami śmiertelności i moralności. To wszystko. Tak ustalone. I gdy mój szkielet spocznie na dnie trumny, gdyby do tego doszło, nic nie będzie w stanie umniejszyć znaczenia tych wspaniałych nocy, spędzonych tutaj, przy tej maszynie.
—  Charles B u k o w s k i “O pisaniu”
Touch down like a 747


Touch down like a 747, one shot.

Paring: larry

Ostrzeżenia: miłość homoseksualna, sceny +18, daddy!kink

Ilość słów: ok 7k

Inspiracja: Ed Sheeran - Autumn leaves, tytuł został zaczerpnięty z tej piosenki.

Autorka: mini /  praca własna, wszelkie prawa autorskie należą do mnie.

Gatunek: smut, fluff

Opis:

Lotnicze AU, gdzie Harry jest pierwszym po Bogu, Louis młodym, uległym stewardem, a całość zaczyna się od wspólnej pasji. Dodajmy do tego kilka lotniczych przepisów, podróży, zmian kontynentów, potężne maszyny powietrzne i niewinny flirt.
I to wszystko trzydzieści tysięcy stóp nad ziemią.

_____

Harry rozgląda się po swojej sypialni w domu rodzinnym w Homles Chapel. Prawie nic się tu nie zmieniło. Może przybyło trochę kurzu na półkach, a drewno mebli zmatowiało. Ale w środku wciąż czuć zapach dzieciństwa, niewinności i czegoś, dzięki czemu wciąż chce się tu wracać.
Jego wzrok ląduje na małym modelu samolotu na komodzie i niewielki uśmiech pojawia się na jego spierzchniętych wargach. Wspomnienia siłą wdzierają się w głowę zielonookiego.
Miał dziesięć lat kiedy ojczym kupił mu pierwszy model wojskowego M28. I Robin na pewno nie spodziewał się, że ten niewinny gwiazdkowy prezent przerodzi się w ogromną fascynację u małoletniego chłopca. Cóż, w fascynację która przetrwała do dnia dzisiejszego.
Harry nie pamięta dokładnie jak to się wszystko potoczyło. Był tylko głupim nastolatkiem, który ubierał szerokie spodnie i bluzy z kapturem, ale wieczorami brał do ręki grube księgi i czytał jak samoloty wzbijają się w powietrze. Czytał natchniony o prawach fizyki, o konstrukcjach, o typach maszyn. I marzył, że będzie mógł kiedyś latać.
Jako szesnastolatek postanowił spróbować swoich sił w pobliskim aeroklubie. Do tej pory pamięta jak przekonywał mamę o wypisanie zgody odnośnie uczestnictwa w szkoleniu szybowcowym. Anne krzyczała głośno, że nie chce zamartwiać się o swoje dziecko, które będzie przecinać strugi powietrza. Ale widziała w oczach Harrego tę iskrę, ten zapał, więc zatoczyła kręgi na swoich skroniach z grymasem na twarzy, a potem podpisała papier.
Cóż, później kręconowłosy zrobił swój pierwszy lot, i w życiu nie czuł się tak wolny… Po prostu wiedział, że to jest to, co chce robić do końca swoich dni.
Jako siedemnastolatek posiadał już licencje na szybowce. Posiadał również złamane serce, bo to był czas pierwszych zauroczeń, miłości i brutalnej rzeczywistości, która uświadomiła go, że woli chłopców. Nie wszyscy byli tak wyrozumiali jak jego matka jeśli chodzi o tę kwestię. Właśnie w takich momentach słabości łapał za ster i wzbijał się w powietrze, czując ulgę i kontrolę nad własnym życiem.
Szybko przesiadł się na samoloty silnikowe. Było inaczej, odpowiedzialnie. Uczył się więcej, a wolne chwile spędzał na lotnisku, bez względu na okoliczności i panującą pogodę. Żar lał się z nieba, a jego czoło pokrywało się kropelkami potu. Poprawiał raybany na nosie, gryząc źdźbło trawy między zębami, ignorując zalotne spojrzenia dziewczyn pracujących na płycie. A potem usadawiał się wygodnie w fotelu i prosił wieżę o pozwolenie do startu. To było to. To zawsze było to.

