marcin Ãz

Istnieje coś takiego jak dopasowanie. Jedni ludzie, zbliżając się do siebie, krzeszą iskry, stukają i ocierają się kantami, drudzy odbijają się od siebie jak gumowe piłki, jeszcze inni, gdy tylko się mijają, zaczynają na siebie wysyłać torpedy i rakiety. Ale są też tacy, którzy… pasują do siebie. Jak dłoń do dłoni.
—  Marcin Przybyłek “CEO Slayer. Pogromca prezesów”
Ze łzami w oczach uniósł środkowe palce ku niebu.
—  Marcin “Kali” Gutkowski - “Krime Story”
roz. 25 -“Szczur we mgle”