Keep reading

The chemical, physical kryptonite - One Shot - Tłumaczenie

Tytuł:  The chemical, physical kryptonite (link do oryginału)

Autorka:  scagnetism

Tłumaczenie: Madeleine

Zgoda: jest

Baner: x

Pairing: Louis Tomlinson/Harry Styles

Opis: AU, w którym Harry jest fotografem, Louis studentem na uniwersytecie i spotykają się w kawiarni. Louis nie jest zakochany w Harrym, w ogóle, ani trochę.




Kiedy Louis zatrzymuje się w swojej ulubionej kawiarni, co jest częścią jego zwykłej porannej rutyny, spostrzega coś niezwykłego.


Przy stoliku, który zwykle zajmuje, przy stoliku, na którym równie dobrze można by przeczytać “Louis Tomlinson siada tutaj codziennie, więc ten stolik jest poza zasięgiem każdego, kto nie jest Louisem Tomlinsonem, dziękuje bardzo” , jest kręconowłosy chłopak z twarzą schowaną w gazecie. Louis marszczy na to nos, bo jeśli nie będzie siedział przy tym stoliku, cały jego dzień będzie zmarnowany. To było jego rutyną w przeciągu ostatnich trzech miesięcy i nie zamierza jakiemuś obcemu tego zepsuć.


Dzisiaj nie ma nawet porannych zajęć - jedynie dwa popołudniu - ale wciąż musi wstać i pójść na śniadanie. Ktokolwiek to jest nie zrujnuje jego nagłego przypływu produktywności.


Ignoruje to i podchodzi do lady, decydując, że zajmie się tym kiedy już złoży zamówienie - Dobry Lou - mówi do niego Zayn, rzucając mu spojrzenie znad ramienia przygotowując zwyczajne zamówienie Louisa- Jak się masz?


- Dobrze, ale widzisz tego faceta siedzącego przy moim stoliku? - Zayn mruga. Nie łapie tego - Moim stoliku, Zayn.


Zayn odwraca się od maszyny, która parzy herbatę Louisa, aby zbadać sytuację - Huh. Yeah, jest.


- Dobrze, więc teraz cały mój poranek jest zmarnowany.


- Nie bądź już taką królową dramatu - mówi mu Zayn, kierując się w stronę gabloty wypełnionej ciastami, by wziąć dla Louisa czekoladową bułeczkę - Po prostu usiądź przy innym stoliku. Problem rozwiązany, yeah?

Keep reading

Higher Than Before | Tłumaczenie PL

Tytuł: Higher Than Before
Pairing: Larry Stylinson
Autorka: starseas
Opis: Louis i Harry chodzą do tego samego collegu i nienawidzą się nawzajem, dopóki nie siadają obok siebie w samolocie.
Wyrazy: 8131
Banner: Mini
Beta: Moja miłość - sherriane ♥
Zgoda: Jest

O tak późnej porze w nocy lotnisko wydaje się w połowie pogrążone we śnie.

To dziwna myśl, ale Louis tak uważa. Liam już śpi na swoim siedzeniu obok niego i wszystko jest przygaszone, jasno jest tylko na krawędziach – promienie księżyca rozmywają się na szklanych ścianach i rzucają srebrne paski światła w poprzek kafelków, w poprzek rzędów czekających pasażerów.

Louis rozgląda się dookoła, zauważając, że wszyscy dookoła niego wyglądają jakby byli o krok od drzemki i on rozumie to, szczerze to rozumie.

Jest prawie dziesiąta wieczorem mimo wszystko, a jego grupa studencka nie będzie wywołana przez przynajmniej najbliższe pół godziny, aby wejść na pokład, co jest niefortunne. Przeszedł już przez odprawę bagażową i ma sprawdzony bilet, i mówiąc szczerze, jest cholernie wyczerpany. W każdą inną noc prawdopodobnie byłby teraz kompletnie rozbudzony, ale z czternastogodzinnym lotem przed sobą, Louis naprawdę chce wejść na pokład i odlecieć.

Keep reading

Fanfictions

Zbiór ff mojego autorstwa:


Wieloczęściówki; miniserie: 


Move Together

Move Together, mini seria.

Paring: larry

Ostrzeżenia: miłość homoseksualna, występują sceny +18

Ilość słów: 9,5 k

Gatunek: dramat ( smut, lekki angst, fluff)

Opis:

- Zmieniłeś się.
- A ty prawie wcale, wciąż widzę te same iskierki w Twoich oczach…

AU, gdzie dwójka chłopaków żyje w swoich poukładanych światach, ale jedno spotkanie, przypomni im o tym, co zostawili dawno za sobą. Zderzenie z przeszłością, obietnica, wspomnienia. Być może wszystko wróci i być może już nic nie będzie tak poukładane, jak dotąd.

xxx

XO

XO , mini seria

Paring: larry

Ostrzeżenia: miłość homoseksualna, sceny +18

Ilość słów: 10,7 k

Gatunek: dramat ( sceny smuta)

Opis:

W najciemniejszą godzinę nocy, to twojej twarzy będę szukać w tłumie.

College AU, gdzie Louis to rutyniarz, imprezowicz i najpopularniejszy na roku dupek. I Harry pojawiający się znikąd, owiany słodko-gorzką tajemnicą, robiący sporo bałaganu.
Do tego w gratisie kalifornijskie wybrzeże, ciepłe noce, ogniska, mnóstwo czerwonych kubków wypełnionych alkoholem i uczucia, które nigdy nie powinny były się pojawić.

xxx

So sweet & so cold

So sweet & so cold, opowiadanie wielorozdziałowe.

Paring: larry

Ostrzeżenia: miłość homoseksualna, sceny + 18

Ilość słów: 18,4k

Gatunek: dramat

Inspiracja: Florence and the machine - Never let me go

Opis:

AU, gdzie Louis jest trenerem w The Voice, a Harry przychodzi na przesłuchanie, kradnąc mu oddech. Ich ścieżki łączą się z miłość do muzyki, ale obaj kończą zakochując się nie tylko w niej. Nie wszystko jest jednak takie proste. Całość skąpana w retrospekcjach i emocjach, które miały nigdy nie nadejść.

xxx

Oneshoty:


Touch down like a 747

Touch down like a 747, one shot.

Paring: larry

Ostrzeżenia: miłość homoseksualna, sceny +18, daddy!kink

Ilość słów: ok 7k

Gatunek: smut, fluff

Opis:

Lotnicze AU, gdzie Harry jest pierwszym po Bogu, Louis młodym, uległym stewardem, a całość zaczyna się od wspólnej pasji. Dodajmy do tego kilka lotniczych przepisów, podróży, zmian kontynentów, potężne maszyny powietrzne i niewinny flirt.
I to wszystko trzydzieści tysięcy stóp nad ziemią.


xxx

Make my messes matter 

Make my messes matter, one shot.

Paring: larry

Ostrzeżenia: miłość homoseksualna

Ilość słów: ok 2k

Inspiracja: Sleeping At Last - Jupiter

Gatunek: angst

Opis:

Każde małe pęknięcie we mnie, roztrzaska się głośno.


xxx

Baker Street

Baker street, one shot.

Paring: Larry

Ostrzeżenia: miłość homoseksualna, sceny +18

Ilość słów: ok 9k

Gatunek: dramat, smut, fluff

Opis:

AU, na Baker Street mieści się mieszkanie jednego z najlepszych detektywów w Londynie. Louis Tomlinson jest dupkiem, a Harry mimo to postanawia powierzyć mu sprawę.

xxx

But my world is you

But my world is you, one-shot na podstawie prompta

Paring: larry

Ostrzeżnia: miłość homoseksualna, sceny + 18, mpreg

Ilość słów: ok 6k

Gatunek: dramat

Opis:

- Dwadzieścia tysięcy funtów za każde publiczne spotkanie - Harry odrzeka ze stoickim spokojem, poprawiając się w fotelu.

Oczy Louisa rozszerzają się. Nigdy nie sądził, że będzie w stanie zrobić coś wbrew swoim ideom za pieniądze. Nigdy. Ale dzisiaj nosił pod sercem małą istotę, której miał zapewnić godne życie. Więc zagryza wargę, czując wstyd, a zgoda niemal sama ciśnie mu się na usta.

AU, w którym Harry i Louis postawieni pod ścianą zawierają umowę, dającą niezbędne korzyści obojgu. Nie zauważają momentu, kiedy ratują siebie nawzajem, a kawałek papieru przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie


xxx

I know I’m fool

Paring: larry

Ostrzeżenia: miłość homoseksualna

Ilość słów: ok 2,5k

Gatunek: dramat, fluff

Opis:

Wiem, że jestem głupcem, żeby dać mu uciec z moim sercem.

AU, gdzie w zimną, lutową noc Harry i Louis poznają się na koncercie.


xxx

Atlantic City

Atlantic City, one shot.

Paring: larry

Ostrzeżenia: miłość homoseksualna, sceny +18

Ilość słów: ponad 6k.

Gatunek: dramat/fluff

Opis:

Święta nie oznaczają końca problemów, ale dają czas na zatrzymanie się, chwilowy oddech i refleksję. Louis i Harry są tylko dwójką nieznajomych. I chociaż różni ich tyle rzeczy, paradoksalnie obaj potrzebują tego samego.

Czyli świąteczne AU, gdzie Louis przeżywając rozstanie z narzeczonym, wsiada w pierwszy lepszy samolot. Ląduje w Atlantic City i zupełnie nie spodziewa się tego, co przyszykowało dla niego to miasto.


xxx

West Coast

West coast, one shot.

Paring: larry

Ostrzeżenia: miłość homoseksualna, sceny +18, daddy!kink, suggar!daddy, bottom!Louis, niezgodności historyczne.

Ilość słów: 6/7k

Gatunek: smut, fluff

Opis:

AU. Nowy Jork lat ‘70, jazda drogim Bugatti z opuszczonymi szybami, brak zasad, seks, palenie cygar… I gdzieś pośród tego Louis - siedemnastoletni, beztroski chłopak oraz Harry, czterdziestoletni inwestor w firmie Marka Tomlinsona. Ze spotkań, takich jak to, zwykle nie wynika nic dobrego.

xxx


Electric Indigo

one-shot

Paring: larry

Ostrzeżenia: miłość homoseksualna, sceny +18

Ilość słów: ok 5k

Gatunek: dramat, smut

Opis:

AU, gdzie ponura bostońska dzielnica dyktuje warunki życia. Harry próbuje trzymać się z daleka od kłopotów, ale wygląda na to, że problemy same znajdują jego. Szczególnie pod postacią szatyna, z którym nikt nie chce zadzierać.

Lub

hate/love!fic, gdzie w grę wchodzi pistolet i dwójka porywczych chłopaków.


xxx


Prompty:

1. | I wanna be yours

AU, gdzie Harry jest adwokatem Louisa. Gdzieś w tym wszystkim jest rozstanie oraz nowy związek.

2. | Feels like coming home

Louis przylatuje do Harry’ego do Los Angeles. Uwielbia niespodzianki jakie przygotował dla niego jego chłopak.

3. | See my worry

Lou jest drobniutki i malutki i tańczy w balecie. Jego chłopak go bije i lou jest niepewny i zniszczony. Harry spotyka go i pokazuje jak piękny jest.

4. | Your lips hang heavy underneath me

Louis17 Harry29. Harry jest tatusiem Louisa i pieprzy go przebranego za księżniczkę

5. | Brooks & Gao

AU, gdzie Harry zaprasza Louisa na randkę, ale zawsze zostaje odrzucany. Pochodzą z dwóch różnych światów, a największą dzielącą ich rzeczą są pieniądze. I wszystko toczy się w kawiarni, w miejscu, w którym trudna miłość przeplata się z zapachem budyniowych babeczek i kawy.

6. | We could dream it all

AU, gdzie Louis nie jest stereotypowym gejem, Cassie ma sześć lat i jest jego oczkiem w głowie, a Harry tylko sprzedaje. Dużo fluffu, butów i nieoczekiwanego flirtu.

7. | You’re undiscovered

AU, gdzie Louis i Harry spotykają się w klubie. Niegrzeczna całość skąpana w tequili, małej obsesji i klubowych lampach.

8. | From Eden

AU, gdzie jeden mały, rowerowy wypadek może być początkiem czegoś nowego.

9. | Sweet nothing

AU, gdzie dwóch nastolatków zapomniało jak cienka jest granica między nienawiścią a pożądaniem. Xfactor, zazdrość i kilka niebiesko-zielonych spojrzeń.

10. | Brooks & Gao 2

Zbyt wiele siniaków, troska, pomoc i miłość, która może przecież uleczyć wszystko. Kontynuacja Brooks & Gao.

11. | Lullaby

Louis samotnie wychowuje 14-letnią córkę, która jest po próbie samobójczej i przechodzi ciężką depresję. Wszystko zmienia się na lepsze, kiedy Louis poznaje Harry'ego.   

12. | Just be

AU, Louis ma przekłutą wargę i kocha Harry’ego. Harry nosi wianki we włosach i kocha Louisa. A Niall…cóż, Niall bierze sprawę w swoje ręce.

13. | Undo

AU. Harry i Louis nie przepadają za sobą, a prezes zmusza ich do wspólnej pracy przy projekcie.

14. | Your mess is mine

UNI!Au, Harry wpada na pomysł jak pozbyć się natrętnego Nicka, a Louis zgadza się pomóc.

15. | I was made for loving you

AU, Harry wpatruje się w kocie oczy z małym rozczulonym uśmiechem, ale Louis mówi kategoryczne nie… dopóki nie zostaje odpowiednio przekonany.

16. | Cherry wine

Harry i Louis starają się wykorzystać w pełni swoją kilkudniową przerwę podczas nagrywania xfactor. Czułe szepty, nieśmiały dotyk i Gemma prawiąca kazania.

17. | Said I stole you away

AU, gdzie Harry i Nick są w długoletnim związku i za namową rodziców planują ślub. Wszystko zaczyna się komplikować, gdy Harry poznaje przyrodniego brata Nicka, wesołego, bezkompromisowego szatyna - Louisa Tomlinsona.

18. | Safe & Sound

AU, gdzie Harry ma małą obsesję na punkcie bananów, a Louis postanawia zrobić z tym porządek. Dużo fluffu, hormonów i ciążowego brzucha.

19. | What a night for a dance

AU, Harry i Louis spędzają weekend w Las Vegas. Nie planują wspólnej, pijackiej nocy, ani tego, co z niej wynika.

20. | It’s warm here next to you

AU, gdzie Louis jest uroczym, bezczelnym, flirtującym kelnerem i to być może główny powód, dla którego Harry wolałby być na randce z nim, a nie z dziewczyną siedzącą naprzeciwko.

21. | I wasn’t expecting that

Harry i Louis biorą ślub. Po drodze jednak dzieją się rzeczy, których oboje się nie spodziewali. Wiele wątpliwości, emocji i łez.

22. | Wildest dreams

AU, czas wikingów i Harry, który wraca do swojego kochanka po długiej wyprawie.

23. | I keep dancing on my own

Szkolne AU.

Daje z siebie wszystko co mam, ale to ją zabierasz do domu.

24. | You want me close

AU, gdzie Louis znudzony sławą wraca do rodzinnego domu. Nie spodziewa się zobaczyć kumpla z dawnych lat - Harry’ego, który zdecydowanie zmienił się od ich ostatniego spotkania.


x

“I chcę się z Tobą bawić w chowanego i dawać Ci swoje ubrania i mówić Ci, że podobają mi się Twoje buty i siedzieć na schodach kiedy bierzesz prysznic i masować Ci szyję i całować Ci stopy i trzymać Cię za rękę i wychodzić razem, żeby coś zjeść i nie obrażać się kiedy mi wyjadasz z talerza i spotykać się w barze i rozmawiać o tym, jak minął dzień i przepisywać na maszynie Twoje listy i przenosić Twoje pudła i śmiać się z Twoich wariactw i dawać Ci taśmy, których nie słuchasz i oglądać wspaniałe filmy i oglądać głupie filmy i narzekać na programy radiowe i robić Ci zdjęcia kiedy śpisz i wstawać, żeby przynieść Ci kawę i bułeczki i drożdżówki i chodzić do Florenta na kawę o północy i nic sobie nie robić kiedy podkradasz mi papierosy i nigdy nie masz zapałek i opowiadać Ci program telewizyjny, który widziałem poprzedniego wieczora i zabierać Cię do okulisty i nie śmiać się z Twoich dowcipów i pragnąć Cię wczesnym rankiem, ale nie budzić Cię żebyś mogła sobie jeszcze pospać i całować Twoje plecy i głaskać Twoją skórę i mówić jak bardzo kocham Twoje włosy, Twoje oczy, Twoje usta, Twoją szyję, Twoje piersi, Twoje pośladki, Twoją… i siedzieć na schodkach paląc papierosa, dopóki Twój sąsiad nie wróci do domu i siedzieć na schodkach paląc papierosa, dopóki Ty nie wrócisz do domu i martwić się kiedy się spóźniasz i dziwić się kiedy jesteś wcześniej i dawać Ci słoneczniki i chodzić na Twoje przyjęcia i tańczyć do upadłego i przepraszać kiedy nie mam racji i cieszyć się kiedy mi przebaczasz i oglądać Twoje fotografie i żałować, że nie znam Cię od zawsze i mieć w uszach Twój głos i czuć dotyk Twojej skóry i wpadać w panikę kiedy jesteś zła i jedno Twoje oko staje się czerwone, a drugie niebieskie i włosy opadają Ci na lewą stronę, a twarz ma orientalne rysy i mówić Ci że jesteś wspaniała i tulić Cię kiedy się boisz i obejmować Cię kiedy ktoś Cię zrani i chcieć Cię kiedy poczuję Twój zapach i obrażać Cię dotykiem i kwilić jak dziecko kiedy jestem obok i kiedy jestem daleko i ślinić Twoje piersi i pieścić Cię w nocy i marznąć kiedy zabierasz cały koc i dusić się z gorąca kiedy go nie zabierasz i wpadać w zachwyt kiedy się uśmiechasz i rozpływać się ze szczęścia kiedy się śmiejesz i za nic nie rozumieć dlaczego myślisz, że Cię odrzucam i dziwić się jak coś takiego mogło przyjść Ci do głowy i zastanawiać się kim jesteś naprawdę, ale i tak Cię akceptować i opowiadać historię o zaczarowanym w anioła leśnym chłopcu, który z miłości do Ciebie przeleciał ocean i pisać dla Ciebie wiersze i zastanawiać się dlaczego mi nie wierzysz i odczuwać uczucia tak głębokie, że brak słów żeby je wyrazić i chcieć kupić Ci małego kotka, o którego będę zazdrosny bo będziesz poświęcać mu więcej uwagi niż mnie i zatrzymywać Cię w łóżku kiedy musisz wyjść i płakać jak dziecko kiedy w końcu sobie pójdziesz i tępić karaluchy i kupować Ci prezenty, których nie chcesz i odnosić je do sklepu i wciąż na nowo prosić Cię o rękę, mimo, że odmawiasz mi już któryś raz ponieważ Ci się wydaje, że mi na tym nie zależy chociaż zależy mi bardzo od kiedy zrobiłem to pierwszy raz i potem włóczyłem się po mieście, które wydawało się puste bez Ciebie i chcieć tego czego Ty chcesz i wiedzieć, że zatraciłem się cały i mimo to wiedzieć, że przy Tobie jestem bezpieczny i opowiadać Ci o sobie najgorsze rzeczy i dawać Ci to co we mnie najlepsze bo jesteś tego warta i odpowiadać na Twoje pytania chociaż wolałbym tego nie robić i mówić Ci prawdę kiedy wcale tego nie chcę i zachowywać się uczciwie dlatego, że wiem że sobie tego życzysz i gdy myślę, że wszystko skończone czepiać się Ciebie przez króciutkie dziesięć minut zanim na dobre wyrzucisz mnie ze swojego życia i zapomnieć kim jestem i próbować być bliżej bo pięknie jest uczyć się Ciebie i warto zrobić ten wysiłek i mówić do Ciebie źle po niemiecku i jeszcze gorzej po hebrajsku i kochać się z Tobą o trzeciej nad ranem i jakimś cudem, jakimś cudem, jakimś cudem, opowiedzieć Ci chociaż trochę o nieprzepartej, dozgonnej, przemożnej, bezwarunkowej, wszechogarniającej, rozpierającej serce, wzbogacającej umysł, ciągłej, wiecznotrwałej miłości jaką do Ciebie czuję”.

Sarah Kane “Łaknąć”